Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

    Kiedy tylko dowiedziałam się, że Tarryn Fisher wyda kolejną książkę, wiedziałam, że będzie ona mocna i nie mogłam jej się doczekać. Po przeczytaniu "Margo" byłam oniemiała, ale chciałam więcej, wreszcie się doczekałam.

    Fig jedynym marzeniem było posiadanie dziecka. Za nią było wiele nieudanych prób, ale wreszcie zaszła w ciążę. W końcu ich rodzina miała się powiększyć. Fig oszalała z radości. Codziennie sprawdzała za pomocą aplikacji, jak duża jest ich córeczka. Aż poroniła, za co obwiniała męża.

    Po tych wszystkich strasznych rzeczach, które wydarzyły się w moim życiu, poszłam do medium. Powiedziała mi, że spotkam jeszcze duszę mojego dziecka i będę wiedzieć, że to ona.

    A teraz, prawie 3 lata po stracie dziecka, Fig na ulicy wpada na śliczną dziewczynkę, mniej więcej w wieku, jakim byłaby jej nieżyjąca córka. Uważa, że dusza jej maleństwa jest teraz w tej dziewczynce. Śledzi ją i jej matkę. Dowiaduje się, gdzie mieszkają. Przechwytuje pocztę. A kiedy zauważa, że dom znajdujący obok rodziny, którą śledzi, jest na sprzedaż, kupuje go, usprawiedliwiając swoją obsesję, chęcią zmiany otoczenia.


    Tak oficjalnie poznaje Jolene, Dariusa i małą Mercy. Staje się wzorową sąsiadką. Jest zapraszana na kawę, ciasta i ploteczki. Pomaga w opiece nad Mercy, interesuje się tym, czym Darius, robi zakupy tam, gdzie Jolene.

    Z jednej strony jest oczarowana tym, że wreszcie ma przyjaciół, jest lubiana, ma z kim porozmawiać. Z drugiej, pragnie zrobić wszystko, aby rozkochać w sobie Dariusa i z nim tworzyć idealną rodzinkę dla Mercy, przecież Fig jest przekonana, że ta mała jest jej córką, a Jolene jest złą mamą.

    Miesza w ich małżeństwie. Sprawia, że ich córka ją uwielbia. Knuje intrygę za intrygą. Kiedy nadarza się okazja, namawia Jolene do zdrady. Natomiast Dariusa omamia swoimi wdziękami. Ma plan, jak zastąpić mu żonę i sukcesywnie go realizuje.

    Robiłam mentalne listy: wszystko, w czym byłam lepsza od niej, i jak mogłam uczynić go szczęśliwszym. Gdyby ją zostawił, moglibyśmy dzielić się opieką nad Mercy. Zostałabym jej mamą. Moja rodzina stałaby się wreszcie kompletna. Co jeśli Jolene dowie się o wszystkim przedwcześnie? Właśnie to spędzało mi sen z powiek. Musiałam być dobrą przyjaciółką, żeby nie nabrała podejrzeń.

    Do tej pory wszystkie wydarzenia widzieliśmy z perspektywy samej Fig. W połowie książki narracja się zmienia, o dziwo, teraz narratorem jest Darius, przez co czytelnik dowiaduje się wiele nowych rzeczy.

    Darius wcale nie jest takim aniołkiem, jakim się wydaje. Rozszyfrował Fig, wie o jej obsesji na punkcie Jolene, to jak na nią się kreuje. W pewnym sensie pociąga go to. To chore, w tej książce wszyscy bohaterowie są spaczeni.

    Chociaż nazwałem ją psychopatką, lubiłem Fig. Przy niej czułem się mniej szalony, bo - nie oszukujmy się - trudno było konkurować z Fig Coxbury w tej materii. W końcu ja nikogo nie śledziłem. To już kompletne wariactwo.

    Ostatnia część opisana jest z perspektywy Jolene, co jest kolejną niespodzianką, ale i jednocześnie zabiegiem koniecznym. W ten sposób dowiadujemy się jaki stosunek do Fig ma każda postać prywatnie. W dodatku poznajemy ich sekrety, a zarówno Fig, Darius, jak i Jolene, mają ich sporo.

    Czy Jolene w końcu zauważy, jakie niebezpieczeństwo grozi jej i jej rodzinie ze strony Fig? A może Fig uda się doprowadzić do skutku plan i rozbije rodzinę sąsiadki, zastępując jej miejsce? Jak daleko posunie się Fig?

    Nie zawiodłam się, bo znowu Tarryn Fisher podarowała nam mocną historię, gdzie poruszyła wiele ważnych tematów. Choroby psychiczne, chęć pomocy, która zaślepia nas i przez nią nie widzimy, jak bardzo szkodzimy SOBIE. Zaufanie, którym zbyt szybko obdarowujemy innych. Łatwość, z jaką można obecnie kogoś namierzyć, odkryć jego dane osobowe, plany, majątek, największe sekrety. Ta historia jest dobra, ale wciągała mnie do momentu, w którym narrację prowadziła Fig, potem czytało mi się trochę trudniej. Jeśli mam porównać "Bad Mommy" do "Margo", to ta druga bardziej mi się podobała. Nie mniej jednak zachęcam Was do przeczytania tej książki, nawet jeśli, tak jak ja, nie czytacie często takiego gatunku książek. "Bad Mommy" zdobywa trzy kostki czekolady.

    Mieliście już styczność z książkami tej autorki? Co o nich sądzicie?

    Przypominam o trwającym do końca jutrzejszego dnia konkursie, w którym możecie wygrać książkę Nicholasa Sparksa. :) KLIK
    Share
    Tweet
    Pin
    32 komentarze
    Zastanawiałeś się kiedyś, jak potężną moc ma pierwsza miłość? To miłość, której nigdy się nie zapomina. Często przemija, po niej poznajemy innych ludzi, ale czy możemy jeszcze im oddać swoje serce? Czy nie jest tak, że raz oddane serce, nigdy do nas nie wróci? „Mimo moich win” to opowieść o pierwszej miłości, która naznacza nas na całe życie i nigdy nie daje o sobie zapomnieć.

    Olivia i Caleb poznali się jeszcze na studiach. On sumiennie walczył o jej uwagę. Ona stanowczo walczyła z nim. Odrzucała go, jak mogła. Nie chciała się zadurzyć w chłopaku, którego kochała każda dziewczyna. Jednak jak długo można sprzeciwiać się miłości? Uległa. Spędzali razem czas i świetnie się bawili. Ale Olivia miała problem z wyznawaniem uczuć. Bała się odrzucenia, mimo że Caleb zapewniał ją o swojej miłości. Obawiała się powiedzieć dwa słowa, po których nie ma już odwrotu. To raniło chłopaka. On oddał jej wszystko, ona mu nie ufała.

    Cóż, nie wyobrażam sobie, aby jakakolwiek zdrowa na umyśle dziewczyna pozwoliła mu odejść. Oprócz mnie, oczywiście. No, ale nigdy nie twierdziłam, że jestem zdrowa na umyśle.
    Mimo moich win


    Pewnego dnia Olivia nakrywa Caleba na zdradzie. Odchodzi, mówiąc słowa, które tak chciał usłyszeć – „Kochałam cię”.

    Po tym nie jest w stanie normalnie żyć. Cierpi przez uczucie, którym obdarzyła niewłaściwą osobę. Mści się. Potem próbuje go odzyskać. Robi wszystko, aby uprzykrzyć mu życie. Następnie znowu walczy o jego uczucie. Jest zagubiona. Popełnia błędy, przez które cierpią niewinni ludzie. Miłość do Caleba sprawia, że Olivia staje się złym człowiekiem.

    Ja będę znowu kochał, a ty zawsze będziesz ranić. To, co zrobiłaś, jest… Przez to jesteś nic niewarta. Będziesz mnie pamiętać każdego dnia swojego życia, bo byłem tym jedynym, a ty mnie odrzuciłaś.
    Mimo moich win

    Mijają lata, a do dziewczyny uśmiecha się los i daje jej drugą szansę. Spotyka Caleba, który w wypadku stracił pamięć. Nie pamięta jej, nie pamięta wspólnie spędzonych chwil, nie pamięta, ile krzywdy wyrządziła Olivia. Dziewczyna nie potrafi nie wykorzystać tej szansy. Nie umie trzymać się od niego z daleka. Tymczasem Caleb znajduje pierścionek zaręczynowy, poznaje swoją dziewczynę, której nie pamięta i nie wie, komu chciał się oświadczyć. Uwielbia za to spędzać czas z nowo poznaną Olivią. Zakochuje się w niej drugi raz.

    Czy wierzysz, że w życiu jest nam przeznaczona tylko jedna osoba? Czy pierwsza miłość, może być tak silna, że pozostawi w cieniu wszystkie inne miłości?

    Serce można oddać tylko raz. Żadna z następnych miłości nie dorówna tej pierwszej.
    Mimo moich win

    „Mimo moich win” to kolejna książka, która trafiła prosto do mojego serca. Uderzyła we mnie silnymi emocjami. Czasami ciężko było zrozumieć akcję, bo rozgrywa się w przeszłości, kiedy to poznajemy, co spowodowało, że Caleb i Olivia się rozstali, oraz w teraźniejszości, kiedy znowu się spotykają. Jednak mimo to, z przyjemnością czytałam tę historię i z całego serca kibicowałam bohaterom, aby ponownie się zeszli. „Mimo moich win” zdobywa trzy kostki czekolady.
    Share
    Tweet
    Pin
    6 komentarze
    Większość  nastolatek czytała chociaż jedną książkę autorstwa Colleen Hoover. To mistrzyni powieści młodzieżowych. Doprowadza mnie do płaczu każdym swoim dziełem. Zawładnęła sercami nastolatek (i ich matek ukradkiem podkradających im książki) na całym świecie.

    Natomiast Tarryn Fisher pisze dla dorosłych kobiet. Zadebiutowała na rynku znakomitą trylogią „Mimo moich win”.


    Te autorki razem to mieszanka wybuchowa. Te autorki razem stworzyły „Never never”.


    Akcja książki zaczyna się od nicości. Dziwne? Tak właśnie się czuła główna bohaterka, która nagle orientuje się, że straciła pamięć. Nie wie, gdzie jest, kim są ludzie dookoła niej, co więcej, nie wie, kim jest ona sama. Nie pamiętać nawet swojego imienia? Brzmi dość przerażająco. To samo przydarzyło się Silasowi.

    Co zrobić, kiedy nie wiesz, kim jesteś? Możesz udawać, że wszystko jest w porządku. Improwizować. Silas i Charlie próbują zrozumieć swoją tożsamość, odkryć co się stało i przede wszystkim dowiedzieć się jak odzyskać pamięć. Na to zadanie mają jedynie czterdzieści osiem godzin. Po upływie tego czasu ponownie zapomną wszystko i gra rozpocznie się na nowo.

    Czy uda im się odkryć tajemnicę? Czy może utkną, pośród ludzi których nie znają? Co, jeśli baśnie nie kłamią i tylko pocałunek prawdziwej miłości może naprawić świat? Tego wszystkiego dowiecie się, czytając „Never never”.


    Książka, która wciąga od pierwszej strony. Idealna na jesienny wieczór.

    UWAGA najpierw zajmij się obowiązkami, potem zacznij czytać, bo gwarantuję, że nie oderwiesz się od lektury.

    "Never never" zdobywa dwie kostki czekolady. (Sprawdźcie po prawej stronie Czekoladową Skalę).
    Share
    Tweet
    Pin
    16 komentarze
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (244)
    • Literatura młodzieżowa (94)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (38)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (10)
      • ▼  września (1)
        • Cinnamon Spice Inn. Miłość może być najsłodszą z p...
      • ►  sierpnia (2)
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates