Jedyne takie miejsce


Lena szybko straciła matkę. Jej ojciec stwierdził, że nie da sobie rady z wychowywaniem trzyletniej córki, więc opiekowała się nią babcia. Ta starsza kobieta była wraz z Panem Tadziem jedynym towarzyszem Laury. Do momentu, gdy Laura, jako piętnastolatka zaszła w ciążę. Od tamtej pory odpowiadała za Marcela. Ten maleńki chłopiec był niczym promyk słońca w jej niełatwym, nastoletnim życiu. Mimo trudności dziewczyna cieszyła się każdą chwilą spędzaną ze swoimi bliskimi, na wsi, gdzie na co dzień towarzyszyła jej cisza i spokój.

Do czasu, w którym wrócił ON i wprowadził zamęt w jej w miarę poukładane życie.

Alan po dziesięciu latach przyjeżdża do dziadka na wakacje. Kiedyś spędzał u niego każde lato, bawiąc się z Leną, ale potem ojciec, pomimo błagań dziecka, nie przywoził go już na wieś. Kiedy wraca do jego jedynego takiego miejsca na świecie, widzi, że w tej okolicy nic się nie zmieniło przez tyle lat. Do czasu aż zauważa swoją przyjaciółkę wraz z jej synkiem.

Jak potoczą się te wakacje? Jak Lena zareaguje na powrót dawno niewidzianego przyjaciela? Jak wpłynie to na jej życie?

"Jedyne takie miejsce" nie jest łatwą historią. Wręcz przeciwnie — na czytelnika czeka mnóstwo emocji, smutku, wzruszeń, ale też radości, być może nawet łez. Ta książka to debiut Klaudii Bianek; zwyciężyła ona w konkursie organizowanym przez We Need Ya, dzięki któremu możemy ją przeczytać. Klaudia zadebiutowała na wysokim poziomie. Jej styl przypominał mi momentami twórczość Martyny Senator, a to od razu pokazuje, że debiutancka autorka może pochwalić się świetnymi umiejętnościami pisarskimi.

Bianek stworzyła odizolowane miejsce, gdzieś w głębi lasu, na skraju świata, gdzie ukryła się przed wszystkimi nasza bohaterka. Chowa się przed ludźmi, którzy gnębili ją w szkole. Skrywa swoje tajemnice i sekrety. Nie chce zdradzić, kim jest ojciec Marcelka. Zbudowała mur, by ochronić się przed cierpieniem. Nie pozwala nikomu go zburzyć. Jednak nim się zorientuje, w jej życiu pojawi się ktoś, kto cegiełka po cegiełce zburzy mur, którym się otoczyła.

Nigdy wcześniej nie rozumiałam, co tak bardzo pociąga innych ludzi w związkach. Wyobrażałam sobie kłótnie, wzajemną niechęć, rutynę. A Alan za pomocą jednego gestu odczarował kolejną rzecz w moim życiu. Bo nagle wszystko stało się jasne... (...)
Chyba o to chodziło w byciu z kimś... O wsparcie i możliwość pocieszenia się w objęciach drugiego człowieka. 


Alan studiuje inżynierię na Politechnice Warszawskiej. Ma 20 lat, jest dwa lata starszy od Leny. W dzieciństwie nie przeszkadzało im to świetnie się bawić. To właśnie z Leną dzielił piękne wspomnienia ze wczesnych lat swojego życia. Każde lato było dla nich przygodą, które zawsze jednak musiało dobiec końca.

Syn bogatych rodziców, nigdy nie brakowało mu pieniędzy. Dorastał w wielkim mieście, otoczony wpływowymi ludźmi i ich dziećmi. Na wieś wrócił, by uciec od tego wielkomiejskiego życia. Kiedy dowiedział się, że dziewczyna, z którą był w związku przez cztery lata, zdradziła go z jego najlepszym przyjacielem, spakował torbę i wyjechał z Warszawy, prosto do dziadka, do jedynego takiego miejsca. Co jednak zrobi, gdy wakacje miną, a on będzie musiał wracać do swojego życia?

"Jedyne takie miejsce" to polska książka typu new adult. Jestem pewna, że dostarczy Wam ona wielu wrażeń, emocji, być może skłoni do refleksji. Nie brakuje w niej trudnych tematów, przemocy w szkole, niesprawiedliwości losu, nieodpowiedzialności dorosłych, problemów nastolatków, z którymi nigdy nie powinni się zmagać. Nie jest to historia usłana różami, jest realistyczna i chwyta za serce.

Debiut Klaudii Bianek uważam za udany i cieszę się, że autorka wzięła udział w konkursie, a my mamy możliwość zapoznania się z twórczością Bianek. Przeczytałam, że jest to początek serii, zatem czekam na więcej, a tymczasem nagradzam "Jedyne takie miejsce" czterema kostkami czekolady.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu We Need Ya.

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Lubię tak dobre debiuty, a tego jest szczególnie ciekawa. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem pewna czy to pozycja dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jedyne takie miejsce" to świetny debiut. Historia niesie ze sobą mnóstwo emocji, a jej słodko-gorzka fabuła porusza istotne szczególnie dla młodych czytelników problemy. Całość chwyta za serce i warto po nią sięgnąć. Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się przekonać do polskiej twórczości. Pewnie dlatego, że trafiam na same beznadziejne pozycje :P Chyba tej książce podziękuję :)

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna zachwalająca recenzja tej książki jaką czytam w krótkim odstępie czasu. Lubię udane debiuty, więc w luźniejszym czasie z chęcią się za nią zabiorę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)