Pod taflą


Pod taflą wody, głęboko na dnie, swoje piętnaste urodziny obchodzi właśnie najmłodsza z córek Władcy Mórz, Muirgen. To wielki dzień, ponieważ mając piętnaście lat, każda syrena jest dorosła, może podejmować własne decyzje, a co więcej — może wypłynąć na powierzchnię. 

Od kiedy w pierwsze urodziny Muirgen jej matka zniknęła bez śladu, pozostawiając córki i męża bez słowa, Muirgen pragnie poznać prawdę. Uważa bowiem, że ojciec je okłamał, a ich matka żyje gdzieś na ziemi. Teraz wreszcie może wynurzyć się na powierzchnię i poznać świat, którym tak zafascynowana była jej rodzicielka. Świat, przez który porzuciła własne dzieci.

Kobieta, która odważyła się żywić własne potrzeby, własne pragnienia. Marzyła o ucieczce, dlatego tak jak ja zaczęła spoglądać w górę, ku powierzchni. I spotkała ją za to kara.

Zachodziłam wtedy w głowę, dlaczego mojej mamie odmówiono szczęśliwego zakończenia. Czyżby było zarezerwowane tylko dla posłusznych dziewczynek?

Ujrzenie lądu wprawia Muirgen w zachwyt. Wie już, że matka mogła zakochać się w tym pięknym świecie. Mała Syrenka zauważa młodych ludzi bawiących się na jachcie. Fascynują ją. Szczególnie jeden z chłopców, Olivier. Gdy nagle zrywa się sztorm, a cała załoga wpada do wody, Muirgen działa błyskawicznie i ratuje chłopaka, który ją zauroczył. Po wszystkim musi wracać do morskich głębin, ale wie, że Olivier nie jest jej obojętny.

Co ma zrobić zakochana w człowieku syrenka, która od lat przeznaczona jest już podstarzałemu, ale o wysokim statusie, mężczyźnie? Do czego zdolna będzie Muirgen, aby zawalczyć o miłość? Czy sprzeciwi się woli ojca?

Pogodziłam się z moim przeznaczeniem: nigdy nie dane mi będzie zaznać prawdziwej miłości. Dla wysoko urodzonych panien taki los jest zresztą czymś zwyczajnym — oczekiwano od nas, że zadowolimy się urodą, bogactwem i statusem. Możliwe, że marząc o szczęściu, przejawiam pychę. Ale wciąż jestem głodna, głodna czegoś więcej. To pragnienie wypala mi dziurę w brzuchu i wydrąża mnie.

— Dziecko, tłumaczyłam ci już nieraz, że jeszcze nikt w tej rodzinie nie zyskał szczęścia, kierując się własnymi pragnieniami. Dla kobiety marzenia o tym, by mieć więcej niż może, zawsze kończą się cierpieniem i płaczem małych dzieci za kimś, kto nigdy już nie wróci.

"Pod taflą" jest bardzo udanym retellingiem "Małej Syrenki". Oczywiście kilka faktów różni obie wersje tej historii, ale główne wątki pozostają bez zmian. Jest to baśń w wersji XXI wieku, nie mogło więc zabraknąć aktualnych dla nas przekazów i to one wydają mi się najistotniejszą częścią "Pod taflą".

Autorka poruszyła cały ogrom problemów, z jakimi zmagamy się współcześnie. Louise O’Neill najbardziej skupia się na kobietach i ich poczuciu wartości. Za pomocą historii Muirgen i jej sióstr, pokazuje nam, że kobieta to nie tylko ozdoba mężczyzny, kobieta to nie tylko ładna twarz. Każda z nas jest czymś więcej, a uroda nie jest naszą jedyną i najważniejszą wartością. Sam wygląd to nie wszystko. Wiedza, sposób bycia, poczucie humoru, charyzma, a także wiele więcej składa się na nasze jestestwo. 

W "Pod taflą" jesteśmy świadkami skomplikowanej manipulacji, która trwa od lat. Jakikolwiek sprzeciw wobec ojca jest nie na miejscu. To on decyduje, z kim jego córki spędzą resztę życia, nie zważa na ich protesty. Ojciec, który powinien być wsparciem dla swoich dzieci, wielokrotnie poniża je i rujnuje poczucie wartości.

Louise O’Neill do znanej nam baśni wplotła nawet wątek LGBT. Nie boi się mówić głośno to, co powinno być powiedziane. Pokazuje młodym czytelnikom, że nie mogą pozwolić sobie wmówić, jak mają żyć, kim mają być. To ich własny wybór. To nasz własny wybór.

"Pod taflą" wciąga od pierwszych stron. Byłam zauroczona kreacją wodnego świata, połączeniem baśni i aktualnych tematów. Mnie Louise O’Neill zachwyciła i wierzę z całego serca, że i Was zauroczy. To jak, macie ochotę przypomnieć sobie dzieciństwo i wrócić do historii o Małej Syrence?

"Pod taflą" nagradzam czterema kostkami czekolady.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu We Need Ya.


Może zainteresuje Cię również

8 komentarze

  1. Ten opis mega mnie zaciekawil super książka

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką chęcią poznałabym historię Małej Syrenki na nowo!

    OdpowiedzUsuń
  3. po twojej recenzji jestem nią zainteresowana. widac, że książka z przesłaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu mam tą książkę na oku, wiec to tylko kwestia czasu nim po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Super propozycja. Dawno nie czytałam, ale już jestem chętna na baśń :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyuważyłam tę książkę na Instagramie, jestem nią zainteresowana. Piękną ma okładkę.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myśle że to może być moja najlepsza przeczytana książka w tym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle o tej książce słyszałam, tyle się na nią napatrzyłam (cudna okładka), że chyba w końcu musi trafić na moją listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)