Wizyta w studiu Harry'ego Pottera

To miejsce, którego nie można przegapić, będąc w Wielkiej Brytanii. Oddalone około godziny drogi od centrum Londynu studio Warner Bros będzie idealne na wycieczkę dla każdego fana Harry'ego Pottera i nie tylko. Bez względu na wiek będziecie tam się dobrze bawić. I mówię to ja — NIE fanka całej serii o dobrze znanym czarodzieju. Na czym polega fenomen tego studia? Znajdziecie tam scenografię, rekwizyty, stroje, słowem —  wszystko, co zostało wykorzystane na planie Harry’ego Pottera. Sprawdźcie sami. Dziś zabieram Was na wycieczkę do tego miejsca.


Dojechaliśmy na miejsce, poziom ekscytacji w autobusie jest nie do wytrzymania. Sam kierowca mówi nam, że bez różdżek mamy nie wracać. Jasne... Wydaje mi się, że tylko ja nie czuję tej atmosfery. Jak na złość już w kolejce (długiej, ale szybko się przesuwała, więc czekaliśmy może z 5 minut) widzę ok. 5-letniego chłopca, oczywiście cały ubrany na podobieństwo Harry'ego Pottera. Peleryna, okulary, piorun na czole i oczywiście różdżka w ręku. Widać, że to będzie dla niego niesamowita przygoda. Uśmiecham się na tę myśl.

Na wejściu dostajemy paszporty. Są w nich ćwiczenia, które można wypełniać podczas zwiedzania. Mamy też odnaleźć specjalne miejsca, gdzie mamy możliwość przybicia kilku pieczątek w naszym paszporcie. Przyznaję, że taki gadżet to i mnie się spodobał. Przestałam narzekać. ;)

Zaczynamy zwiedzanie od krótkich informacji o powstawaniu książki, pomyśle na fabułę. Już widzimy fragment scenografii – schowek pod schodami, gdzie spał Harry. Na ścianie jest zawieszony cytat J.K. Rowling („Żadna historia nie istnieje, dopóki ktoś nie chce jej słuchać”).




Przechodzimy do kolejnego pomieszczenia, gdzie na ścianach wyświetlane są plakaty wszystkich części Harry’ego Pottera z całego świata. Zauważyłyśmy z koleżanką również polski plakat.



Kolejna sala to kino. Po zajęciu miejsc rozkoszujemy się kilkuminutowym materiałem filmowym zza kulis. Dowiadujemy się, jak nagrywana była magiczna seria. Na koniec filmu widzimy wrota do Wielkiej Sali (The Great Hall). Wtedy dzieje się, coś, co zaskoczyło wszystkich – ekran podnosi się do góry i widzimy właśnie te wrota wykorzystywane w scenografii. To była ogromna niespodzianka. Zbieramy się przy drzwiach, a przewodnik pyta, kto z zebranych ma dziś urodziny. Taka osoba ma zaszczyt otwarcia drzwi i wprowadzenia nas do sali, w której bohaterowie HP najczęściej zbierali się, aby zjeść wspólnie posiłek.



Wielka Sala wywiera na mnie niesamowite wrażenie – na stołach wszystko jest przygotowane tak, jakby zaraz miała być uczta dla nas. Wszędzie są elementy scenografii – stroje, żyrandole, nawet latające świece, które były po prostu zawieszone na białych, prawie niewidzialnych niciach. Przepraszam, za zdradzenie tego sekretu. 



W kolejnym pomieszczeniu mamy zbiór różnych elementów scenografii. Widzimy, jak wyglądał Hogwart podczas Bożonarodzeniowego balu (The Yule Ball). Możemy zajrzeć do sypialni bohaterów. Co więcej? Spójrzcie na poniższe zdjęcia.







Wizyta w studiu Warner Bros to nie tylko patrzenie i oglądanie. To również zabawa. Możesz sam spróbować przywołać swoją miotłę albo nauczyć się wykonywać specjalne ruchy niezbędne do rzucania zaklęć różdżką. Usiądź wygodnie w pociągu i słuchaj poleceń, dotykaj okna, udaj przerażenie, śmiej się, a później obejrzyj film ze swoim udziałem z podróży do Hogwartu. Radość zwiedzających gwarantowana.



Czas wejść do Zakazanego Lasu. Niezwykle klimatyczne miejsce, można poczuć się jak w prawdziwym lesie. Nie jednokrotnie słyszałam krzyki moich koleżanek. Nic dziwnego, że się przestraszyły. Wyobraźcie to sobie – wchodzicie do lasu, gdzie jest naprawdę ciemno (jak widać zresztą na zdjęciach), a tu nagle z góry powoli spada ogromny RUSZAJĄCY SIĘ pająk. Jasne to tylko element scenografii, ale naprawdę można się przerazić, jeśli nie spodziewasz się takich niespodzianek. I te dźwięki… Naprawdę przerażające miejsce.





Kolej na naprawdę dobrze znane miejsce – Peron 9 i 10. Jeśli odnajdziecie peron 9 ¾, możecie próbować dostać się do Hogwartu. Nie zdradzę, czy Natalii to się udało. ;)





Dalej – przerwa na posiłek i spróbowanie ulubionego napoju uczniów magicznej szkoły – piwa kremowego. A za oknem mamy już widok na Knight Bus i dom rodzinny Harry’ego.



Co znajdziemy w domu? A nawet dyplom za jedzenie swojego lunchu. Ale i pokój z listami z Hogwartu, które na początku pierwszej części zaatakowały rodzinę czarodzieja.







Przechodzimy przez most i udajemy się do kolejnej części budynku. Tam znowu widzimy fragmenty niesamowitej scenografii. Uliczka ze sklepami dla czarodziei. Komu sowę? Kto chce zakupić różdżkę?












W kolejnym miejscu możecie rzucić okiem, jak szczegółowe musiały być projekty dla każdego przedmiotu wykorzystanego w filmie. Niezwykle ciężka praca.


I wreszcie. Coś na co, wszyscy czekają. Hogwart. Szkoła wygląda niesamowicie i jest naprawdę ogromna. Na ekranach obok budynku możecie sprawdzić, jak dzień po dniu postępowały prace nad tym elementem scenografii. Hogwart nocą? Podziwiajcie.










Nasza wycieczka kończy się na sklepie z pamiątkami. A tam uważajcie na swoje portfele – łatwo wydać naprawdę sporą sumę, bo wszystko jest dość drogie. Ale czego tu nie ma – różdżki, miotły, szaliki, rękawiczki, pocztówki, biżuteria, nawet szaty!








To studio filmowe było domem dla wszystkich osób pracujących przy produkcji każdego filmu przez ponad dziesięć lat.

Skoro jest tam tak super, to i miejsce to cieszy sporym zainteresowaniem. Bilety nie są tanie. 40 funtów za bilet dla dorosłego. 31 funtów za dziecko 5-15 lat. 2 dzieci i 2 dorosłych lub 3 dzieci i 1 dorosły to bilet rodzinny za 126 funtów. Koszt to jedno. Trzeba również zarezerwować swoją wizytę z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem…

Mam nadzieję, że wycieczka Wam się podobała, jak i mnie. Naprawdę, bez względu na to, czy jesteś fanem serii o przygodach czarodzieja, bez względu ile masz lat, będziesz się tam dobrze bawił. Zapewniam Was na własnym przykładzie. Na zwiedzenie potrzebujecie min. 3 godzin, a najlepiej zarezerwować sobie cały dzień. Zachęcam Was do rezerwowania biletów. :)

A czy Ty, jesteś fanem serii o Harry'm Potterze?

Może zainteresuje Cię również

18 komentarze

  1. Faktycznie jest tu tak magicznie. Zazdroszczę mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę! Piękne tam jest i z pewnością zdjęcia tego nie oddają! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O mamoooooo, chcę tam być!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę! Chciałabym kiedyś się tam wybrać, jedno z moich jeszcze niespełnionych marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  5. Magia :) super! nawet nie wiedziałam, że jest takie muzeum :D
    zaczytanamona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne miejsce :) bardzo chciałabym kiedyś je odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ale niesamowite miejsce. Fajne zdjęcia !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. W Londynie byłam dwukrotnie a nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego miejsca ! Jestem potterhead i kolejnym razem na pewno nie ominę tego studia..!
    Tylko zastanawia mnie dlaczego piszesz Howardu a nie Hogwartu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione już, mam nadzieję, że wszędzie. Dzięki za cenną uwagę. :)

      Usuń
  9. Matko jak ja bym chciała tam pojechać i zobaczyć to na własne oczy ;D Uwielbiam Harrego Pottera <3 Świetna relacja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ogromną fanką HP, mieszkam w UK i jeszcze tam nie byłam... Jak to jest? :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamiętam, jak tam byłam! Chociaż nie czytałam Harrego, to świetnie się tam bawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę! Chciałabym znaleźć w tym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany! Zazdroszczę! To moje marzenie, żeby tam się wybrać. Może kiedyś je spełnię :)
    Buziaki! :*
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, jak tam jest cudowne! Koniecznie będę musiała się tam wybrać! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczny wpis ! :) Najbardziej lubię czwartą część książki. Dzięki za zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę, bo z chęcią wybrałabym się do tego studia <3 <3 <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
NIE ZOSTAWIAJ LINKU DO SWOJEGO BLOGA - ZNAJDĘ GO NA TWOIM KONCIE GOOGLE.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)