Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • WSPÓŁPRACA
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • 21 ulubionych książek na 21 urodziny
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Facebook Instagram Pinterest

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek


    Ostatnio tomiki poezji stały się niezwykle popularne. Wiersze próbują pisać wszyscy - już nie tylko sławni poeci, ale i blogerzy, influencerzy, youtuberzy i inne sławne osoby. Potem grafik musi się napracować, aby zamknąć całość w pięknym opakowaniu, a nazwisko sprzeda wszystko. W ten sposób jakość poezji, którą otrzymujemy, gwałtownie spada.

    Kiedy poznałam twórczość Rupi Kaur, byłam zachwycona. Podobało mi się, że współczesna poezja nie jest skomplikowana i trudna w odbiorze, jak było to z wierszami, które musiałam interpretować w szkole. Potem poznałam tomik "Chłopcy, których kocham" i na nowo się zakochałam. Wiele osób miało tak samo, jak ja - przekonali się do poezji, dzięki prostej i nieskomplikowanej współczesnej poezji. Dlatego wiedziałam, że muszę mieć w swoich rękach tomik "znowu pragnę ciemnej miłości".

    "znowu pragnę ciemnej miłości" to całkowicie subiektywny wybór wierszy Joanny Lech. Miłośniczka poezji postanowiła zebrać prace swoich ulubionych poetów w jeden tomik. Tak pięknie pisała we wstępie o tej antologii, że byłam przekonana, że czeka mnie tam naprawdę coś wspaniałego.

    Niestety, już pierwsze wiersze sprawiły, że zastanawiałam się, O CO CHODZI. Miałam problem ze zrozumieniem tematu poematów, mimo że miały być o miłości, a przecież współczesna poezja, zazwyczaj jest prosta w odbiorze. To, co znalazłam na początku tomiku, zniechęciło mnie. Bo, jak mam przebrnąć przez tyle stron, skoro nie rozumiem, o czym czytam? Nie wiem, co autor chciał mi przekazać, o czym opowiada. Poczułam się po prostu... głupio.

    Wtedy na Instagramie odezwało się do mnie wiele osób, mówiących, że mieli dokładnie taką samą sytuację. Że to tylko początek jest taki, dalej jest o wiele lepiej. I faktycznie. Znalazłam nawet kilka perełek. Zachwyciły mnie wiersze Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej oraz Jacka Podsiadło. Ich słowa uratowały ten tomik.








    Z wszelkimi zbiorami, czy to opowiadań, czy też wierszy, czy czegoś innego, jest tak samo - nie sposób, aby Wam się wszystko spodobało. Ten tomik opowiada o miłości, a znajdziecie tam wiele zupełnie różnych stylów, wyznań i emocji. Do mnie przemówiło pióro Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Podsiadło, dzięki czemu wiem, że to ich poezję chcę poznać bliżej. Natomiast to nie znaczy, że te wiersze muszą spodobać się Wam, ale może do Was trafi poeta, którego twórczości ja nie zrozumiałam.

    Zbiory dają nam możliwość poznania wielu, zupełnie różnych spojrzeń na jeden temat. Nie musi do nas wszystko przemawiać. Wiersze trzeba interpretować, a każdy z nas zrobi to na własny sposób. Być może za kilka lat odnajdziemy jeszcze inne przesłanie w ulubionych z poematów. Kto wie?

    Jak już wspomniałam, tematem tej antologii jest miłość. Przeczytamy tu o miłości nieszczęśliwej, o złamanych sercach, o zdradzie, tęsknocie, ale i pożądaniu, czułości i przyjaźni. Bo miłość ma wiele twarzy, a każda z nich jest inna.

    Tak, nie zrozumiałam wielu wierszy. Tak, kilka mnie zaskoczyło swoim absurdem. Ale też znalazłam tu kilka naprawdę wspaniałych wyznań, które mnie zachwyciły. Czy polecam ten tomik? Tak. Może Wam nie spodoba się żaden wiersz, a może znajdziecie tu wiele autorów, których twórczość będziecie chcieli poznać lepiej. Jesteśmy inni. Mamy różne gusta.

    To, co wiem na pewno, to fakt, że "znowu pragnę ciemnej miłości" jest pięknie wydany. Okładka zachwyca, lśni niczym gwiazdy na nocnym niebie. W środku też wszystko wygląda bardzo elegancko i estetycznie.

    Sam pomysł Joanny Lech też mi się podoba. Chciała zebrać swoje ulubione wiersze i pokazać je szerszemu gronu, udało jej się to. A to jak wstęp jest napisany... Coś wspaniałego!

    Trudno jest mi ocenić ten tomik, bo tak naprawdę podobała mi się jedynie niewielka część jego zwartości. Zakochałam się w twórczości jedynie kilku autorów. Ale tak to jest ze zbiorami, trudno, żeby podobało nam się wszystko. Dwie kostki czekolady ode mnie.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu WAB, Grupie Wydawniczej Foksal.



    Share
    Tweet
    Pin
    4 komentarze
    Po raz kolejny przekonuję się, że poezja może być interesująca. Zniechęcona omawianymi wierszami w szkole, byłam negatywnie nastawiona do tego typu twórczości. #arkusz poetycki Billie Sparrow to już czwarty tomik poezji, z którym mam do czynienia i zarazem kolejny, który mnie przekonał do wierszy.

    Weronika Maria Szymańska w Internecie znana pod pseudonimem Billie Sparrow. Możecie kojarzyć ją z filmików na Youtube, choć i w innych social mediach jest aktywna.


    Pierwsze, co urzekło mnie w #arkuszu poetyckim to szata graficzna. Proste ilustracje dotyczące treści wierszy od razu przyciągają wzrok. Sama okładka, a na niej czarny pak i fragmenty tego, co znajdziemy w środku, sugeruje, że jest to wyjątkowa książka.



    Wszystkie utwory Billie są podzielone na pięć rozdziałów:
    pokolenie
    tożsamość

    uniesienia
    w(y)rażenia
    marność.



    Autorka pisze o problemach współczesnego świata. Dzisiaj wszystko robimy szybko, stale gdzieś się spieszymy, co powoduje, że jakość naszego życia jest niższa. O tym opowiada utwór zatytułowany "Szybkie jedzenie".

    Nasze priorytety, to co jest dla nas ważne, zmieniło się na przestrzeni lat. Markowe ubrania oraz liczba lajków pod najnowszym zdjęciem na Facebooku decyduje o tym, czy jesteśmy wartościowi, czy też nie.

    Toksyczne związki niczym smog, konsumpcjonizm, łamanie wszelkich zasad - tak wygląda świat dzisiejszej młodzieży. I o tym właśnie pisze Billie Sparrow.

    #arkusz poetycki to głos młodego pokolenia - pełnego pasji i energii, ale też nieco zagubionego. Ten tomik pomoże Ci zrozumieć młodzieńczy sposób patrzenia na pewne rzeczy czy zjawiska.















    Ogólnie #arkusz poetycki jest bardzo interesujący. Podoba mi się świeżość, jaką niesie ze sobą twórczość Billie Sparrow. Grafiki mnie oczarowały, ale momentami zastanawiałam się, czy nie jest ich za dużo - mogą odciągać uwagę od tego, co ważne, czyli słów. 

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Znak.
    Share
    Tweet
    Pin
    3 komentarze
    Wciąż zbyt rzadko spotykamy się z poezją. Większość z nas wiersze kojarzy jedynie z twórczością Rupi Kaur ("Mleko i miód".) Wydawnictwo Otwarte postanowiło wydać kolejny tomik poezji, tym razem autorstwa Polki - Anny Ciarkowskiej.

    Już we wstępie autorka pisze, że ma nadzieję, że czytelnik odnajdzie w jej wierszach siebie, poczuje to, co ona i tak faktycznie jest.


    Tomik podzielony jest na dziewięć rozdziałów o niezwykłych tytułach - "Kamień", "Muszla", "Łuski", "Tsunami", "Piasek", "Odpływ", "Fala", "Przypływ" oraz "Chłopcy, których kocham". O ile pierwsze osiem części zawiera wiersze zgodne tematyką z tytułem danego rozdziału, to ostatnia część składa się z czterech listów do ukochanych.

    Zajrzyjmy do środka tomiku. Poniżej przedstawiam Wam kilka wybranych wierszy.








    Szata graficzna już na pierwszy rzut oka przypomina morze, a to wszystko dzięki kolorom oraz minimalistycznym ilustracjom, w większości przedstawiających stworzenia morskie. Autorka sama zaprojektowała wszystkie ilustracje znajdujące się w środku.

    Jaka jest główna tematyka utworów? Dawne miłości, wspomnienia, emocje związane ze związkami, tęsknota po rozstaniu, wpływ miłości na nas samych, siła uczucia, które może nas naprawić lub zniszczyć.

    Wiersze często odwołują się do natury, znajdziemy tu porównania do deszczu meteorytów, muszli, morskich fal. Poezja autorki jest taka szczera, bezpośrednia. Poruszyły mnie swoją prostotą przeprosiny skierowane do wszystkich, którym poetka powiedziała, że ich kocha, zanim dowiedziała się, co to naprawdę znaczy. Wydaje mi się, że w porównaniu do poezji, którą znamy ze szkoły, utwory z "Chłopców, których kocham" są łatwe w zrozumieniu. Oczywiście każdy może odbierać i interpretować je inaczej, jednak przekaz jest jasny i klarowny.

    Tomik wydaje mi się idealny szczególnie teraz, zimą. Wieczór z kubkiem gorącej herbaty i tomikiem wierszy Anny Ciarkowskiej to wieczór pełen wrażeń. Wczytując się w twórczość Ciarkowskiej, nie sposób nie wrócić myślami do dawnych miłości, pierwszych zauroczeń, pocałunków. Nagle wszystkie wspomnienia wracają, a my zastanawiamy się, jak mogło potoczyć się nasze życie, gdybyśmy dokonali innych wyborów.

    "Chłopcy, których kocham" sprawiło, że szybko przeniosłam się do innego świata, czułam między palcami piasek, o którym pisze autorka i słyszałam szum morza, a to wszystko dzięki barwnemu językowi Anny Ciarkowskiej.

    Moją ulubioną częścią stały się listy znajdujące się na końcu tomiku. Skierowane są do byłych partnerów autorki i przepełnione są emocjami. Nie sądziłam, że ktoś może tak pięknie pisać. Naprawdę. To arcydzieło. Listy pełne są rozbudowanych metafor, wspomnień, anegdot, pewnych przekonań autorki i prawd życiowych. Czytałam je kilka razy i wciąż mi mało.

    Jeśli szukacie czegoś podobnego do "Mleko i miód" albo po prostu chcecie rozpocząć swoją przygodę z poezją, polecam Wam z całego serca "Chłopców, których kocham". To tomik, do którego będziecie wracać wielokrotnie i za każdym razem odnajdziecie w nim przekaz, który idealnie opisze Wasze aktualne emocje. Z pewnością odnajdziecie w nim siebie. Przyznaję cztery kostki czekolady.
    Premiera "Chłopców, których kocham" zaplanowana jest na 31 stycznia.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
    Share
    Tweet
    Pin
    18 komentarze


    O tej książce słyszeli chyba wszyscy. I nic dziwnego. Bestseller w wielu krajach całego świata. "Mleko i miód" przez kilkadziesiąt tygodni utrzymywał się na liście bestsellerów „New York Timesa”. Na czym polega jego fenomen? Czy warto sięgnąć po tę nietypową pozycję?

    Długo zwlekałam z zakupem tej książki. Dlaczego? Bo nie byłam przekonana, czy jest to coś, co mi się spodoba. W internecie wielokrotnie trafiałam na wiersze autorstwa Rupi Kaur i ostatecznie kupiłam jej książkę kilka tygodni temu.

    "Mleko i miód" podzielona jest na cztery części: Cierpienie, Kochanie, Zrywanie, Gojenie. W każdym z rozdziałów znajdziemy króciutkie wiersze, często składające się tylko z kilku wyrazów. Czasami pod wierszem można znaleźć ilustrację, a uwierzcie mi, że przyciągają one uwagę. "Mleko i miód" możecie kupić w trzech wersjach: polska, polsko-angielska, (gdzie każdy wiersz jest po angielsku, a obok po polsku), angielska. Możecie zdecydować się na twardą okładkę, ale i miękką.

    Zajrzyjmy do środka tomiku.


    Już po pierwszych słowach autorki widzimy jej szczerość i głębie jej wyznań. Przejdźmy do pierwszej części.


    Tutaj znajdziemy wiersze opisujące najczęściej gwałt, nieszczęśliwe dzieciństwo, alkoholizm rodziców, nieporadną matkę - wszystko to, co sprawiło ból autorce.





    Mnie każdy z tych wierszy dotknął do głębi, wywołał we mnie pewną refleksję, czasami współczucie. Wiele emocji kłębiło się we mnie po przeczytaniu tej części.





    O miłości nie trzeba pisać wulgarnie, skomplikowanie, używając wyszukanych słów. Rupi Kaur pisze prosto z serca, prostymi zdaniami, opisuje szczere uczucia. Nie ma tutaj niczego dla rozgłosu, pod publikę, dla sławy. To, coś jak jej pamiętnik. Prywatne emocje, odczucia.







    To chyba moja ulubiona część. Proste słowa, prosty przekaz, prosta ilustracja. Nic dodać, nic ująć.






    Nawet sam opis "Mleko i miód" jest utrzymany w zapisie wierszowym i zdecydowanie nie jest zwyczajny i nudny. Wiem, że zamieściłam tu naprawdę dużo wierszy, ale to i tak garstka tego, co znajdziecie w tej książce. Zapewniam Was, że warto kupić ten tomik. Teraz są liczne promocje, więc nie musicie wydać 50 zł na niego, jak było to wcześniej. 


    Nie musisz być fanem poezji i genialnym interpretatorem, aby sięgnąć po "Mleko i miód". Jak wspominałam wcześniej, autorka posługuje się łatwym do zrozumienia językiem, nie komplikuje przekazu, nie trzeba więc godzinami zastanawiać się, co autor miał na myśli. Każda kobieta znajdzie tu coś dla siebie. To tomik, w którym znajdziesz oparcie w najtrudniejszych momentach swojego życia. Będzie on też twoim przyjacielem w szczęśliwych chwilach. Zawiera on mądrości, po które będziesz sięgać wielokrotnie. Będziesz wracać do tych wierszy, wybierzesz swoje ulubione, będziesz myślała o prostocie, ale i jednoczesnej głębi przekazu. "Mleko i miód" polecam absolutnie każdemu. Nie tylko w celu zrobienia estetycznych zdjęć na instagrama, ale by zrozumieć otaczający nas świat i siebie samą. Rupi Kaur spisała się na medal. Cztery kostki czekolady jak najbardziej zasłużone.

    Czytaliście? Co myślicie o takiej poezji? Planujecie przeczytać? Podzielcie się swoimi odczuciami w komentarzach. :)

    Na koniec chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w mojej akcji, gdzie wszyscy RAZEM możemy napisać opowiadanie. KLIKNIJ TUTAJ, ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O "WĘDRUJĄCEJ OPOWIEŚCI". Potrzebuję jeszcze naprawdę wielu ochotników, aby móc ruszyć z akcją, dlatego proszę Was o udostępnianie informacji o "Wędrującej opowieści" i zapraszaniu znajomych do wzięcia udziału.
    Share
    Tweet
    Pin
    37 komentarze
    Starsze Posty

    Bookstagram

    Polecany post

    Wydane w Polsce książki z zestawień Goodreads

    Od 2022 roku z niecierpliwością czekam na nowe zestawienie najlepszych romansów według Goodreads. W lutym 2022 roku pojawiła się lista 64 na...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (239)
    • Literatura młodzieżowa (92)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (34)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (15)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Małe życie
      Teraz nie rozumiesz tego, co ci mówię, ale kiedyś zrozumiesz: cała sztuka z przyjaźnią polega na tym, żeby znaleźć ludzi lepszych od siebie...
    • Bookstagram. Jak zacząć?
      2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...
    • Kiedy odszedłeś
      Bo wcale nie czuję, że żyję. W ogóle nic nie czuję. (...) Nie dałeś mi, do cholery, żadnego życia, prawda? Nie bardzo. Po prostu zniszczyłe...

    Archiwum

    • ▼  2026 (2)
      • ▼  kwietnia (2)
        • Jak rozkochać Gbura
        • Mapa pragnień
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (55)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Facebook Instagram Pinterest

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates