Dla Celestine wszystko jest albo czarne, albo białe. Wyraźnie dostrzega różnice między dobrem i złem. Nie ma dla niej nic pomiędzy. Szary nie istnieje. Jest ogromną zwolenniczką Trybunału osadzającego ludzi, którzy popełnili w życiu błąd. Ten jeden błąd jest skazą w ich charakterze. Są napiętnowani i w zależności od rodzaju popełnionego wykroczenia karani są blizną na ciele w widocznym miejscu. Tak, aby pozostali wiedzieli, że to Naznaczony i że nie można mu pomagać.
Za złe decyzje naznacza się skroń.
Za kłamstwo — język.
Za kradzież społecznego mienia — prawą dłoń.
Za nielojalność wobec Trybunału — pierś, nad sercem.
Za złamanie zasad społecznych — podeszwę prawej stopy.
Naznaczeni nie przebywają w więzieniu. Mogą prowadzić skromne życie, mają jednak np. wydzielone specjalne miejsca w autobusie, aby inni nie musieli mieć z nimi kontaktu.
Wracając do Celestine — ta 17-latka jest IDEALNA. Wzorowa uczennica, bardzo inteligentna, dobrze wychowana. Jej chłopakiem jest syn sędziego w Trybunale.
Niemożliwe, abym miała skazę. Jestem idealna. Tak mówią moi rodzice, moi nauczyciele, mój chłopak, a nawet siostra, która mnie nie znosi.
Jedno zdarzenie doprowadza to tego, że ta idealna nastolatka naznaczona jest skazą.
Jak bardzo odmieni to życie Celestine i jej rodziny? Do czego będzie zmuszona w tej sytuacji? Czy uda jej się wybronić, czy na zawsze zostanie Naznaczoną? Czy ten system powinien istnieć?
Ta książka okazała się ogromną niespodzianką. Czytałam kilka książek tej autorki, ale każda mnie rozczarowała. Postanowiłam jej dać ostatnią szansę i sięgnęłam po Skazę. To był dobry wybór. Oryginalna fabuła sprawiła, że chłonęłam każde słowo, aby jak najszybciej poznać złożoność systemu karnego w książce. Sama postać Celestine, która była dumna, że wprowadzono taki system, była jego zwolenniczką i starała się unikać Naznaczonych, mnie fascynowała. Szybko sytuacja się odwróciła i dziewczyna poznała drugą stronę medalu.
Przeczytałam, że trwają prace nad ekranizacją tej książki. Uważam, że to dobry pomysł. Więcej osób usłyszy o tej historii, sięgnie po książkę, zapozna się z nią, a to opowieść warta poznania.
Wątek miłosny odgrywa tu mniejszą rolę. A właściwie to najmniejszą. I tego chciałam. Musiałam odpocząć od romansów i od jakiegoś czasu dużo czytałam młodzieżowych powieści dystopijnych. Widać w nich wiele schematów, ale mimo to "Skazie" udało się zachować oryginalność i zachwycić głębokością tematu.
Bo Cecilia Ahern pokazuje nam, że nikt nie jest idealny. Nie wszystko jest dobre albo źle. Sami musimy wypracować sobie moralność i zaufać jej ocenie. A błędy, które popełniamy, stają się piętnem na naszym charakterze. Ale nie są porażką. Są nauczką. Dla nas i dla innych.
Były sceny, które mną wstrząsnęły i wzdrygałam się z bólu. Naprawdę. Wszystko jest tu tak szczegółowo opisane, że czytelnik jest w stanie poczuć emocje głównej bohaterki.
Bez względu na to, co zrobisz w dalszym życiu, ten stygmat, nie może zostać usunięty. Masz go aż do śmierci.Do końca życia ponosisz konsekwencje swojej jednej pomyłki. Stajesz się dla innych przestrogą, żeby pomyśleli, zanim coś zrobią.
Dobre serca stłamszone okrucieństwem systemu. Jedna empatyczna decyzja, która odmieni całe życie. Nic, nie będzie już jak wcześniej. A Celestine będzie musiała zrozumieć, że dotychczas żyła w błędzie, a szary istnieje.
Musi odkryć, kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem. I to jak najszybciej.
Po prostu nigdy nie wiadomo, jacy naprawdę są ludzie, którzy nas otaczają.
Naprawdę podobała mi się ta książka. Wciągnęłam się i poczułam ten klimat. Od razu zabrałam się za drugą część.
Okładka również jest urzekająca i szybko wpada w oko.
Postać Celestine z początku pokazuje, jak ludzie ślepo wierzą we władze. Dziewczyna bezwarunkowo wierzyła w system. Chciała unikać Naznaczonych. Była z całego serca przekonana, że powinni być wdzięczni, że uniknęli więzienia i mogą żyć. Skromnie, bo skromnie, ale żyć.
Jednak przejrzy na oczy, kiedy sama stanie po drugiej stronie. Perspektywa zależy od miejsca siedzenia.
Jeśli Dotyk Juli, Delirium, Czerwona Królowa wam się podobały to i ta książka powinna być w Waszym guście.
O tej powieści będzie głośno, kiedy do kin wejdzie ekranizacja. Przeczytajcie ją przed wszystkimi.


36 komentarze