Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • WSPÓŁPRACA
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • 21 ulubionych książek na 21 urodziny
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Facebook Instagram Pinterest

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

    Nie jest łatwo, kiedy próbujesz wygrać wojnę ze swoim sercem.
    Maybe Someday

    Ridge znakomicie gra na gitarze. Każdego dnia siada na balkonie i gra swoje własne melodie. Sydney mieszka w bloku naprzeciwko. Wychodzi na balkon, by wsłuchiwać się w dźwięki gitary Ridge’a. Nieświadomie wymyśla teksty piosenek do jego utworów. Jest urzeczona jego piosenkami. On ma blokadę twórczą, od kilku miesięcy nie stworzył żadnego tekstu, dlatego postanawia poprosić Sydney, aby się z nim podzieliła tekstami. Zawierają układ. Zaczynają razem tworzyć muzykę przepełnioną szczerością i uczuciami.



    Czasami słowa mają większy wpływ na czyjeś serce niż pocałunki.
    Maybe Someday

    Krótko po zawarciu umowy między Ridge’m i Sydney, dziewczyna nakrywa swojego chłopaka na zdradzie z przyjaciółką i to w dniu jej urodzin. Zostaje bez pieniędzy i dachu nad głową. Idealne życie Sydney w jednej chwili się burzy. Traci miłość swojego życia i najbliższą przyjaciółkę.

    Ridge proponuje jej, aby u niego zamieszkała, akurat jest wolny jeden pokój. Wtedy też Sydney odkrywa, że chłopak jest głuchy. Jeszcze bardziej imponuje jej, że mimo utraty zmysłu słuchu potrafi tworzyć tak piękne melodie.

    Razem spędzają godziny na pisaniu tekstów. Ten czas zbliża ich do siebie. Chemię czuć w powietrzu. Mimo że Sydney jest dopiero od kilku dni singielką, czuje coś do współlokatora. Wtedy dowiaduje się, że Ridge ma dziewczynę.

    Najgorsza rzecz, jaka mogłaby ci się przytrafić, to zdradzenie mnie. Wtedy musiałabym z tobą zerwać, twoje serce byłoby złamane, i oboje będziemy nieszczęśliwi i ty możesz być tak przygnębiony, że już nigdy się z tego nie podniesiesz. Więc upewnij się, że jeśli chcesz mnie zdradzić, to będzie najlepszy seks w twoim życiu, bo jednocześnie będzie twoim ostatnim.
    Maybe Someday

    Ridge i Sydney starają się zachowywać się dorośle i nie poddawać pożądaniu. Nie jest to łatwe, kiedy wspólnie pracują nad piosenkami o miłości. Piszą do siebie i o sobie. Piszą o uczuciu, które jest zakazane. Ridge coraz częściej zastanawia się, czy można kochać dwie kobiety jednocześnie. Kiedy przestają panować nad pożądaniem, chłopak wyrzuca z domu współlokatorkę, by nie zranić swojej dziewczyny. Sydney cierpi.

    Zdaję sobie sprawę, że może nie być żadnego „może kiedyś”. Nigdy nie będzie „może kiedyś”. On ją kocha, ona najwyraźniej kocha jego, a ja nie mogę ich winić, bo cokolwiek oni mają… to jest piękne.
    Maybe Someday

    Nagle dziewczyna Ridge trafia do szpitala, dowiaduje się o zdradzie swojego chłopaka, a Ridge traci obie połówki swojego serca. Traci obie kobiety, które kocha.

    Czy jest możliwe posiadanie dwóch bratnich duszy? Czy dwie osoby mogą być dla ciebie stworzone? Czy potrafisz zrezygnować z jednej osoby, którą kochasz, dla dobra drugiej?

    „Maybe someday” to wyjątkowa książka, ponieważ jest wzbogacona o ścieżkę dźwiękową. W trakcie czytania możecie posłuchać wspólnie stworzonych piosenek Sydney i Ridge’a. Osobiście jestem zakochana w tych utworach.

    Książkę przeczytałam kilka razy i wciąż mi się nie nudzi. „Maybe Someday” zdobywa trzy kostki czekolady.




    Share
    Tweet
    Pin
    9 komentarze
    Kate rozpoczyna właśnie studia daleko od domu. Ma przyjaciela Gusa, z którym znają się właściwie od zawsze. To przyjaciel, który nie wiesz, kiedy dokładnie pojawił się w twoim życiu, bo każde twoje wspomnienie łączy się z nim. Ostatniej nocy przed wyjazdem Kate oboje tracą kontrolę i spędzają ją razem, mimo że boją się, jak to wpłynie na ich przyjaźń. Na szczęście nie zmienia to ich relacji. Gus gra w zespole rockowym i właśnie rusza w trasę, jednak cały czas jest w kontakcie z przyjaciółką.


    Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz.
    Promyczek


    Pewnego dnia Kate w kawiarni poznaje Kellera. Przystojny i nieco nieśmiały chłopak oczarowuje ją. Z wzajemnością. Razem spędzają czas i zbliżają się do siebie. To jednak nie jest takie łatwe, ponieważ oboje ukrywają przed całym światem swoje sekrety. Keller prowadzi drugie życie w Chicago, a Kate, no cóż, jej nie zostało wiele z życia. Z tego powodu dziewczyna nie chce angażować się w związek. Wie, że skończy się to tylko cierpieniem, a przecież ona nie chce nikogo zranić.

    Miłość jest nieuchwytnym, nierealnym, niezdefiniowanym uczuciem. Wiem, że niektórzy ją czują, dla mnie też nie jest całkowicie obca, jednak mimo że jestem optymistką, przede wszystkim jestem też realistką. Moje życie nie będzie bajką i nie przeszkadza mi to. Żyję teraźniejszością, bo w moim świecie nie ma zakochania, małżeństwa, oraz szczęśliwego zakończenia, ponieważ życie jest zbyt skomplikowane. I pogmatwane.
    Promyczek

    Kate jest niesamowitą bohaterką. Od razu ją polubiłam. Jej po prostu nie da się nie lubić. Ma wspaniały wpływ na ludzi, dlatego oni lgną do niej. Zawsze uśmiechnięta, wręcz zaraża wiecznym optymizmem. Nigdy nie narzeka. Nie żali się. Cieszy się życiem, czerpie radość z tego, co ma. Z każdego człowieka potrafi wyciągnąć jego dobre cechy, pomaga przełamywać słabości, jej obecność jest jak promyk słońca.

    Jest modelowym przykładem optymizmu. Jest niespotykanym promykiem słońca. Nie tylko szuka jasnych stron… ale nimi żyje.
    Promyczek

    Pokochałam jej nastawienie do życia i rady, które przekazywała w tej książce. Żałuję, że to tylko bohaterka książki, bo naprawdę chciałabym się z nią zaprzyjaźnić. Ale może to zainspiruje mnie, aby kierować się w życiu jej zasadami. Mam wrażenie, że przesłanie tej książki to jak cieszyć się życiem, nie zamartwiać się przyszłością, ale żyć teraźniejszością, doceniać małe chwile, drobne rzeczy, które nas uszczęśliwiają. Po co przejmować się jutrem, skoro nie mamy pewności, czy będzie ono nam dane?

    Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna.
    Promyczek

    Przeżywajcie każdy dzień, jakby był Waszym ostatnim. (...) Bądźcie spontaniczni. Życie ma zbyt wiele reguł, schematów i wymagań. Zmieńcie plany, by zrobić miejsce na zabawę.
    Promyczek

    Z początku czytałam „Promyczek” z myślą, że to nie jest książka, którą chciałabym polecić moim czytelnikom. Jest zwyczajna. To taka prosta historia o miłości, nic nowego. Dziewczyna ma przyjaciela, z którym ją łączy coś więcej, wyjeżdża do nowego miasta i poznaje chłopaka, dla którego totalnie traci głowę. To dobrze znany schemat. Aż za dobrze.

    Jednak kontynuowałam czytanie i bardzo cieszę się, że to zrobiłam, bo „Promyczek” okazał się kompletnym zaskoczeniem i być może stał się nawet moją ulubioną książką. Sekrety bohaterów zmieniły przebieg akcji o 180 stopni i nic nie wydarzyło się tak, jak z początku przypuszczałam. Przyznaję się, na zakończeniu płakałam jak dziecko. Jest bardzo emocjonujące.

    Ta książka z pewnością zasługuje na cztery kostki czekolady, a gdybym mogła, to dałabym i całą tabliczkę mojej ulubionej czekolady.



    Jeśli jeszcze jej nie przeczytaliście, to koniecznie to nadróbcie.
    Share
    Tweet
    Pin
    8 komentarze
    Miłość ogłupia.
    Zaślepia.
    Potrafi obezwładnić i uczynić nas zupełnie bezbronnymi.
    Ale może też wszystko naprawić.
    Twoim śladem

    Aubrey wydaje się przeciętną studentką psychologii. Z całego serca pragnie pomagać ludziom, dlatego w ramach zajęć dodatkowych bierze udział w spotkaniach grupy wsparcia dla osób uzależnionych od narkotyków. Jednak za ładną buzią i świetnymi ocenami kryje się dramatyczna historia rodzinna. Aubrey straciła siostrę przez narkotyki.


    Pewnego wieczoru przyjaciółka Aubrey trafia w tarapaty. Dziewczyna jedzie do popularnego i nieco tajemniczego klubu, aby ją odebrać. To tam poznaje Maxxa - niesamowicie przystojnego, przyciągającego wzrok dwudziestoparolatka. Maxx pomaga jej odnaleźć koleżankę, a potem znika.

    Wkrótce Maxx pojawia się na spotkaniu grupy wsparcia, gdzie wszystkich oczarowuje swoją chęcią leczenia i zmiany życia. Pragnie być ocalony.

    Czas mija, a oni się do siebie zbliżają. Między nimi rodzi się więź. To skomplikowana relacja – Aubrey jest przecież po części jego terapeutką, a takie związki są zabronione. Są jak zakazany owoc. Maxx w  jednej chwili potrafi być romantyczny i czuły, a w następnej już szaleje ze złości spowodowanej głodem narkotykowym. W dodatku zbyt stawia na pierwszym miejscu narkotyki, kompletnie zapominając o dziewczynie.

    Dzięki niemu znów dostrzegłam w sobie coś, z czym już dawno się pożegnałam.
    Dzięki niemu nauczyłam się kochać całym sercem. Dzięki niemu stałam się silniejsza niż kiedykolwiek przedtem.
    Twoim śladem

    Aubrey i Maxxa łączy ich silne uczucie, które coraz trudniej jest im ukryć. Razem próbują zwalczyć swoje dramatyczne przeszłości. Jednak Maxx jest jak tykająca bomba, nigdy nie wiesz, kiedy wybuchnie i jakie szkody przyniesie. Malutkie tabletki, które przyniosą chwilowe uczucie ulgi, zapomnienie, ale zepsują wszystko, co udało mu się zbudować i zemszczą się podwójnie silnym głodem narkotykowym. Ciemne interesy, podejrzani mężczyźni, handel narkotykami, tajemniczy klub i nieznany artysta „X”.

    Ta opowieść nie miała szczęśliwego zakończenia. Maxxa i mnie nie czekało idealne życie w domku za płotkiem z białych sztachetek.
    Jedyne życie jakie mogliśmy wieść razem, było paskudne, chaotyczne i destrukcyjne.
    I nie miałam cienia wątpliwości, że to zabije nas oboje.
    Twoim śladem

    Jak pomóc komuś, kto nie chce Twojej pomocy? Czy można uratować kogoś na siłę? Czy miłość jest w stanie przezwyciężyć nawet tak silne uzależnienie?

    On miał swoje dragi, ja miałam swoje.
    Moim narkotykiem był Maxx Demelo.
    Twoim śladem

    „Twoim śladem” kompletnie mnie wciągnęło. Książka pokazuje rzeczywiste życie narkomanów. To nie jest bajka. Malutkie tabletki niszczą życie nie tylko Maxxa, ale i wszystkich bliskich mu osób. Zdecydowanie zachęcam Was do przeczytania, bo warto. „Twoim śladem” zdobywa w pełni zasłużone trzy kostki czekolady.
    Share
    Tweet
    Pin
    4 komentarze
    Jakie znaczenie w perspektywie całego naszego życia może mieć jeden dzień? Wydaje się, że niewielkie. A jednak się mylimy.

    Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia.
    Ten jeden dzień

    Allyson to taka porządna dziewczyna. Jak na osiemnastolatkę jej życie jest za bardzo poukładane, przewidywalne, można wręcz powiedzieć, że nudne. Wraz ze swoją przyjaciółką Melanie wyruszają do Europy na zorganizowaną wycieczkę. Ostatniego dnia, kiedy czekają w Londynie na wstęp do teatru na jedną ze sztuk Szekspira, zostają zaproszone na plenerową interpretację „Wieczoru Trzech Króli”. 

    Willem jest całkowitym przeciwieństwem Allyson. Od dwóch lat nie był w domu – podróżuje po świecie, tam, gdzie go wiatr poniesie. Tego wieczoru występuje wraz z grupą teatralną w Londynie.

    Melanie namawia Allyson, aby wyrwały się z wycieczki i poszły zobaczyć coś innego. Ona jest temu przeciwna. Nie lubi zmieniać planów, boi się konsekwencji, dlatego mówi „nie”. To nic nowego.

    - Czemu zawsze to robisz?
    - Co?
    - Na wszystko mówisz nie. Jakbyś miała alergię na przygody.
    - Nie zawsze odmawiam.
    - Dziewięć na dziesięć razy. Lada moment zaczniemy studia. Pożyjmy trochę.

    Ten jeden dzień

    Ostatecznie Allyson zgadza się i wraz z przyjaciółką idą na przedstawienie Willema. Chce go odnaleźć i poznać. Przedstawienie niesamowicie się podoba dziewczynom, jednak szybko się kończy. Willem przez cały czas kieruje spojrzenia na Allyson. Melanie proponuje spędzenie wieczoru wraz z grupą teatralną, lecz Allyson znowu mówi nie. Następnego dnia rano czeka ich powrót do domu.

    W drodze powrotnej w pociągu Allyson spotyka jego – Willema. To niesamowity zbieg okoliczności – wypadek.

    Może mimo wszystko 'wypadek' nie jest na to właściwym określeniem. Może brzmi ono: cud. Albo może to nie cud. Może to po prostu życie. Kiedy się na nie otwieramy. Kiedy stajemy na jego drodze. Kiedy mówimy 'tak'.
    Ten jeden dzień


    Spędzają czas na swobodnej rozmowie, jakby znali się od lat. Chłopak proponuje jej jednodniową wycieczkę do Paryża, który jest oddalone od Londynu zaledwie dwie godziny drogi pociągiem. Allyson waha się, przecież powinna wracać do domu, ale jednak nie chce stracić takiej szansy na zobaczenie miasta miłości. Zastanawia się, czy nie warto byłoby zrobić czegoś nowego, zaryzykować, przeżyć prawdziwą przygodę. W końcu się zgadza.

    Więc tym razem zamiast powiedzieć „nie”, próbuję czegoś nowego.
    Mówię „tak”.

    Ten jeden dzień

    Wraz z praktycznie obcym jej Willemem jadą do Paryża, ale ona nie boi się, jest podekscytowana czekającą na nią przygodą. Spędzają cały dzień w mieście, Allyson jest zauroczona. Płyną kanałami, jedzą francuskie dania, jeżdżą rowerem. Maksymalnie wykorzystują dany im czas. Przyciąganie tej dwójki jest niezaprzeczalne. Razem spędzają romantyczną noc w składziku artystów. Jest jak w bajce. A potem Allyson się budzi, a Willema nie ma. Jest sama w obcym miejscu, w nieznanym kraju. Zaczyna panikować. Zastanawia się, jak mogła być tak nierozsądna. Płacząc, szuka chłopaka, ale nigdzie nie może go znaleźć. Dzwoni do organizatorki wycieczki, która jest wyraźnie rozczarowana nieroztropnym zachowaniem porządnej Allyson.

    Kiedy dziewczyna wraca do domu nie jest już tą samą szczęśliwą Allyson. Cierpi. Ma złamane serce. Nie rozumie dlaczego, chłopak nie zostawił jej nawet listu, choćby kontaktu do siebie. Nie wie, co o tym myśleć. Tymczasem rozpoczyna pierwszy rok na studiach. Czas, który powinien być najlepszą częścią jej życia, spędza w łóżku. Wygląda jak cień człowieka. Zajęcia przesypia. Zawala swoje oceny. Nie potrafi skupić się na nauce.


    W końcu podejmuje decyzję. Musi odnaleźć Williema i zrozumieć, dlaczego zostawił ją tak bez słowa.

    To nie jest łatwe, dziewczyna ma jedynie kilka informacji o nim, nie wie nawet, jak brzmi jego nazwisko. Jednak próbuje. Decyduje się wrócić do Paryża, dokładnie rok po poznaniu chłopaka.

    Czy uda jej się go odnaleźć? Czy chłopak będzie chciał z nią rozmawiać? A może nie został nawet ślad po pożądaniu, które było między nimi rok temu?

    Śmiało mogę stwierdzić, że „Ten jeden dzień” to fantastyczna książka. Zaczynając od niecodziennej fabuły, kończąc na świetnych postaciach. A do tego akcja powieści dzieje się w wielu miejscach na świecie. Jest jak wakacyjna podróż. Podróż w poszukiwaniu miłości z zegarkiem w ręku.

    Jeżeli czas jest płynny to jeden dzień może trwać wiecznie.
    Ten jeden dzień

    Z radością przyznaję książce cztery kostki czekolady.
    Share
    Tweet
    Pin
    10 komentarze
    Nowsze Posty
    Starsze Posty

    Bookstagram

    Polecany post

    Wydane w Polsce książki z zestawień Goodreads

    Od 2022 roku z niecierpliwością czekam na nowe zestawienie najlepszych romansów według Goodreads. W lutym 2022 roku pojawiła się lista 64 na...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (239)
    • Literatura młodzieżowa (92)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (34)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (15)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Małe życie
      Teraz nie rozumiesz tego, co ci mówię, ale kiedyś zrozumiesz: cała sztuka z przyjaźnią polega na tym, żeby znaleźć ludzi lepszych od siebie...
    • Bookstagram. Jak zacząć?
      2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...
    • Kiedy odszedłeś
      Bo wcale nie czuję, że żyję. W ogóle nic nie czuję. (...) Nie dałeś mi, do cholery, żadnego życia, prawda? Nie bardzo. Po prostu zniszczyłe...

    Archiwum

    • ▼  2026 (2)
      • ▼  kwietnia (2)
        • Jak rozkochać Gbura
        • Mapa pragnień
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (55)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Facebook Instagram Pinterest

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates