Okrutny książę


Okładkę "Okrutnego księcia" w ostatnim czasie można było zobaczyć wszędzie. Była to jedna z książek, które wyskakiwały nam z lodówki. Ogromna promocja, same "ochy i achy" oraz przepiękna szata graficzna sprawiły, że postanowiłam sprawdzić, czy te pozytywne opinie nie są naciągane i tak miesiąc po premierze "Okrutnego księcia" sięgnęłam po tę książkę.

Jude i jej siostry w dzieciństwie przeżyły ogromną tragedię - były świadkami zabójstwa ich rodziców. Co więcej - mężczyzna, który brutalnie zamordował ich najbliższych okazał się ojcem jednej z sióstr i byłym mężem ich matki. Wiedział, że dziewczęta nie mają żadnej rodziny, dlatego zabrał je do siebie. W ten sposób Jude wraz z siostrami trafiła do magicznego świata, gdzie wychowywała się pod okiem elfów i innych bajkowych istot.

Niestety, mimo że dziewczynkom niczego nie brakowało, miały co jeść, mieszkały w pięknym domu, nie były szczęśliwe. Pomijając fakt, że opiekował się nimi zabójca ich rodziców, co nieustannie przypominało im o tragedii z dzieciństwa, to ludzkie istoty nie były dobrze traktowane w bajecznym świecie o nazwie Elysium. Elfy cieszą się wiecznym życiem, dlatego wyśmiewają kruche istnienie sióstr, dokuczają im też chociażby z powodu odmiennego kształtu uszu. Przewodnikiem w codziennym uprzykrzaniu życia Jude jest książę Cardan, do którego Jude pała nienawiścią.

Dziewczyna postanawia stać się "kimś" w Elysium, przez co zostaje wplątana w okrutną intrygę, która będzie miała tragiczne skutki dla wszystkich. 

(...) nie zdają sobie sprawy z tego, że owszem, przerażają mnie, ale ja bałam się zawsze, odkąd się tu znalazłam, od pierwszego dnia. Dorastałam pod opieką potwora, który zamordował moich rodziców, a mnie porwał do tej potwornej krainy. Żyję z tym lękiem, nasiąkłam nim do szpiku kości (...)

Pierwsza rzecz, o której nie miałam pojęcia to fakt, że jest to pierwszy tom serii. Gdy poznałam zakończenie tak coś czułam, że ta historia jeszcze się nie zakończyła i miałam rację. Od razu przyznaję się, że wciągnęła mnie ta historia i chciałabym już móc przeczytać kolejne tomy. 

Magiczny świat elfów, ich przebiegłe sztuczki i intrygi, zabójstwa, a nawet odrobina romansu - w "Okrutnym księciu" czytelnik nie może się nudzić. Najbardziej zainteresowały mnie sekrety rodzinne i tajemnice skrywane przez wiele lat.

Jude jest nieustraszona pomimo swojego młodego wieku. Nie waha się zaryzykować własnego życia dla bliskich sobie osób, ale i dla nowo poznanych. Jest swego rodzaju bohaterką. Każdego dnia dokuczają jej tylko ze względu na fakt bycia kimś innym w Elysium. Siostry tłamszą ją, pragną, by nie reagowała na zaczepki i z pokorą odeszła, jednak Jude tak nie potrafi. Jej nieco wybuchowy charakter wprowadzi ją w tarapaty, dzięki czemu akcja nabiera tempa, a czytelnik nie może odłożyć książki dopóki nie pozna zakończenia - wiem z własnego przykładu.

Teraz nie dziwię się, że ta książka była tak zachwalana. Podobała mi się ta historia i zaciekawiła wystarczająco, bym chciała sięgnąć po kolejne tomy. Nagradzam ten tytuł trzema kostkami czekolady.

Za możliwość przeczytania "Okrutnego księcia" dziękuję Legimi.

Może zainteresuje Cię również

7 komentarze

  1. Oj zgadzam się - ostatnio książka pojawiała się dosłownie wszędzie i podobnie jak Ty, byłam jej ciekawa. Nawet pobrałam ją sobie na półkę w Legimi - chyba czas po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo jej recenzji czytałam ostatnio i muszę koniecznie ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś do tej książki nie ciągnie, ale jestem pewna, że Twoja recenzja na pewno zachęci innych.


    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jednak mam wrażenie, że raczej by mi się ten tytuł nie spodobał. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka chodzi za mną już od czasu przed premierą! Nawet się zastanawiałam, czy kupić wersję po angielsku ;P Niestety nadal jej nie mam, ale planuję ją kiedyś kupić i przekonać się o co tyle szumu ostatnio :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką mam chęć na poznanie tej historii, a tyle innych książek jeszcze czeka w kolejce... ;)

    OdpowiedzUsuń

Napisz szczerze co Ci się podoba, a co nie. Dzięki Twojej opinii wiem nad czym muszę jeszcze popracować.
Komentarze typu "fajny post" możesz sobie darować.
NIE ZOSTAWIAJ LINKU DO SWOJEGO BLOGA - ZNAJDĘ GO NA TWOIM KONCIE GOOGLE.
Dziękuję za aktywność na blogu. :)