Poznajcie jedną z najlepszych jesiennych książek.🍁🤎
Tajemniczy list, w którym nadawca informuje Madison o problemach jej rodzinnego zajazdu, sprawia, że Madison porzuca swoje dotychczasowe wielkomiejskie życie. Wraca tam, gdzie wspomnienia natychmiast budzą się do życia. Chociaż już od kilku lat nie jest w związku z Zachem, to powrót do domu wywołuje komplikacje uczuciowe.
Rodzinny biznes faktycznie jest w dużych tarapatach, a pomoc niesie nie kto inny jak właśnie miłość jej życia - Zach.
Jak wiele jeszcze może się skomplikować przed końcem jesieni? 🍂
Ta historia pachnie cynamonem - i nie, nie jest to metafora. Okładka jest perfumowana i jeśli będziecie mieli okazję ją powąchać w księgarni, poczujecie właśnie zapach cynamonu. Genialny chwyt marketingowy!
„Cinnamon Spice Inn. Miłość może być najsłodszą z przypraw” to naprawdę książka idealna na jesień. Autorka w tak magiczny sposób opisuje tę porę roku, że poczułam się oczarowana! Małomiasteczkowy klimat, piknik w sadzie jabłoni, lokalny festiwal, różnorodne smaki jesiennych wypieków, rodzinne tradycje, ciepłe swetry opadające na jedno ramię oraz przyjemne w dotyku koszule w kratę - to wszystko sprawia, że w jesieni łatwo się zakochać.
A co najważniejsze znajdziemy tu połączenie ulubionych motywów. O małym miasteczku już wspomniałam, ale występuje tu też druga szansa oraz enemies to lovers. I muszę przyznać, że motyw drugiej szansy jest rewelacyjnie opisany. Nie ma nagłego rzucenia się wprost w objęcia dawnej miłości. Nasi bohaterowie mają sporo do przepracowania. W żaden sposób nie są w stanie ukryć swoich uczuć.
I na koniec muszę docenić tę magiczną aurę małego miasteczka. Bo, jak wielokrotnie wspominałam, nie jestem miłośniczką tego motywu. To tutaj autorka mniej skupia się na wścibskich sąsiadach (choć tak, wciąż trudno cokolwiek przed nimi ukryć), a częściej wspomina o wyciszeniu się, zwolnieniu tempa, odcięcia się od maili, skupieniu się na relacjach. I powtórzę jeszcze raz - jestem tym wszystkim oczarowana.
Ta książka to obowiązkowa lektura tegorocznej jesieni. 🍂🤎
