Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek


    "Mroczny duet" to druga i zarazem ostatnia część serii, którą zapoczątkowała "Okrutna Pieśń" (kliknij TUTAJ, aby przeczytać recenzję).

    Po zabójstwie ojca Kate rozpoczyna nowe życie. Poluje na potwory i czuje się z tym świetnie. Można powiedzieć, że otaczają ją przyjaciele, a ona nie jest już samotna. Narodziła się zupełnie nowa wersja Kate.

    (...) Kate znalazła cel, sens. I kiedy spogląda teraz na swoje odbicie w lustrze, nie widzi już smutnej, zagubionej czy samotnej dziewczyny. Widzi dziewczynę, która nie boi się ciemności.
    Dziewczynę, która poluje na potwory. I która jest w tym cholernie dobra.

    W tym czasie August staje na czele armii w Prawdziwości, co nie uszczęśliwia go. Odpowiedzialność, jaka na nim spoczywa wręcz go przeraża. Miasto pogrążone jest w wojnie między ludźmi a potworami czającymi się w ciemności. W dodatku pojawia się nowy rodzaj potwora i nikt nie wie, jak sobie z nim poradzić.

    Kate postanawia dołączyć do armii Augusta, jednak, czy dostanie na to pozwolenie? Czy uda im się połączyć siły i stworzyć tytułowy Mroczny Duet?

    August zauważa, że świat nie jest jedynie czarno-biały, a dzieli się na mnóstwo odcieni szarości. Czy będzie w stanie dalej karać swą pieśnią za grzechy?

    Jeśli czytaliście moją recenzję "Okrutnej Pieśni", wiecie, że tak naprawdę dopiero pod koniec akcja mnie porwała i zaczęło się coś dziać. Przez większość książki jednak byłam znudzona i niestety ta sytuacja powtórzyła się podczas czytania "Mrocznego Duetu". Szczerze mówiąc, gdybym nie wiedziała wcześniej, że drugi tom jest zarazem ostatnim tomem, nie domyśliłabym się tego po przeczytaniu "Mrocznego Duetu".

    Drugą część tej serii czyta się naprawdę szybko, jednak fabuła nie porywa. W całej tej książce może były dwa wydarzenia, które mnie zaintrygowały. Cała reszta sprawiła, że zastanawiałam się, ile jeszcze stron pozostało mi do końca. Wiem, że wielu z Was pokochało "Okrutną Pieśń", jednak ja nie jestem w tym gronie. Autorka raczej zraziła mnie do swojej twórczości. Jedyne, co podobało mi się to monologi postaci, które pojawiają się co jakiś czas w książce i urozmaicają jej treść.
    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

    Share
    Tweet
    Pin
    9 komentarze
    Już czytając zapowiedzi "Okrutnej pieśni" można było odnieść wrażenie, że szykuje się nam kolejna świetna seria i właściwie pewny bestseller. Ogromne ilości książek wyprzedanych w Ameryce. Bestseller "New York Timesa". U nas patronat nad tą książką objął P42, a jej ambasadorami została Maja K. i Rob$on, a to zagwarantowany sukces.  Praktycznie same pozytywne recenzje. Biorąc pod uwagę te wszystkie fakty, nic dziwnego, że miałam wysokie oczekiwania, co do tej powieści. Być może zbyt wysokie...

    Akcja "Okrutnej pieśni" rozgrywa się na terenach dzisiejszej Ameryki, która podzielona jest na zupełnie inne dystrykty. W Mieście Prawdy od sześciu lat panuje rozejm między siłami Harkera i Flynna. Wszyscy czują w kościach, że zbliża się przerwanie pokoju i rozpoczęcie wojny. Zarówno Harker, jak i Flynn dysponują przerażającymi potworami, które nie zawahają się przed zamordowaniem setek ludzi.

    Córka Harkera - Kate - po spaleniu kaplicy w szkole, wraca do Miasta Prawdy i ojca. Zaczyna nowe życie. Postanawia przestać być wrażliwą dziewczyną i zacząć być jak ojciec - charyzmatyczna, przerażająca i nieustraszona.

    (...) Kate nie była tą samą dziewczynką, którą odesłał dwanaście lat temu, która wypuszczała owady, zamiast je zabijać, która bała się ciemności. Nie była też już dziewczynką, która wróciła sześć lat później - która płakała po koszmarach i mdlała na widok krwi. Nie była słaba jak matka, nie złamie się i nie spróbuje zniknąć w środku nocy.

    Kate była córką swojego ojca.



    Syn Flynna - August - od dawna marzy, aby czynnie pomagać w akcjach ojca. Wreszcie zostaje wysłany do szkoły, w której rozpoczyna ostatnią klasę Kate. Ma ją śledzić, zbliżyć się do niej. Kate to najcenniejszy skarb Harkera i może być świetną kartą przetargową, kiedy dojdzie do wojny.

    Tak August i Kate poznają się, a gra się rozpoczyna. 

    Zapowiada się ciekawie, prawda? Ja też tak uważałam. Jednak, kiedy sięgnęłam po "Okrutną pieśń" właściwie trzy czwarte książki mnie nudziło. Tak naprawdę ta ostatnia część uratowała całą historię. Dopiero wtedy wciągnęłam się, bo akcja nabrała tempa. Zaczynają się morderstwa, bohaterowie są w niebezpieczeństwie, uciekają i ach... Ile tam się dzieje!

    Kate marzyła o zasłużeniu na miłość ojca. Chciała stać się zimna jak on, aby wreszcie ojciec był z niej dumny i podarował jej odrobinę ciepła - co za paradoks. 

    August natomiast nienawidzi swojej natury. Kiedy próbował z nią walczyć, wyrządził jeszcze więcej szkód. Chciałby być człowiekiem, nie potworem. Jego naturalne pragnienia są jego udręką. Uwielbia grać na skrzypcach i robi to niezwykle pięknie, jednak kiedy usłyszysz jego pieśń, jego okrutną pieśń, zabierze ci duszę. 

    Monstra, monstra, małe, duże
    Przyjdą ci odebrać życie.
    Corsaj, Corsaj, zęby, szpony,
    Potnie, pożre na surowo.
    Malchaj, Malchaj, blady, chudy,
    Wyssie krew, aż będziesz suchy.
    Sunaj, Sunaj, czarnooki,
    Pieśń zanuci, porwie duszę.
    Monstra, monstra, małe duże,
    Przyjdą ci odebrać życie!

    Sam pomysł na książkę oceniam pozytywnie. Miło odpocząć od przesłodzonych książek i ponieść się wyobraźni czytając powieść fantastyczną. Jedak akcja za długo mnie nudziła, za mało się działo. Tak jak wspomniałam wcześniej, dopiero na końcu książki wydarzenia nabierają tempa, czytelnik nie może oderwać się od lektury i chce więcej. Mamy tu też kilka ciekawych zwrotów akcji i niespodzianek. Potrzebowałam dużo motywacji, aby dotrzeć do tej najlepszej części, książka ma ponad 400 stron. Na plus też mogę ocenić bohaterów. Kate i August zestawieni są w kontraście. Ona jest zbyt wrażliwa i pragnie stać się bezlitosna. On nie marzy o niczym innym, jak pozbyciu się natury potwora i byciu zwykłym, nudnym, śmiertelnym człowiekiem. 

    Czytając tę książkę, byłam przekonana, że więcej niż dwie kostki czekolady, to ona nie dostanie. Jednak ostatnie sto stron zmieniło moją ocenę. Autorka wręcz w ostatniej chwili uratowała swoje dzieło. Dlatego, kiedy sięgniecie po "Okrutną pieśń" i zaczniecie się nudzić, spróbujcie to przetrwać. Obiecuję Wam, że końcówka naprawdę wynagrodzi Wam te ziewanie na początku książki. ;)

    Ostatecznie za dobry pomysł, świetnych bohaterów, zaskakujące zwroty akcji trzy kostki czekolady.



    Premiera: 17.01.2018

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


    Share
    Tweet
    Pin
    20 komentarze
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (243)
    • Literatura młodzieżowa (93)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (36)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (7)
      • ▼  lipca (2)
        • Fever Dream
        • Miłość na pełny etat
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates