Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • WSPÓŁPRACA
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • 21 ulubionych książek na 21 urodziny
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Facebook Instagram Pinterest

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

    Słodko-gorzka Ella Fields

    Kiedy Pippa i Toby widzą się po raz pierwszy, wiedzą, że jest to początek czegoś wspaniałego. On jest futbolistą, ona dopiero zaczęła studia. Pippa ma skomplikowaną relację z ojcem - zostawił ich lata temu, a teraz chce odbudować relację. Toby'ego zostawiła mama i nie widział jej od lat. Trudne relacje z rodzicami to nie jedyne, co łączy tę dwójkę. Przyciąga ich do siebie silne uczucie.

    Początkowo wszystko świetnie się układa, bo Toby ma dobre dni. Kiedy jednak ponownie dopadają go demony, Pippa dowiaduje się prawdy. Chłopak jest chory, a mroczne myśli sprawiają, że nie jest sobą i nie potrafi zapanować nad ciemnością. Pippa boi się, bo już raz to przechodziła - z tatą. Były dobre dni, potem te gorsze. Było słodko-gorzko.

    Czy po raz kolejny będzie gotowa przejść przez to dla kogoś bliskiego? Do czego doprowadzi choroba Toby'ego? Czy uczucie tej dwójki przetrwa kolejną burzę?

    Kochanie go zawsze będzie słodko-gorzkie, wiedziałam jednak, że słodycz zawsze zwycięży nad goryczą.

    "Słodko-gorzka" to drugi tom serii "Uniwersytet Gray Springs", ale nie musicie czytać pierwszej części, aby połapać się w kolejnej. Ja nie czytałam pierwszego tomu i nie miałam problemów z odnalezieniem się w fabule "Słodko-gorzkiej".

    Akcja rozgrywa się na kampusie, więc to książka idealna dla wszystkich tych, którzy uwielbiają powieści o studenckim życiu. Jednak nie to jest kluczowe w tej historii.

    Najważniejszym wątkiem jest choroba Toby'ego, która sprawuje nad nim kontrolę. Jego myśli nie dają mu spokoju i popychają go do robienia rzeczy, które normalnie nie przyszłyby mu do głowy. Choroba zagroziła jego karierze w futbolu, kiedy nie zapanował nad agresją na boisku. Teraz może stanąć na drodze do jego szczęśliwego związku z Pippą.

    Duma to coś wspaniałego, dopóki nie zacznie wchodzić w drogę wszystkiemu, czego pragniesz. Ludzie odchodzą i popełniają błędy. Ale czasami wracają i je naprawiają.

    Uwielbiam książki, które poruszają tak istotne tematy. To uświadamia czytelnikom różne sprawy i otwiera oczy. Takie powieści są niezwykle cenne. Nie inaczej jest ze "Słodko-gorzką". Autorka nie wahała się przed trudnymi wątkami. Mamy tutaj nie tylko zmagania ze zdrowiem psychicznym, ale też kwestię przebaczenia i zaufania.

    Nie mogę dać czterech kostek czekolady, bo "Słodko-gorzka" aż tak mnie nie pochłonęła, ale niewątpliwie spędziłam z nią kilka miłych godzin i skłoniła do refleksji. Przyznaję trzy kostki czekolady.


    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

    Premiera zaplanowana jest na 24 lutego.

    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz "Słodko-gorzką".
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze

     

    Mroczna melodia Pam Godwin

    Ivory jest uczennicą prestiżowego liceum artystycznego i musi zrobić wszystko, aby jej nie wyrzucili. Dyrektorka ma na to ogromną ochotę, ale Ivory nie daje jej powodów, aby mogła usunąć ją z listy uczniów. Ubiera się nienagannie, choć ma tylko jedną parę butów. Jest zawsze przygotowana do zajęć, choć nie stać jej na podręczniki. Ma ogromny talent, choć nie stać jej na edukację w tej szkole. Gdyby nie tata, który przed śmiercią sprzedał bar i wpłacił czesne za wszystkie lata jej nauki, mogłaby pożegnać się ze swoimi marzeniami. Ivory jest świadoma, że jest najlepszą uczennicą i ma największe szanse na dostanie się do wymarzonej szkoły muzycznej. Jej rywalem jest syn dyrektorki i to dlatego ta szuka powodu, by się pozbyć Ivory.

    Czasami kocha się kogoś, kogo nie powinno się kochać, a w bezkresnej przestrzeni tej miłości nic innego się nie liczy.

    Nie dość, że w szkole jest stale pod obserwacją dyrektorki, to jeszcze w domu sytuacja wygląda fatalnie. Matka jest narkomanką, a prawie 30-letni brat żyje we własnym świecie. Wszystko jest na głowie Ivory. Rachunki same się nie zapłacą.

    Ivory właśnie rozpoczyna ostatnią klasę, kiedy w szkole pojawia się nowy nauczyciel - Emeric. Ona ma 17 lat, on 27, a między nimi jest ogromne pożądanie. Problem polega nie tylko na tym, że ich relacja zagroziłaby i jego, i jej przyszłości, ale też na tym, że Emeric ma dość mroczne upodobania. A w Ivory widzi kobietę idealną dla jego zainteresowań.

    Wszystko idzie doskonale.
    Zbyt doskonale. Jakby życie podarowało mi piosenkę pełną głębokiej radości i kazało rozkoszować się każdą nutą.
    Bo piosenka kiedyś się przecież skończy.

    Po opisie spodziewałam się czegoś innego. Nie byłam świadoma, że będzie to aż tak... mroczna lektura. To książka dla czytelników, którzy poszukują mocnych wrażeń. "Mroczna melodia" jest pełna zła - sceny gwałtu, przemocy, zarówno psychicznej, jak i fizycznej, zachowań patologicznych, a nawet morderstwa. Dla mnie to było po prostu zbyt wiele. Do tego jeszcze BDSM - widzicie, że powieść Pam Godwin jest dla specyficznej grupy czytelników.

    W pewnym momencie pomyślałam, że to trochę takie "50 twarzy Grey'a" dla nastolatek. Różnica polegała na tym, że tutaj to Ivory ma za sobą okrutną przeszłość i trudne doświadczenia, a Emeric próbuje o nią zadbać, troszczy się o nią, ale przy tym pokazuje swoją erotyczną stronę.

    Książka jest dobrze napisana, autorka ma świetny styl i pomimo 500 stron i wielu trudnych scen, czyta się ją szybko. Charakter bohaterów, ich motywacje były dokładnie opisane i nie pozostawiały niedosytu. Nie mam zastrzeżeń do sposobu napisania "Mrocznej melodii", to po prostu powieść nie dla mnie, dlatego trudno mi było ocenić ten tytuł, ale ostatecznie zdecydowałam się na dwie kostki czekolady.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

    Premiera zaplanowana jest na 24 lutego.

    Poniżej sprawdzisz, gdzie kupisz "Mroczną melodię" w najlepszej cenie.
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze

    Wiosna koloru słońca - Carina Bartsch (recenzja)

    Najtrudniejszym pytaniem jest pytanie o ulubioną książkę. Ale kiedy już ono pada, najczęściej odpowiadam "Złe serce" lub "Lato koloru wiśni".

    Niewiele jest książek, a jeszcze mniej serii, do których regularnie wracam. Ale "Lato koloru wiśni" jest jedną z nich. W 2016 roku, kiedy poznałam tę dylogię, uznałam za swoją misję polecenie jej jak największemu gronu. Efekt? Zarówno moja mama, jak i moja przyjaciółka zakochały się w powieściach Cariny Bartsch tak samo jak ja.

    Mijały lata, a w internecie pojawiało się coraz więcej próśb o trzeci tom losów Emely i Elyasa. Jednym z najgorszych zjawisk w literaturze jest dla mnie przeciąganie na siłę historii, aby wydać kolejny tom, zarobić jeszcze więcej pieniędzy. "Lato koloru wiśni" składało się z dwóch tomów, z wyraźnym zakończeniem i to mi wystarczyło. Jednak czytelnicy Cariny Bartsch jeszcze bardziej naciskali i prosili o możliwość powrotu do swoich ulubionych bohaterów.

    Efekt? 10 marca 2021 roku swoją premierę będzie miał trzeci tom "Lata koloru wiśni".

    Miałam okazję przeczytać tę książkę przedpremierowo, bo zostałam poproszona o napisanie kilka zdań na okładkę. Cofam się do 2016 roku, kiedy przepadłam w historii o Emely i Elyasie i nie mogę uwierzyć, że moje imię i nazwisko znajdzie się na okładce trzeciej części ich losów.

    Życie potrafi zaskoczyć!

    Ale przejdźmy do "Wiosny koloru słońca". Już w przedmowie autorka przyznaje, że nie chciała ciągnąć losów jej bohaterów na siłę. Widziała liczne prośby o kontynuację tej historii, ale musiała być do tego pomysłu przekonana. Musiała sama zrozumieć, że "Zima koloru turkusu" nie musi być zakończeniem. Ale udało się.

    Carina Bartsch uprzedza, że przed lekturą "Wiosny koloru słońca" powinniśmy odświeżyć sobie poprzednie tomy, bo trzecia część jest bezpośrednią ich kontynuacją. Akcja jest kontynuowana dokładnie od momentu, na którym zakończyła się w "Zimie koloru turkusu".

    I właśnie dlatego w weekend poprzedzający premierę "Wiosny koloru lata" zorganizuję maraton z tą serią. W dniach 5-7 marca będziemy wspólnie przypominać sobie losy Elyasa i Emely. Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z tą znakomitą serią, będzie to dobra okazja na nadrobienie zaległości. Dlatego w piątek, 5 marca, widzimy się na moim Instagramie. Daję znać wcześniej, abyście sobie zarezerwowali egzemplarze w bibliotekach, na zakup własnych egzemplarzy lub wyszukanie ich w platformach udostępniających eBooki. Na pewno są dostępne w Legimi. Przygotujcie się, tym razem nie ma wymówek, czas na lekturę "Lata koloru wiśni".

    Jak wiecie, w każdej mojej recenzji znajduje się na tabelka z najlepszymi cenami książki w konkretnych księgarniach internetowych, więc jeśli chcecie zaoszczędzić, to wystarczy kliknąć recenzję "Lata koloru wiśni" (klikamy tutaj) i sprawdzić ceny. :) "Zimy koloru turkusu" nie recenzowałam, więc nie ma też tabelki.

    Ale wracając do tematu. :) Nie powiem, trochę obawiałam się powrotu do tej historii. Po pierwsze - minęło kilka dobrych lat. Po drugie - istniało ryzyko, że autorka jednak zepsuje urok tej historii. Ale te lęki były bezpodstawne, bo Carina Bartsch fantastycznie poradziła sobie z kontynuacją losów naszych ulubionych bohaterów.

    Elyas i Emely są razem. Udało się. Ale co dalej?

    I ona, i on, muszą zmierzyć się z nową rzeczywistością, taką, w której mogą się dotykać, całować, mogą się odwiedzać, bez lęku, że wizyta nie będzie mile widziana. Elyas może dzwonić do Emely i nie obawiać się, że nie odbierze (choć ona wciąż nie zmieniła nazwy jego kontaktu w telefonie z "Nie odbierać"). Choć to miłe doświadczenie, wreszcie mieć przy sobie ukochaną osobę, to z tyłu głowy wciąż świeci się lampka ostrzegawcza, że to wszystko za chwilę może się zepsuć i stracą tę piękną relację.

    Właśnie ten lęk sprawia, że Emely nie chce się spieszyć i powoli otwiera się na Elyasa. Cały czas w jej sercu jest obawa, że kiedy otworzy się przed nim całkowicie, on odejdzie, a ona po raz kolejny będzie miała złamane serce.

    Zapowiada się emocjonująca lektura, prawda?

    Po raz kolejny zapewniam, że trzeci tom jest na tym samym poziomie, co dwie poprzednie części. Mimo że nasi bohaterowie są już razem, to wciąż się droczą, a przecież ich słowne potyczki były jedną z głównych zalet tych książek. Co więcej - ta dwójka wciąż sprawia, że moje serducho topnieje jak masło. Uwierzcie, czytałam "Wiosnę koloru słońca" z ogromnym uśmiechem na twarzy.

    A teraz mam dla Was kilka cytatów z "Wiosny koloru słońca". Tak na zachętę, choć nie sądzę, abyście potrzebowali jeszcze dodatkowych powodów do poznania tej historii. :)

    Być może ten lęk był ceną, którą trzeba zapłacić, kiedy znajduje się swoją wielką miłość. Bo przecież, nawet jeśli najwidoczniej dostaje się ją za darmo, nie oznacza to, że można ją bez wysiłku utrzymać.

    Czasami wydaje mi się, że to, co prawdziwe, stopniowo wymiera. A światem zaczyna rządzić to, co sztuczne. Przyszło mi do głowy wiele faktów, które potwierdzały tezę Sebastiana, ale moje myśli chwyciły się kurczowo jednego tematu, do którego zawsze podchodziłam z błyskiem w oku. Literatura. Nieważne, jak długo bym się nad tym zastanawiała, nie mogłam sobie przypomnieć, kiedy ostatnim razem miałam w rękach naprawdę dobrą, dopracowaną, kreatywną i aktualną książkę. Tematy i bohaterowie sprawiali wrażenie potraktowanych powierzchownie. Jak gdyby wcale nie chodziło o to, by się z nimi mierzyć, a ludzie szukali czegoś, co można skleić i sprzedać gotowy produkt. Książki rzadko pisano teraz z czystej pasji i przekonania, produkowano je raczej dla sztucznych potrzeb rynku.

    Miłość to cholerna zagadka. Myślę, że jeśli prawdziwa miłość naprawdę istnieje, rozum jest nią zwyczajnie przeciążony i nie potrafi jej objąć. Wiecznie szukasz wyjaśnienia, ale nigdy go nie znajdziesz.

    Tylko dlatego, że wiele osób robi to źle, nie wolno powstrzymywać się przed robieniem czegoś dobrze. Nawet jeśli wygląda to na walkę z wiatrakami.

    – Powiedziałaś wcześniej, że stare książki pachną minionymi czasami. Jak to możliwe? Masz na myśli papier?
    – Nie, same historie też pachną. Jeśli są barwnie opowiedziane, przez cały czas czytania człowiek czuje najróżniejsze zapachy.
    Milczał przez chwilę, jakby zastanawiał się nad moimi słowami. A potem zaskoczył mnie pytaniem, którego się nie spodziewałam.
    – A jak pachniałaby nasza dwutomowa historia?
    Udało mu się wywołać na moje usta uśmiech, bo przypomniałam sobie naszą rozmowę na ten temat – jakby to zdarzyło się wczoraj. Poszliśmy wtedy do parku:
    – Co jeszcze przyszło ci głowy?
    – Bardzo dużo – powiedziałam i westchnęłam. – Cała nasza historia?
    Spojrzał na mnie,
    – Nasza historia?
    Skinęłam głową.
    – Czy to znaczy, że my mamy... historię? – zapytał?
    – Elyas – powiedziałam z uśmiechem. – Myślę, że materiału starczyłoby na całą książkę, i to tak grubą, że dałoby radę zrobić z niej dwa tomy!
    Jeszcze przez chwilę tkwiłam w tym pięknym wspomnieniu, a potem wróciłam do rzeczywistości.
    – Myślę, że nasza historia mogłaby objąć już przynajmniej trzy części.
    – I jak pachniałyby te części?
    Zastanawiałam się i na początku nie byłam pewna, czy w ogóle uda mi się znaleźć odpowiedź, ale potem ona sama niespodziewanie znalazła mnie.
    – Pierwsza część – latem w kolorze wiśni. Druga – zimą w kolorze turkusu. A trzecia – wiosną w kolorze słońca.

    Czasem marzyłam o tym, by żyć w książce. W nich wszystko działo się tak po prostu: problem – rozpoznanie – refleksja – rozwiązanie. W rzeczywistości wyglądało to jednak inaczej, bo rozpoznanie często zajmowało kilka lat, zanim przyniosło rzeczywiste rezultaty. 

    (...) wydaje mi się, że nie ma sensu czekać na szczęście. Wielu ludzi to robi. Każdy ma nadzieję, że pewnego dnia odnajdzie to ostateczne, wielkie szczęście albo że to ono znajdzie jego. A kiedy ono już nadejdzie – zostanie na zawsze. Myślę, że to jest złudzenie. Szczęście chyba nie jest ani darem, ani stanem, ale bardziej naszą decyzją. I tylko ty możesz ją podjąć. Jeśli to zrobisz, będziesz mogła żyć w cholernej lepiance w lesie, a mimo to będziesz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Ważnie nie jest to, co się ma, ale to, co się z tym robi.

    Życie zdarzało się tylko raz i było po prostu za krótkie, by pozwolić innym niszczyć nasze marzenia i cele. Nieważne, ile kosztowało to siły. Walczyliśmy o siebie samych – i to była najważniejsza walka, jaką można było stoczyć.

    Jak widzicie, czeka Was miły czas z tą książką. Ja jestem oczarowana i choć przeczytałam dwa pierwsze tomy kilkukrotnie, wiem, że jeszcze będę do nich wracać. Historia Emely i Elyasa jest jedną z moich ulubionych i mam nadzieję, że Wy również ją polubicie.

    "Wiosna koloru słońca" zdobywa cztery kostki czekolady, co nie jest żadną niespodzianką.


    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.

    Jeśli chcecie zakupić własny egzemplarz, to poniżej znajduje się tabelka z aktualnymi cenami tej książki w różnych księgarniach. I widzimy się na maratonie. :)

    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze

     


    O tym, że hashtagi są ważne, mam nadzieję, że wie już każdy. Jeśli nie, to odsyłam do mojego pierwszego artykułu dotyczącego prowadzenia bookstagrama (link), a także do moich Lekcji z Bookstagrama zapisanych w wyróżnionych stories (link).

    Dziś dzielę się z Wami hashtagami, które sama używam. Podzieliłam je przede wszystkim na polskie i zagraniczne. Jeśli chcesz swoje konto skierować do Polaków, używaj głównie polskich hashtagów, a anglojęzyczne traktuj jako dodatek. Jeśli konto prowadzisz np. w dwóch językach, śmiało możesz wykorzystać potencjał zagranicznych hashtagów.

    Rozmiar hashtagów był sprawdzony w dniu 8 lutego 2021 roku.

    Małe hashtagi (1-50 tys.)

    polskie:
    #książkidobrejakczekolada #czytanierozwija #czytaniemoimtlenem #czytaniemymnałogiem #czytaniejestsuper #czytaniejestsexi #czytaniemojapasja #czytanietoprzyjemnosc #czytamsobie #czytamwięcjestem #czytambomogę #czytamwruchu #czytamwiecjestem #czytamteraz #czytambochcę #czytambochce #czytamwłóżku #czytamwplenerze #czytambezlimitu  #czytamnocą #czytamprzykawie  #jaczytam #lekturanadzis #lekturaobowiązkowa #książkowezdjęcie #książkowo #książkomania #ksiazkoholiczka #ksiazkomania #ksiazkomaniak #czytaniemoimtlenem #książkadlaciebie
    zagraniczne:
    #bookstagramflatlay #bookstagrams #bookstagramm

    Średnie hashtagi (50-250 tys.)

    polskie:
    #polskibookstagram #czytanietopasja #czytanieuzależnia #czytamksiążki #czytamwszędzie #czytambokocham #czytamwszedzie #czytamksiazki #lektura #ksiązkoholizm #książkoholiczka #książkowelove #ksiazkoholik #ksiazkowelove  #lubieczytać #lubięczytać #czytanienieboli #książkoholik #bookstagrampolska #instaksiążka #instagramczyta #polskaczyta #czytajpolsko #lubimyczytać #czytambokocham #chwiladlasiebie #kochamczytac

    zagraniczne:
    #booksforlife #booksonbooks #bookshopping #booksmart #bookpassion #bookspines #booksaddict #librarybooks #bestbooks #booksandcandles #bookshelfdecor #books4life #booksandbooks #bookgirl #culturetripbooks #booker #booksandflowers #booksandbeans #booknookstagram #readingismysuperpower #booksgram #booksforever

    Duże hashtagi (250-1000 tys.)

    polskie:
    #ksiązkoholizm #czytaniejestfajne #bookstagramtopasja #książki #ksiazki #ksiazka #czytambolubię #czytamy #terazczytam #takczytam #kochamczytać #czytanie #instagramczyta

    zagraniczne:
    #mybookfeatures #booksofinsta #bookster #bookaesthetic #fantasybooks #bookstoread #booksandflowers #audiobooks #booksy #bookslovers #goodbooks #bookstagrammers #booksandcoffee #readbooks #usedbooks #youngadultbooks #bookseries #bookaddiction #booknerds #booktime #bookfeaturepage #bookdesign #bookholic #bookpic #bookkeeping #bookalicious #bookinstagram #bookreader #booknerdigan  #greatreads #bookflatlay #prettybooks #bookstagramfeatures #booksarelife #booksph #booked #bookhaul #bookart #bookcase #booktag #totalbooknerd  #booktography #bookhoarder #vscobooks #alwaysreading #bookcollection


    Bardzo duże hashtagi (powyżej miliona)

    polskie:
    #książka #czytam #czytambolubie #bookstagrampl

    zagraniczne:
    #readmorebooks #booksofig #bookstagrammer #bookstack #bookishlove #bookishfeature #reading #bookstagram #read #bookworm #booklover #instabook #booknerd #reader #bookaholic #bookish #bookaddict #instabooks #literatura #igreads #booklove #bookstore #bookshelf #booknerdigans #bookphotography #shelfie #booklovers #bookmark #bookclub #readingtime #bookcover #booksofinstagram #bookstagrammer #bookblogger #bookshop #bookstagramfeature #amreading #bookgeek #bookhaul #instaread #bookworms #bookoftheday #bookreview #bookblog #bookmarks #bookdragon #igbooks #booksbooksbooks #bookcover #bookreview #booklife #picturebook  #bookphoto #bookcommunity

    Inne kategorie:
    polskie książki:
    #czytampolskichautorów #polskienajlepsze #dobrebopolskie #czytambopolskie #polskieksiazki #polskieksiążki #czytampopolsku #polskaliteratura #polskaliteraturawspolczesna #polskapisarka #polskipisarz #polskieksiazki #polskaksiazka #polskaksiążka

    young adult:
    #youngadult #youngadults #yalit #ireadya #youngadultbooks #yabooks #yafantasy #youngadultfiction #youngadultlit #youngadultnovel #youngadultreads #youngadultliterature #youngadultseries #youngadultromance #youngadultsforum

    książki świąteczne:
    #goodbook #ksiazkanaswieta #ChristmasBook #ChristmasRomance #ChristmasReading

    Pamiętajcie, że jeśli zdjęcie jest kiepskie, to i najlepiej dobrane hashtagi nie pomogą. Hashtagi działają w połączeniu z jakościowymi materiałami.

    Życzę Wam powodzenia! A jeśli post uważacie za przydatny, możecie go puścić w świat. Będę wdzięczna! :)

    Przeczytaj także:
    Bookstagram. Jak zacząć?
    Konta repostujące
    Co blog zmienił w moim życiu?

    Odwiedź mnie też na Instagramie. :)

    Share
    Tweet
    Pin
    2 komentarze
    Nowsze Posty
    Starsze Posty

    Bookstagram

    Polecany post

    Wydane w Polsce książki z zestawień Goodreads

    Od 2022 roku z niecierpliwością czekam na nowe zestawienie najlepszych romansów według Goodreads. W lutym 2022 roku pojawiła się lista 64 na...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (239)
    • Literatura młodzieżowa (92)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (34)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (15)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Małe życie
      Teraz nie rozumiesz tego, co ci mówię, ale kiedyś zrozumiesz: cała sztuka z przyjaźnią polega na tym, żeby znaleźć ludzi lepszych od siebie...
    • Bookstagram. Jak zacząć?
      2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...
    • Kiedy odszedłeś
      Bo wcale nie czuję, że żyję. W ogóle nic nie czuję. (...) Nie dałeś mi, do cholery, żadnego życia, prawda? Nie bardzo. Po prostu zniszczyłe...

    Archiwum

    • ▼  2026 (2)
      • ▼  kwietnia (2)
        • Jak rozkochać Gbura
        • Mapa pragnień
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (55)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Facebook Instagram Pinterest

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates