Zakochane Zakopane


W radio organizowany jest konkurs, w którym siedem zwycięskich par spędzi świąteczny tydzień w luksusowej Willi pod Jodłami, a ich pobyt zakończy się balem sylwestrowym. "Zakochane Zakopane" to zbiór siedmiu opowiadań o tematyce bożonarodzeniowej. W każdej z historii poznajemy kolejną parę, która wygrała pobyt w hotelu w Zakopanem.

Bohaterowie "Zakochanego Zakopanego" są zupełnie różni. Różni ich nie tylko wiek, miejsce zamieszkania, ale i obecna sytuacja miłosna. Jednak każdy chce kochać, nieważne, jak mocno stara się to ukrywać.

Nie słyszałaś tej piosenki o Zakopanem? To jest właśnie idealne miejsce na romans.

Pierwszą wygraną osobą jest Pola, która zabiera ze sobą swoją koleżankę z pracy. Majka notorycznie podkoloryzowuje każdą opowiadaną historię, przez co wpada w niemałe kłopoty. Nigdy nie zgadniecie, jak może skończyć się ich tygodniowy wypoczynek w górach. Sama byłam zaskoczona przebiegiem zdarzeń.

Drugie opowiadanie mówi nam o dwóch małżeństwach, pochodzących z dwóch różnych światów. Jedna rodzina żyje na wysokim poziomie, otaczają ich drogocenne przedmioty, jednak nie wiedzą nic o sobie, nie potrafią ze sobą rozmawiać, jedynie krzyczeć. Z drugiej strony mamy rodzinę Franciszka - nie posiadają ogromnego majątku, wciąż mieszkają u teściowej, która rządzi wszystkim. Te dwie rodziny staną przed wyzwaniem podarowania wymarzonego prezentu, czy jednak znają siebie na tyle dobrze, aby widzieć, czego potrzebuje ich druga połówka?

Kolejna jest historia Danusi, która również niespodziewanie wygrywa pobyt w Zakopanem, jednak nie ma z kim jechać. Od śmierci matki jest samotna, a w jej wieku coraz trudniej się zakochać. Ma 2 tygodnie na znalezienie drugiej kogoś, kogo obdarzy uczuciem z wzajemnością. Czy jest to wykonalne w tak krótkim czasie?

Następnie poznajemy Anitę, która kiedyś zdradzona, wciąż nie potrafi wybaczyć mężowi. Teraz jednak zastanawia się nad wyrównaniem rachunków, a trafia jej się świetna okazja. Wraz z mężem wybiera się do Zakopanego w ramach wygranej, a Anity bliski kolega poznany w internecie wynajął hotel obok. Czy kobieta zdradzi swojego męża?

"Serce z brystolu" to moja ulubiona opowieść. Mówi o Gosi, która nie ma szczęścia w miłości. Los się uśmiechnął do niej, gdy wygrała pobyt w Willi pod Jodłami, jednak okazało się, że był to uśmiech szyderczy, bo to pobyt dla par. Gosia jednak zdecydowała się jechać ze swoją koleżanką z pracy i była to słuszna decyzja. Przypadkiem w Zakopanem trafia na miłość z dawnych lat. Długo żałowała sposobu, w jaki zakończyła się ich znajomość z Piotrem, jednak w zimowej krainie okazuje się, że może nie jest to koniec książki, a jedynie rozdziału, po którym następuje nowy.

Czasem ludzkie losy komplikują się tak bardzo, że już nie można ich rozwiązać. Jednak czas powoduje, że supły się kruszą i nawet nie trzeba ich rozplątywać. Można zacząć zupełnie od nowa. Czy tak będzie w naszym przypadku? Czy w ogóle tego chcę?

Bohaterką kolejnego opowiadania jest Agnieszka, pracująca w korporacji. Jej całym życiem jest praca do momentu, w którym zostaje zwolniona. Do wyjazdu namówiła ją mama, która zgłosiła córkę do udziału w konkursie i wygrała ten pobyt. Co sprawi, że Agnieszka w ciągu tygodnia zmieni swoje życie o 180 stopni i na zacznie na nowo?

Na koniec poznajemy losy byłego małżeństwa - Marty i Janusza. On zdradził ją dwadzieścia lat temu, a ona wciąż mu tego nie wybaczyła. Wzięli rozwód, jednak utrzymywali kontakty ze względu na syna. Przypadek sprawia, że trafiają razem w miejsce, gdzie Janusz oświadczył się Marcie - do Zakopanego. Czy jest szansa, że Januszowi zostanie przebaczone? Co to oznacza dla ich - pięćdziesięcioletnich samotnych rodziców?

"Zakochane Zakopane" zauroczyło mnie przede wszystkim świąteczną atmosferą. To już ten czas w roku, kiedy jesteśmy atakowani z każdej strony bożonarodzeniowymi książkami, jednak ten zbiór opowiadań wyróżnia się akcją osadzoną w naszym pięknym polskim zimowym królestwie. Ponadto każdy z autorów biorących udział w tym projekcie przekazał coś innego w swoim opowiadaniu. Ujęli temat miłości w zupełnie inny sposób, poruszyli inne kwestie, nie zawsze losy bohaterów układały się po naszej myśli, często zaskakiwały, ale na pewno satysfakcjonowały czytelników. Co ciekawe - opowiadania są krótkie, nie mamy dużo czasu, aby przywiązać się do postaci, wczuć się w ich codzienność, a jednak później trudno nam się z nimi rozstać.

W przeciwieństwie do innych zbiorów opowiadań historie z "Zakochanego Zakopanego" tworzą razem spójną całość, nie wiąże ich jedynie tematyka świąteczna, ale bohaterowie opowiadań spotykają się razem i spędzają nawet wspólnie czas.

Nie każde opowiadanie mnie porwało, ale w każde czytałam z przyjemnością. Tak jak wspomniałam wcześniej - moim faworytem była historia napisana przez Annę Szczypińską "Serce z brystolu". Całkowicie pochłonęły mnie losy Gosi i Piotra.

Podsumowując - w takich książkach, gdzie znajdziemy twórczość wielu autorów, nie sposób, aby wszystko nam się spodobało, ale mogę szczerze przyznać, że nasi polscy pisarze świetnie się spisali i stworzyli czarującą opowieść o ludziach, których życie sprowadziło do Zakopanego, gdzie rozpoczęli nowy rozdział. "Zakochane Zakopane" jednocześnie potrafiło mnie rozbawić, wzruszyć, a także zmusić do refleksji. Polecam szczególnie na ten przedświąteczny czas i przyznaję trzy kostki czekolady.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Filia.
Premiera 14 listopada.

Może zainteresuje Cię również

6 komentarze

  1. W sam raz by się wprowadzić w książkowo-świąteczną atmosferę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę czytać w okolicach początku grudnia tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Już się nie mogę doczekać kiedy ja przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej książce wcześniej :D Myślę, że z wielką chęcią po nią sięgnę i przeczytam bliżej zimowego okresu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja uwielbiam świąteczne historie! Mieszkam niedaleko Zakopanego i faktycznie to miejsce ma swój urok - zwłaszcza zimą. Z chęcią przeczytam! A zdjęcie obłędne :)

    Pozdrawiam,
    ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam pytanie - jak dużo samego Zakopanego jest w książce.Czy są wymieniane konkretne miejsca - uliczki, budynki, może pobliskie doliny.
    Czy można poczuć, że to naprawdę jest Zakopane i czy gdybyśmy zamiast słowa Zakopane wstawili np Szklarska Poręba to i tak by pasowało i nikt nie poczułby różnicy?

    Marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)