Małe życie

Teraz nie rozumiesz tego, co ci mówię, ale kiedyś zrozumiesz: cała sztuka z przyjaźnią polega na tym, żeby znaleźć ludzi lepszych od siebie, nie inteligentniejszych, nie bardziej cool, ale lepszych, serdeczniejszych i bardziej wybaczających, a potem szanować ich za to, czego mogą cię nauczyć, i słuchać ich, gdy mówią ci coś o tobie samym, choćby i najgorszego... albo i najlepszego, to się zdarza; i ufać im, co jest najtrudniejsze ze wszystkiego. Ale też i najlepsze.
Małe życie

"NAJWIĘKSZE WYDARZENIE LITERACKIE 2015 ROKU", "NAJGŁOŚNIEJSZA AMERYKAŃSKA POWIEŚĆ ROKU" - takie informacje możemy przeczytać na okładce "Małego życia", a co ja myślę o tej książce?

Bez przyjaciół nasze życie jest puste. To właśnie przyjaciel cieszy się Twoimi sukcesami, daje kopniaka w cztery litery, kiedy masz doła, lub po prostu ogląda z tobą film i zajada się czekoladą. Mówi się, że można mieć tylko dwóch najlepszych przyjaciół, reszta to tylko dobrzy kumple. Czy to prawda? Nie mnie to oceniać. Poznajcie opowieść, która opowiada losy czwórki najlepszych przyjaciół na przełomie czterdziestu lat. 

Architekt, prawnik, malarz i aktor - młodzi mężczyźni wkraczający właśnie w dorosłość. Rozpoczynają swoje kariery, spędzają razem czas, pokonują problemy życia codziennego, zmagają się z demonami przeszłości, która odgrywa w tej książce dużą rolę.

Z początku wydaje się, że ich życie jest sielankowe. Dorobili się pieniędzy, mają świetne prace, pielęgnują swoją przyjaźń. Jednak z każdą kolejną stroną poznajemy dogłębniej dzieciństwo bohaterów. Opieka nad niepełnosprawnym bratem, brak rodziny, gwałty, prostytucja, samookaleczanie się. Niektóre sceny są tak drastyczne, że wzdrygałam się, czytając je, inne musiałam po prostu pomijać - nie byłam w stanie przeczytać je do końca.

Jakie Malcolm ma powody do zmartwień?, pytał JB, kiedy ich przyjaciel się czymś trapił, ale Jude wiedział: Malcolm się martwił, ponieważ żyć znaczy martwić się. Życie jest przerażające, nieprzewidywalne. Nawet pieniądze nie uodpornią na to Malcolma całkowicie. Życie i jemu się przydarzy i będzie mu musiał odpowiedzieć, tak jak reszta z nich. Wszyscy czterej - Malcolm ze swoimi domami, Willem ze swoimi dziewczynami, JB ze swoimi farbami, on ze swoimi żyletkami - poszukiwali pewności, czegoś, co należy tylko do nich, czegoś, co ich odgrodzi od straszliwego ogromu, niemożliwości świata, od jego bezlitosnych minut, godzin i dni.
Małe życie


"Małe życie" polecało mi wiele osób. Polowałam na tę książkę dłuższy czas. W końcu kupiłam ją i nie mogłam się doczekać, aż przeczytam każdą z ponad ośmiuset stron. Już z samej okładki dowiadujemy się, że ta niezwykła opowieść stała się "największym wydarzeniem literackim 2015 roku" oraz "najgłośniejszą  amerykańską powieścią roku". Te określenia jeszcze bardziej utwierdzały mnie w przekonaniu, że zaraz przeczytam fantastyczną książkę. A jednak już od początku czytanie jej szło mi mozolnie, akcja mnie nie wciągnęła, często myliłam postacie, a niektóre sceny wprawiały mnie w osłupienie i obrzydzenie. Nie mogę zaprzeczyć, ta historia jest wyjątkowa, dobrze napisana, ale chyba aż za bardzo szczegółowo. Pomysł na książkę był dobry, ale to nie jest książka, do której chciałabym wrócić. 

Jude był optymistą. Miesiąc po miesiącu, tydzień po tygodniu codziennie rano decydował się otworzyć oczy, przeżyć jeszcze jeden dzień na świecie. Robił to, nawet kiedy czuł się tak podle, że nawet ból przenosił go w inny stan świadomości, gdzie wszystko, nawet przeszłość, którą tak bardzo starał się zapomnieć, blakło w szarą akwarelową breję. Robił to, kiedy wspomnienia wypierały z jego mózgu wszystkie bieżące myśli, kiedy prawdziwego wysiłku, prawdziwej koncentracji wymagało utrzymanie się przy teraźniejszym życiu, powstrzymanie się od amoku desperacji i wstydu. Robił to, nawet kiedy był wyczerpany próbami, kiedy bycie obudzonym i żywym wymagało od niego tyle energii, że musiał poleżeć w łóżku, dopóki nie wymyślił powodów do wstania i podjęcia kolejnej próby, chociaż byłoby znacznie łatwiej pójść do łazienki, odlepić z kryjówki zamykaną na suwak plastikową saszetkę zawierającą waciki i żyletki, i chusteczki nasączone spirytusem, i bandaże i po prostu się poddać. To były najgorsze dni.
Małe życie

Kolejny raz okazuje się, że książka, która została bestsellerem, nie podoba mi się. Nie wiem, co sprawia, że dana powieść dobrze się sprzedaje, ale wiem, że nie będę pisać w samych superlatywach o powieści, która mnie po prostu męczyła podczas czytania. "Małe życie" zdobywa jedną kostkę czekolady.


Jak myślicie, jest to książka w waszym guście? Zamierzacie ją przeczytać, a może macie ją już za sobą? Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o "Małym życiu".

Może zainteresuje Cię również

90 komentarze

  1. Od dawna planuję wziąć się za czytanie tej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle świetnie napisana recenzja, ostatnio widziałam ją w jednej z księgarni i wydawała się fajną opcją. Teraz już wiem że kupię niebawem i sama przeczytam/ Ja kocham moich przyjaciół za wszystko co dla mnie robią, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka jednak Cię nie zachwyciła - faktycznie: pomysł na książkę rewelacyjny. Chyba sama po nią sięgnę, może akurat mnie ta szczegółowość przypadnie do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tą książką, ale wygląda na prawdę ciekawie ;p
    Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet spoko ksiazka moze kiedys przeczytam. Mnie osobiscie zachwycila seria ksiazek "Arabska żona" Tanya Walko polecam bardzo.
    Super blog, fajne recenzje
    Zapraszam do mnie http://sportowyblogewy.blogspot.com/2016/11/water-detox.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudowny post! :)
    OCzywiście wszystkie Twoje posty są super! ;)
    Obserwuje! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak mimo wszystko zaryzykuję i sama sprawdzę, jak to jest z tą książką. Jak mi się nie spodoba, to razem możemy tańczyć wokół ogniska kankana XD

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami już tak jest. Uwielbiam czytać książki i miałam kilka sytuacji, że została mi polecona "świetna książka", a po przeczytaniu 30 stron została rzucona w kąt. :) Czekam na więcej dobrych książek!

    OdpowiedzUsuń
  10. zaczałem czytać ale nie wpadła do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Opis bardzo mi się spodobał i cytaty też, w ogóle nie spodziewałam się, że twoja ocena nie będzie pochlebna. Jednak skoro dostała od ciebie jedną kostkę czekolady to już wiem, że na pewno po nią nie sięgnę.
    czytamogladampisze.bogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam okazji jeszcze jej przeczytać, ale wydaje się być ciekawa :)
    POZDRAWIAM,
    MALWA

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze jej nie przeczytalam, póki co czeka ona sobie w kolejce ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam dużo o tej książce i widziałam ją w Empiku i żałuję, że nie kupiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka wydaję mi się ciekawa, ale skoro twierdzisz, że nie warto to może i racja. Fabuła często wydaję się dobra, a gorzej z wykonaniem.

    KLAUDIALISIECKA BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo interesująca książka. Muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba jednak się na nią nie zdecyduję. 800 stron nudy...nie dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka jest bardzo intersującą. Moja koleżanka ja czytała i jej sie podobała. Ja sama jej nie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam o tej książce... Może kiedyś się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio polubiłam czytanie i z pewnością po nią sięgnę ! Wczoraj skończyłam czytać " Obudź się kopciuszku " cudowna książka o niesamowitej historii dorosłych ludzi. Polecam ! :)

    Pozdrawiam ! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Przeczytałam ,,amerykańska". Takie określenia wyjątkowo wzmacniają lekturę.
    Bez przyjaciół życie puste... ale jesli masz mnóstwo dobrych znajomych to już tak puste nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzadko czytam książki, ale może czas się na jakaś skusić ;) thecloudybrunette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. 800 stron? nawet więcej niż Harry Potter!Idealnie! Na pewno kiedyś przeczytam!

    http://little-jay999.blogspot.co.uk/2017/02/jak-to-naprawde-mieszka-sie-w-anglii.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie napisana recenzja ! Długo zastanawiałam się nad kupnem tej książki i chyba wkoncu się skuszę ��

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka zaciekawiła mnie tak na prawdę tylko dlatego, że stało się o niej głośno. Jesteś kolejną osobą, która pisze, że się z nią meczyla. Chyba dobrze zrobiłam odkladajac ja na półkę przed pójściem do kasy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta książka jest na mojej liście mast have.

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam ją w księgarni i zastanawiałam się nad nią, ale trochę bałam się jej gabarytów.
    Przekonałaś mnie, napewno za nią złapie, jak nadarzy się okazja !

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz się z nią spotykam, ale chętnie przygarnę gdy nadejdzie drugie spotkanie! :)

    Dziękuję za komentarz i zapraszam częściej!
    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie słyszałam o tej książce. Nie lubię tak drastycznych opisów, też chyba nie byłabym w stanie przeczytać wszystkiego. ja zdecydowanie wolę lekkie książki dla relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta książka była w biedrze za 25 zł, a ja głupia nie kupiłam. Do teraz mam wyrzuty sumienia :(

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że Ci się nie spodobała, ale recenzja jest naprawdę świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie również nie przypadła do gustu.Czytałam ostatnio również książkę "Za nim się pojawiłeś" Jojo Moyes niby hit,ale przereklamowany.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post :) bardzo ciekawa książka!

    OdpowiedzUsuń
  34. Na samym początku muszę powiedzieć, że mega podoba mi się skala kostek czekolady, nie jest tak jak na więksości blogów z recenzjami 4/5 tylko naprawdę wymyśliłaś cos swojego i naprawdę wyróżniającego się.

    Szczerze mówiąc, to okładka skłoniła mnie do myślenia że ta książka jest miła, przyjemna i szybko będzie się ją czytało mimo ponad 800 stron. Jednak czytając Twój opis tych sytuacji nie mam zbytnich chęci na jej przeczytanie. Wydaje mi się, że jest to książka dla ludzi o troszkę twardszych nerwach, a ja niestety takich nie mam. Może kiedyś jeśli wpadnie mi przypadkowo w ręce i będzie na promocji to ją wezmę, ale teraz raczej nie widzę jej na półce, bo jeśli wydam na nią dużo i mi się nie spodoba albo przeczytam tylko 3 strony to będzie mi trochę głupio, zwłaszcza, ze wolę kupić coś, co jest miłe i mało brutalne, a tego chyba nie powinnam się spodziewać po tym tytule.

    Pozdrawiam i życzę samych dobrych książek w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. słyszałam o tej książce, ale raczej nie przeczytałabym jej.. po pierwsze ze względu na temat, który raczej nie czytałoby mi się przyjemnie, a po drugie jest zdecydowanie za długa i by bardzo mnie męczyła.. jesli chodzi o przyjaciół to uważam, że nie jest prawdą stwierdzenie, że bez przyjaciół życie jest puste.. mogłabym tu opowiedziec historię z własnego życia, ale nie o to chodzi.. uważam, że jesli ktoś ma przyjaciela to ok, fajnie, życze długich lat przyjaźni, ale jeśli ktoś nie ma to trochę niefajne jest jakby narzucanie, że przyjaciel jest taki potrzebny, bez przyjaciela życie jest bez sensu itp.. nie mam przyjaciela od kilku lat, za to mam chłopaka i przy nim ani razeu nawet nie pomyslałam, że chciałabym mieć przyjaciółke , bo wszystko co bym robiłą z nią, mogę robić z moim chłopakiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najważniejsze w związku jest to, by poza miłością były też przyjaźń i partnerstwo, więc wychodzi na to, ze Twój chłopak jest też Twoim przyjacielem, tak? No chyba, ze przykleiłaś mu etykietkę chłopaka i na tym koniec :)

      Usuń
  36. Bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki, myślę że jest w moim guście :)
    Pozdrawiam
    wkomenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Zaczynając od samej okładki książki- bardzo inna i oryginalna ale z jednej strony tajemnicza.
    Fabuła? Trochę nie w moim guście aczkolwiek wiem już co mój ukochany dostanie na walentynki!
    Twój blog? Cudny! Posty są na prawdę porządne, design jak najbardziej adekwatny do tematyki bloga. Skala kostek czekolady? Nie wpadłabym na to. Oryginalne, miłe, fajne, pasujące do całości, niczym wisienka na torcie. Zostaje tu na zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  38. Książka jest dość ciekawa, ale jednak jakoś nie sądzę, że ją przeczytam. Jednak wspaniale i ciekawie to wszystko napisałaś, aż chciało się czytać :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię Twojego bloga :)
    Dobra recenzja, a po książkę z miłą chęcią sięgnę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Wydaje się być bardzo ciekawa, wiele mądrych i życiowych słów jest tam zawartych :)
    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajny post, nigdy nie czytałam tej ksiązki i nwm czy bym ją kiedykolwiek przeczytała bo nie interesują mnie takie książki

    OdpowiedzUsuń
  42. Widziałam tą książkę w Biedronce i żałuję że nie kupiłam :/ ale mam nadzieję że będzie jeszcze okazja.

    Kiudlis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Wiele słyszałam o tej książce ale powiem szczerze muszę się jeszcze zastanowić :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    Agaa
    lovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Ta książka wydaje się bardzo fajna, chyba sobie ją kupię. Chociaż obawiam się, żę się zanudzę tak jak ty xD

    OdpowiedzUsuń
  45. Okładka bardzo pomysłowa i pewnie by mnie skusiła, ale jak widać nie można oceniać książki po okładce :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak zawsze super napisana recenzja tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ja nie czytam książek, ale chcę zacząć w koncu :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Niestety miałam styczność z książką i niestety jej nie przebrnęłam. Raz: nie moja bajka, dwa... No ja wiem, ze trzeba "poszerzać horyzonty" w imię idei rozwouj, jednak jak już czytam, to niech mnie przynajmniej interesuje, co dalej.

    Smutne, ale recenzja była bardziej wciągająca od samego początku...

    Zapraszam na mam-biblioteke.blogspot.com - startujemy

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajna recenzja, z reszta jak zawsze. Uwielbiam czytać Twojego bloga, bo wiem, że zawsze znajdę jakąś ciekawą książkę dla siebie ;)

    http://livetourevel.blogspot.com/2017/02/liscie-manuka-ziaja.html

    OdpowiedzUsuń
  51. Zaczęłam czytać tą książkę ale nie mogłam dobrnąć do końca. Zdecydowanie nie moja bajka.
    Szkoda że ta książka nie przypadła Ci do gustu.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo dobry opis, książka jednak nie dla mnie, może następna propozycja będzie bardziej w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Recenzja książki brzmi świetnie, aż nabrałam prawdziwej ochoty na przeczytanie jej, a później przeczytałam, że jednak Ci się nie podobała, co mnie zaskoczyło. Również miałam taką sytuację z polecaną przez wielu ludzi książką "Panika". Właściwie ciężko mi było przez nią przebrnąć, nie ciekawiła mnie tak, jak większość lubianych książek. Tak jak Ty, przeczytałam, ale raczej nie chcę do niej wracać. Wychodzi na to, że książka musi mieć w sobie "to coś", co pasuje idealnie do Twojej duszy i będzie cię zachęcało do czytania ;)
    Pozdrawiam,
    http://a-little-bit-of-magic-26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. To normalne, że bestsellery nie są zachwycające. To zwykły ochłap literacki by zbijać jak najwięcej pieniędzy. ;)

    zapraszam do siebie KLIK

    OdpowiedzUsuń
  55. Także się zastanawiałam nad tą książką, jednak teraz ją sobie chyba odpuszczę. Ciekawy styl pisania, jednak po dłuższym czasie, po prostu nie chce się tego czytać, ponieważ trzeba analizować każde zdanie.

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  56. Osobiście jej nie czytałam i nie wiem czy przeczytam,fajnie że recenzujesz też te gorsze książki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Fajnie, że Twoja opinia jest szczera i nic nie ukrywasz ;D
    zapraszam na moj blog

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetna recenzja, chyba muszę wybrać się jutro do Bibljoteki :) Szkoda że tobie nie przypadła do gustu :(

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Hmm no opis książki i pomysł na powieść wydaje się ciekawy ale ja też nie lubię zbyt dokładnych opisów, więc wątpię czy sięgnę po 'małe życie'

    OdpowiedzUsuń
  60. Słyszałam dużo o tej książce, tak wiele dobrych recenzji - pora wziąć się w garść i ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie czytałam, ale po recenzji musze ja przeczytać! Zobacze czy i mi sie nie spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Pieknie piszesz w Książka wydaje się być cudowna niestety ja ostatnio nie mam czasu czytać tego czego chce. Lektury do matury są okropne i zabierają więcej czasu niż powinny

    OdpowiedzUsuń
  63. nie słyszałam o tej książce. Wydaje się być ciekawa, aczkolwiek te drastyczne opisy do mnie nie przemawiają. Potem na długo zapadają mi w pamięć takie rzeczy :/

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie znam książki, ale skoro Tobie się nie podoba, to mnie na pewno tez nie będzie;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetnie napisana recenzja zresztą jak zwykle:)! Jestem bardzo ciekawa kolejnego wpisu :). Pozdrawiam :*

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  66. bardzo dobra recenzja ;) ! z przyjemnością będę czytać dalsze wpisy ;) pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Super recenzja. Książka zapowiada sie interesująco.Sama recenzja zachęca do przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardzo fajna recenzja :) Książka zapowiada się interesująco, chyba ją przeczytam :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  70. Nie słyszałam o tej książce, szczerze mówiąc. Fantastyczne cytaty wybrałaś, ale jeśli Cię nie zachwyciła to nie wiem, czy się za nią zabiorę - na pewno nie teraz, w natłoku nauki do matury ;)

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  71. Słyszałam o niej, muszę w końcu ją przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Dużo się o niej słyszy, natomiast ja nie mogę się przekonać. PS. narobiłaś mi ochoty na czekoladę :P
    http://natalialukasiewicz.blogspot.com/2017/01/winter-holiday.html

    OdpowiedzUsuń
  73. Myslę, że trafiłaby w mój gust :)]

    OdpowiedzUsuń
  74. Bardzo ciekawy post. Zaciekawiłaś mnie powieścią i z ogromną chęcią ją zakupię ;)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam: https://differentworldsofficjal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  75. No to musze sie skusić na tą książkę bo dużo o niej słyszałam :*

    OdpowiedzUsuń
  76. Trzymałam ją kiedyś w ręce będąc w księgarni, jednak odłożyłam. Obawiam się, że miałabym tak samo jak Ty czytając "małe życie"

    OdpowiedzUsuń
  77. To co Cię w niej z lekka obrzydziło sprawiło, że mam ochotę przekonać się tego sama :)
    Chyba sama zacznę na nią polować :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  78. Słyszałam o tej książce nie miałam jednak okazji jej przeczytać :/
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  79. Recenzja książki wydaję się być bardzo atrakcyjna i zachęcająca do czytania.


    PS. Bardzo ładny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ubolewam bo czasu mało na czytanie 😣

    OdpowiedzUsuń
  81. Ja ostatnio więcej czytam, więc może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  82. Chciałabym przeczytać tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Bardzo ciekawa recenzja! Muszę odszukać tę książkę i koniecznie przeczytać!
    Zapraszamy do nas - brutalforlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  84. Kocham tę książkę. To moje ubiegłoroczne literackie odkrycie. I choć przeczytałam już dziesiąt kolejnych tytułów, to historia Jude'a nadal we mnie gra...

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)