PRZEDPREMIEROWO Dance, sing, love. Miłosny układ

Uwielbiam książki o tańcu. Jednak czytanie ich nie przychodzi łatwo. Czytelnik musi wyobrazić sobie zarówno każdy ruch tancerza, jak i rytm utworu, do którego ułożona jest choreografia. Chciałabym, aby każda taka historia była zekranizowana, abym po przeczytaniu mogła sprawdzić, czy dobrze wszystko sobie wyobraziłam.

"Dance, sing, love. Miłosny układ" było początkowo pisane w popularnym serwisie Wattpad. Opowieść ta cieszyła się takim zainteresowaniem, że postanowiono wydać ją w wersji papierowej. Ponad 2 miliony odsłon mówi samo za siebie.

Poznajcie Liv — zawodową tancerkę. Tańczy nieprzerwanie od dziecka, to jej całe życie. Aktualnie należy do grupy tanecznej, która dostaje propozycję udziału w trasie koncertowej sławnego Jamesa Sheridana. Zaczynają się długie i męczące godziny treningów, pełne łez i potu.

Kiedy Liv po raz pierwszy widzi Jamesa, już wie, że go nie polubi. Zupełnie nie zwraca uwagę na tancerzy, traktuje ich jak powietrze. Na każdą próbę przychodzi skacowany i ma lekceważące podejście do wszystkiego. Uważa się za lepszego od innych i pomiata ludźmi. Tak, zdecydowanie dziewczyna nie pała do niego sympatią i nic dziwnego. Wyobraźcie więc sobie szok Liv, kiedy James życzy sobie, aby ta oprowadziła go po Rzymie. Zgadza się, bo przecież gwiazdor może ją łatwo zwolnić, ale jeszcze nie wie, co z tym się wiąże.

Sheridan wykorzystuje fakt, że Liv zna biegle włoski do podrywania spotykanych kobiet. Livia jest jego tłumaczem. Kiedy późnym wieczorem zmusza ją do pójścia do klubu i picia, ta odmawia, widząc, że jutro z rana czeka ją kolejny trening. Niestety, James jest umiejętnym szantażystą i wkrótce Liv jest całkiem pijana.

Kiedy następnego dnia budzi się z bólem głowy, a na próbie nic jej nie wychodzi, jej nienawiść do Sheridana jest jeszcze większa, chociaż myślała, że to już niemożliwe.


Rozpieszczony, bezczelny piosenkarz i niepewna siebie, utalentowana tancerka. Nienawidzą się, ale są skazani na siebie przez długie miesiące trasy koncertowej. Tańczą razem, piją, zwiedzają europejskie miasta. W świetle ulicznych latarni potrafią się dogadać, nie to, co za dnia. Ich rozmowy są pełne zaczepek i sarkazmu, ale bawią czytelnika. Te noce zbliżają Jamesa i Liv do siebie. I mimo że Sheridan ma sławną dziewczynę, którą kocha (co ciągle powtarza), a Livia została zdradzona już dwa razy, to dochodzi do pocałunku między nimi.

Jednak doskonale zdawałam sobie sprawę, że byłam dla niego tylko rozrywką, dziewczyną do towarzystwa i to dosłownie. Laską, z którą można się napić, pobawić, a potem o niej zapomnieć. Nie oczekiwałam od niego niczego (...).

Jednak trasa szybko się kończy, a ta dwójka wraca do swojego poprzedniego życia.

Momentami wydawało mi się, że Livia postępuje głupio i daje się wykorzystywać, pozwala bawić się sobą, nie zważając na swoje uczucia i spore szanse na złamane serce. Chciałam nią potrząsnąć i zapytać, co wyprawia ze swoim życiem. Cóż, wczułam się w tę historię i polubiłam Livię. :)

Miłość w świecie błysków i fleszy, drogich szampanów i uroczystych gal. Miłość zabroniona, trudna i niemożliwa.

Próbowałam się opierać, walczyć z uczuciami, jakie we mnie narastały z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień. Miesiąc po miesiącu. Bezskutecznie. I w końcu przepadłam.
Taniec był dla mnie wszystkim... Dopóki James nie wkroczył do mojego życia.

Tańcz, śpiewaj, kochaj!

Layla Wheldon — to pseudonim Sandry Sotomskiej na portalu dla młodych twórców wattpad.com, na którym publikuje od 2015 roku. Choć na co dzień studiuje informatykę, jej pasją jest pisanie — pisze od kilku lat. Układ na szczęście to jej debiut pisarski. Książka przez długi czas utrzymywała się na wattpad.com jako nr 1 w Romansach i osiągnęła rekordową liczbę odsłon — ponad 2 miliony. W przygotowaniu są kolejne tomy serii Dance & Sing & Love.

Ta historia jest pełna kontrastowych uczuć, nagłych zwrotów akcji i niezwykłych splotów wydarzeń. Książka zakończyła się w takim momencie, że byłam zła na autorkę i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu. To nieskomplikowany romans, który idealnie nada się na wakacyjne wieczory. Wciąga natychmiastowo. Wyzwala wiele emocji. Najpierw nie znosiłam Jamesa tak samo, jak Liv, po jakimś czasie go uwielbiałam, a potem złamał mi serce. Z całego serca polecam Wam tę książkę. Premiera już 17 sierpnia, ale w empiku możecie kupić ją w przedsprzedaży KLIK. Cztery kostki czekolady jak najbardziej zasłużone.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Grupie Wydawniczej HELION.

Może zainteresuje Cię również

30 komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie, aczkolwiek wątpię żebym przeczytała ;p

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietna recenzja, na pewno przeczytam, jeszcze nie wiem,czy na wattpadzie, czy w wersji papierowej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś tydzień temu dostałam tą książkę w prezencie, ale jakoś nie mogłam się zabrać za czytanie, ale bardzo mnie do tego zachęciłaś i na pewno jeszcze dziś zacznę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka na pewno jest jakimś wydarzeniem i jestem nią zainteresowana. Co do twojego tekstu - trochę mało recenzji w recenzji. Właściwie tylko ostatni akapit to twoja ocena, reszta to zarys fabuły.
    Może napisz trochę więcej? O języku czy prosty, oceń okładkę (według mnie piękna), itp.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka czeka na mnie w domu, więc niedługo ja pzrzeczytam. Bardzo chętnie.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio jest sporo szumu wokół tej książki, a opinie na jej temat przeróżne. Sama muszę się przekonać jaka jest i wrobić sobie własną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie czytałam książki z Wattpada, która zostałaby wydana, ale chyba się na tą skuszę, bo mnie zaciekawiłaś opisem :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. brzmiinteresujaco.... Moze sie skusze :)

    e-mally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak niby mnie interesuje ale jakos boje sie, ze sie zawiode... Czasem lubie takie malo wymagajace pozycje ,ktore czyta sie przyjemnie we wannie czy na tarsie w letni wieczor. Jesli bedzie opcja ebooka, zakupie, sprobuje, bo wierze ze watro wspomagac i promowac nowych pisarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje się idealna dla mnie, ma chyba wszystko to co lubię w książkach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja pasja to taniec, A nie czytałam o nim jeszcze żadnej książki. Może to będzie moja pierwsza... ��

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka, gdyby znalazła się na mojej półce, byłaby istnym ewenementem, gdyż jeszcze nigdy nie miałam książki o tańcu. Warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje się być bardzo ciekawa. Podoba mi się okładka, aczkolwiek - nie ocenia się książki po okładce. Świetna recenzja, serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam zacząć ją czytać w zeszły weekend, ale się nie udało, więc zabieram się za nią od jutra ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. tematyka zdecydowanie nie dla mnie :) chociaż sama historia faktycznie mogłaby być ciekawa, łatwa w odbiorze historia dwojga ludzi skazanych na siebie ;) dobrze, że Tobie się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię romanse, a po Twojej recenzji mam chrapkę na tę książkę. Koniecznie będę musiała się za nią rozejrzeć :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję tak obszernej recenzji. Widać bardzo to lubisz. Ja tego rodzaju książek nie lubię. Wolę oglądać na ekranie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ym, nie chcę być kąśliwa, ale...Czy ty naprawdę czytasz tylko książki o miłości? Prawie wszystkie recenzje są w tym gatunku. Pomyśl o urozmaiceniu bloga, bo jest fajny i mógłby się rozwinąć, ale musisz mu dać skrzydeł. :)
    https://pokazswepiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz, że jak chodziłam do gimnazjum chciałam być tancerką? :D Wtedy do kin wchodziła seria filmów Step Up i to one zaraziły mnie zajawką do tańca. Więc chętnie przeczytam. Czekam na recenzje jakiejś książki fantasy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Amazing post, dear! Looks wonderful :)
    Hugs ♥
    LIANA LAURIE

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie czytałam książki o tańcu, a faktycznie, może to być ciekawe wyobrażać sobie jak tańczą bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  22. czytam dziś już druga recenzję tej powieści i... 2 całkowicie odmienne, powiedzialabym wręcz, że skrajnie;) Musze chyba sama się przekonać:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czekam na tę książkę miesiącami! Cieszę się, że ją zrecenzowałaś, bardzo przyjemnie czyta się twoje teksty.
    Pozdrawiam,
    Aleksandra Drążek

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio mam ochotę na książki tego typu, więc jeśli będę miała okazję to z pewnością się skuszę :)

    Pozdrawiam,
    http://pomiedzyrozdzialami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za tego typu książkami, więc niestety, ale się nie skuszę.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam do książki pewne zastrzeżenia. Alkohol, wulgaryzmy były ogromnym minusem. Czasem nie rozumiałam zachowania Liv i James. Mimo to książkę oceniam na plus. Spędziłam przy niej miło czas, a styl pisania autorki był ogromnym atutem. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom :)

    http://zofiawkrainieksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)