Tysiąc pięter

2118 rok. Technologia kontroluje cały świat i każdą czynność​ życiową Twojego organizmu.

Poznaj Wieżę z tysiącem pięter i jej mieszkańców.

Avery to zakochana w swoim bracie mieszkanka tysięcznego piętra. Jej brak wad jest wynikiem długotrwałych prac nad idealnym połączeniem genów jej rodziców. Wszyscy ją kochają i uwielbiają.

Czasami Avery zastanawiała się, jak by wyglądała, gdyby rodzice poczęli ją w sposób naturalny lub gdyby przeskanowali ją jedynie pod kątem chorób, jak robiła to większość mieszkańców górnych pięter. (...) Pierson i Elizabeth Fullerowie zapłacili za taką właśnie córkę: z włosami w kolorze miodu, długimi nogami, ciemnoniebieskimi oczami, obdarzoną inteligencją taty i bystrym umysłem mamy.

Leda jest przyjaciółką Avery i o zgrozo również jest zakochana w Atlasie. Aby być "fajniejsza" i bardziej wyluzowana, ale przede wszystkim po to, aby poradzić sobie z ucieczką Atlasa po ich wspólnie spędzonej nocy, zażywała zakazane substancje, które szybko stały się powodem jej upadku. Po wakacjach spędzonych na odwyku od narkotyków w szpitalu wraca do wieży. Aby odzyskać chłopaka, zleca pracę komuś w czarnej sferze internetu. Chce wiedzieć o nim wszystko.

Czy była na to gotowa? Gotowa, żeby tu wrócić i zmierzyć się z tym wszystkim, co wpakowało ją w kłopoty?


Atlas w wieku 7 lat został zaadoptowany przez rodziców Avery tylko po to, aby ich idealna córeczka nie czuła się samotna. Po nocy spędzonej z Ledą spędza rok, wędrując po świecie. Nikt nie wie, gdzie chłopak był i dlaczego znikł tak nagle. Po powrocie do wieży musi zmierzyć się z uczuciem do Ledy, ale również i do swojej siostry.

Uwielbiam romantyzm, który kiedyś wszystko przenikał, gdy na świecie istniało więcej przeszkód. Posłuchaj tej piosenki. (...) Opowiada o miłość, choć zakochani nigdy nie będą mogli się zobaczyć, ponieważ dzielą ich tysiące kilometrów. W naszych czasach nikt nie mógłby napisać takiego utworu, ponieważ nasze życie jest łatwe i zautomatyzowane.

Rylin musiała szybko dorosnąć. Ta siedemnastoletnia dziewczyna rzuciła szkołę, aby rozpocząć pracę, kiedy jej mama zmarła, otrzymała prawa do opieki nad swoją młodszą siostrą. Teraz pracuje ile może, aby utrzymać siebie, siostrę, a długi rosną w oczach i same się nie spłacą. Zmuszona jest do handlowania narkotykami, aby przeżyć.

Eris ma nadzieję, że ostatnie dni okażą się snem. A raczej koszmarem. Kiedy zgodziła się na wykonanie badań dna niezbędnych do utworzenia funduszu powierniczego, który miał zapewnić jej bogatą przyszłość, nie spodziewała się, jak zmieni to jej życie. Dotychczas mieszkanka jednego z najwyższych pięter wieży, ukochana córeczka bogatych rodziców. Kiedy okazuje się, że jej matka zdradziła ojca, a ona jest żywym dowodem tej zdrady, przeprowadza się z matką na 103 piętro. Właściwie niżej upaść już nie mogła. Jak poradzi sobie z życiem w najgorszej strefie wieży?

Watt to niezwykle utalentowany chłopak. A do tego cwany. Swoją inteligencję wykorzystał maksymalnie tworząc Nadię - komputer schowany przed całym światem w jego głowie, który potrafi złamać prawie każdy szyfr, dzięki czemu ma dostęp do wszystkich danych. Od kiedy ma Nadię, Watt wie jak poderwać każdą dziewczynę, wie co, kiedy powiedzieć i zarabia, wykonując nielegalne zlecenia. Czy uda mu się też zdobyć serce najcudowniejszej Avery?

Kto z nich zginie, wypadając z tysięcznego piętra Wieży? Czy będzie to nieszczęśliwy wypadek, a może próba samobójcza?

Cała ta cholerna Wieża pełna była popełnionych przez nią błędów. Ale kto wie, co czekało na nią tam na dachu?

Intrygi, szantaże, kłamstwa i sekrety.

Różne warstwy społeczne. Różne problemu. Jedno marzenie - kochać i być kochanym.

Co do tej książki miałam wysokie oczekiwania. Od kilku miesięcy wszędzie widziałam jej okładkę (która wygląda przepięknie), a że jest wydana przez jedno z moich ulubionych wydawnictw, widziałam, że muszę ją przeczytać. Spodziewałam się, że nie będę mogła się oderwać od lektury, że wciągnie mnie od pierwszej strony. Było inaczej. Czytanie "Tysiąca pięter" szło mi mozolnie, żaden z bohaterów nie ujął mnie, ba, nie czułam do nich w sumie żadnej sympatii. Zachowania postaci mnie denerwowały, bogaci młodzi ludzie, którzy nie liczą się z nikim i niczym, tak mogłabym ich podsumować.

Co było dobrego w tej książce? Sam pomysł. Wieża z tysiącem pięter, o Twoim statusie decyduje które piętro zajmujesz. Aby zrozumieć, jak wielka jest to budowla, warto wiedzieć, że do przemieszczania się po wieży służą swego rodzaju taksówki, a na niektórych piętrach znajdziemy kościół, holograficzne jezioro, czy też kilka szkół. Rzadko ktoś upuszcza wieże, bo i po co, skoro znajdą tam wszystko, czego potrzebują. Autorka wykazała się wielką wyobraźnią i kreatywnością. Podobał mi się też fakt, że prowadzona jest narracja pierwszoosobowa przez kilka najważniejszych postaci. Jedynym powodem, dla którego ukończyłam tę książkę była chęć dowiedzenia się kto, jak i dlaczego zginął, wypadając z dachu wieży, co jest już wspomniane na początku opowieści.

Podsumowując za dobry pomysł, ale jednak niewykorzystanie go w 100%, za to, że nudziłam się, czytając tę książkę i ostateczne niespełnienie oczekiwań - dwie kostki czekolady.

Może zainteresuje Cię również

30 komentarze