W kajdankach miłości


"W kajdankach miłości" to pierwszy tom trylogii "Życiowi bohaterowie". Przyznaję szczerze, że byłam sceptycznie nastawiona do tej książki. Tytuł nie zachęca, okładka sugeruje, że będzie to erotyk, jakich wiele w księgarniach. W życiu nie pomyślałabym, że będzie to jedna z książek, które bardziej poruszą mnie w 2019 roku...

Kirsty Bromberg tym razem opowiada o losach policjanta oraz jego przyjaciółki z dzieciństwa. Grant przypadkiem wpada na Emmerson po kilkunastu latach od ich ostatniego spotkania, podczas którego Emmy powiedziała mu, że nienawidzi go i nie chce go nigdy widzieć. Ten przypadkowy moment wszystko zmienia, a Grant znowu chce uczestniczyć w życiu swojej dawnej przyjaciółki. Niestety, Emmy dobrze jest tak, jak jest, nie zamierza wybaczać Grantowi tego, jak nadużył jej zaufania.

On jest przystojnym policjantem. Wypełnia swoją służbę wzorowo. Zawsze marzył o pracy dla społeczeństwa. Angażuje się w każdą sprawę, być może podchodzi do swojej pracy nieco zbyt emocjonalnie, ale nie umie inaczej. Pragnie uratować każdego, ponieważ już raz zawiódł, nie udało mu się pomóc Emmerson. Nigdy sobie tego nie wybaczy.

Ona żyje tu i teraz. Dotychczas podróżowała z miejsca na miejsce, teraz postanowiła spróbować zapuścić korzenie. Pracuje na lotnisku, skacze ze spadochronem. Nie pozwala sobie na rozmyślanie, wie, że to źle się kończy. Jej podświadomość jednak pamięta i od spotkania z Grantem podsuwa jej każdej nocy wspomnienia w postaci koszmarów. Nigdy nie uwolni się od tego, co się wydarzyło. Jej silną, niezależną kobietą, ale trauma z dzieciństwa ją niszczy. Nigdy Grantowi tego nie wybaczy.

Grant nie ustaje w próbach zbliżenia się do Emmy, zależy mu, aby odzyskać jej zaufanie. Jego kompleks bohatera sprawia, że nie może się poddać, chce sprawdzić, czy jest wszystko u niej w porządku. Pragnie wiedzieć, jak przerażające wydarzenia z dzieciństwa wpłynęły na jej charakter.

Wyrośli, zmienili się, czy jest szansa, że nić porozumienia, która ich łączyła w latach dziecięcych i została brutalnie zerwana, może jeszcze się odbudować? Emmy pragnie wymazać ich wspólne wspomnienia ze swojej pamięci. Nie chce wracać do tego, co się wydarzyło. Skupia się na teraźniejszości i nie ma odwagi, aby rozprawić się z przeszłością i stawić czoła przyszłości.

Czy Emmy pozwoli Grantowi wrócić do swojego życia?

Jakaś część mnie pragnie jej udowodnić, że wszystkie te jej głupie zasady zostaną złamane.
Jedna.
Po.
Drugiej.
Dopóki nie zrozumie, że na wspólnej przeszłości też można zbudować wspólną przyszłość.

Byłam pewna, że "W kajdankach miłości" będzie erotykiem, w którym nie znajdę niczego poza seksem. Myliłam się. Autorka nadała tej historii głębi, opowiedziała piękną, ale i łamiącą serce historię, wykreowała bohaterów, których nie sposób nie lubić. Chemia między Emmerson a Grantem jest tak namacalna, że czyta się tę książkę z wypiekami na twarzy. Podobało mi się, że Bromberg nawiązała do zdarzeń, które jej samej się przydarzyły. To nadało jej książce wyrazistości i realności.

Bromberg pisze w taki sposób, że trudno oderwać się od lektury. Ponad 400 stron, a ja przeczytałam je w kilka godzin. Od razu poleciłam tę książkę przyjaciółce i zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po "W kajdankach miłości". Nie dajcie się zmylić okładce, nie bądźcie jak ja — nie oceniajcie książki po okładce. Niestety, ostatnio większość powieści dla kobiet jest promowana wizerunkiem nagiej klatki piersiowej, a my od razu wysuwamy wniosek, że będzie to erotyk. A nie zawsze tak jest. Powiedzenie, że "W kajdankach miłości" reprezentuje jedynie literaturę erotyczną, byłoby spłyceniem historii Granta i Emmy. W tej książce aż buzuje od emocji, jest ona naszpikowana trudnymi wyznaniami, znajdziecie tam nieustającą walkę — Granta o Emmy oraz samej Emmy, która walczy, aby ponownie zaufać.

Już wiem, że najnowsza książka Bromberg będzie jedną z moich ulubionych. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy serii "Życiowi bohaterowie", mam nadzieję, że będą one równie dobre, jak "W kajdankach miłości". Jako ciekawostkę dodam, że drugi tom będzie opowiadał o bracie Granta, który jest strażakiem, a trzeci tom o kolejnym z braci Malone, trudniącym się w pogotowiu.

Zapowiada się ciekawie? Oj tak. Już wyczekuję tych premier, a "W kajdankach miłości" nagradzam czterema kostkami czekolady.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

Może zainteresuje Cię również

3 komentarze

  1. Jakoś nie polubiłam się z tą autorką, ale nie wykluczam, że nie dam jej drugiej szansy. Bo ten tytuł brzmi spoko.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę ;) Edyta

    OdpowiedzUsuń
  3. O, a książka czeka na przeczytanie u mnie! I teraz nie mogę doczekać się jeszcze bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)