Żyj szybko, kochaj głęboko

„Żyj szybko, kochaj głęboko” – już sam tytuł zachęca do przeczytania książki. Jest inspirujące jak motto, którym możemy kierować się w życiu.

Dwójka szesnastolatków, pierwsza miłość, pierwsze pocałunki, czułe gesty, zbliżenie. Wspólne plany na przyszłość i obietnice składane w blasku gwiazd. 

- Obiecujesz troszczyć się o mnie już do końca życia, Jacobie Caplinie?
Jego spojrzenie było bardzo poważne, gdy odpowiedział:
- Obiecuję. Do końca życia.
Żyj szybko, kochaj głęboko


Ale to było prawie cztery lata temu. Teraz Charley zaczyna studia tysiące kilometrów od domu. Rozpoczyna nowy rozdział w życiu. Wiele wycierpiała przez młodzieńczą miłość. Na jednej ze studenckich imprez spotyka Jake’a – chłopaka, który złamał jej serce po raz pierwszy. To z jego powodu uciekła tak daleko od domu.

Nigdy nie przestanę Cię kochać. Bez względu na wszystko.
Żyj szybko, kochaj głęboko

Okazuje się, że Jake przyjaźni się z jej przyjaciółmi, więc nie mogą unikać siebie nawzajem. Sytuacja jest coraz bardziej niezręczna, kiedy Charlie poznaje dziewczynę swojego byłego. Może się wydawać, że trzy i pół roku to wystarczająco długo, aby pogodzić się z zerwaniem, wypłakać się, przecierpieć i zapomnieć. Ale tak nie jest. Mimo to Charlie i Jake postanawiają zachowywać się jak dorośli, którymi przecież są i zostać przyjaciółmi. To z góry jest skazane na porażkę. Jake jest zazdrosny o każdego chłopaka w pobliżu Charlie, a ona wciąż nie potrafi wybaczyć tego, jak ją skrzywdził kilka lat temu. Relacja między tą dwójką jest coraz bardziej skomplikowana.

Czytając książkę, stopniowo poznajemy historię miłości szesnastolatków, dowiadujemy się co tak naprawdę wydarzyło się między nimi i dlaczego Charlie jest tak bardzo zraniona.

Jesteś dla mnie tą jedyną. O tym pisze się książki.
Żyj szybko, kochaj głęboko

Czy można przyjaźnić się z kimś, z kim łączyło Cię tak silne uczucie? Jak wiele jesteśmy w stanie wybaczyć i zapomnieć? Czy prawdziwa miłość zdarza się tylko raz na całe życie?

Miło czytało się tę książkę, ale przyznaję szczerze, że nie porwała mnie. To ciekawa historia, jednak czegoś mi w niej brakuje. Może to tylko moje uczucie. Przeczytajcie sami i się przekonajcie.

„Żyj szybko, kochaj głęboko” zdobywa ode mnie jedną kostkę czekolady.

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Mega mi się podoba ta recenzja i genialne cytaty, które przykuwają uwagę czytelnika. Myślę, że to może być książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy pojawiła się w zapowiedziach byłam nawet zainteresowana, ale teraz sama nie wiem :/ Zapewne jej nie kupie, bo szkoda mi funduszy, ale gdybym ją upolowała gdzie indziej np. w bibliotece, to zapewne bym się skusiła :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podejrzewam, ze na końcu i tak byli razem więc raczej nie opłaca mi się czytać

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam te książke, jest świetna :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog *.*
    http://silenttly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny pomysł z tą czekoladą i czytaniem książek. Dodałabym jeszcze do tego pyszną kawę:)
    Do książki “Żyj szybko, kochaj głęboko” przyciągnęła mnie fabuła, z której wynikało, że dziewczyna i chłopak, którzy kiedyś bardzo się kochali, spotkają się znowu po latach. Jednak tym razem, w tej relacji będzie ktoś trzeci. Wielka miłość zmienia się w wielką zazdrość i wątpliwość. Dawne uczucia odżywają na nowo, a rany które z trudem udało się zagoić, znowu zaczynają krwawić. Muszę przyznać, że książkę czytałam w sumie dwa razy, więc z pewnością mi się podobała. Aczkolwiek, podobnie jak ty nie mogę powiedzieć, że “powaliła mnie z nóg”. Książka ma swoje momenty, jednak nie wszystkie decyzje bohaterów były dla mnie zrozumiałe i w sumie na koniec byłam trochę skołowana. Jednak jeżeli sięgnęłaś po tę książkę, z całego serca polecam ci “Dręczyciela” który ukaże się na polskim rynku w lutym tego roku (ja czytałam po angielsku). Ta konkretnie książka, powaliła mnie z nóg:) A jeżeli ktoś miałby jeszcze wątpliwości czy sięgnąć po “Żyj szybko, kochaj głęboko”, polecam jeszcze jedną recenzję:
    http://www.coprzeczytac.pl/recenzja-ksiazki-zyj-szybko-kochaj-gleboko/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam opis na prawdę ciekawy. Jednak po twojej recenzji jestem trochę do niej zniechęcona. Przeczytam jej inne recenzje. Może jednak mi przypadnie do gustu.
    czytamogladampisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, miałam podobne odczucia tak jak ty. Mimo, że uwielbiam tą autorkę to coraz gorzej jej idzie eh.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)