Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

     

    Rzuć_go_dla_mnie_recenzja_Whitney_G

    Whitney G. znana jest ze swoich nowelek, które czytało się bardzo dobrze, ale zawsze pozostawiały po sobie niedosyt. Tym razem autorka wraca z pełnowymiarową książką i intryguje już samym tytułem. 

    "Penelope, wiem, że jest trzecia nad ranem, ale muszę to z siebie wyrzucić. (...) Osiągnąłem limit w byciu twoim najlepszym przyjacielem i mogę ci szczerze powiedzieć, że on na ciebie nie zasługuje. Nie mówię ci tego, ponieważ jestem ku🤫ewsko zazdrosny (...). Znasz mnie lepiej niż ktokolwiek inny (...), więc masz wszelkie powody do tego, żeby nie dawać mi żadnej szansy. Jestem przekonany, że lepiej ci z kimś innym, i chcę, żebyś się przekonała. Nie proszę o wiele, chcę tylko, żebyś…"

    "Rzuć go dla mnie" to historia Penelope i jej szalonych związków, które zawsze kończyły się niewypałem. Sercowych porad udziela jej przyjaciel jej brata. Gdy brat wyjechał, poprosił Haydena, aby zatroszczył się o jego młodszą siostrę. I tak Penelope utknęła z Haydenem, ale przynajmniej może wykorzystać jego doświadczenie w kwestii randkowania. Sytuacja robi się skomplikowana, gdy uczucia wymykają się spod kontroli...

    Najnowsza powieść Whitney G. to przede wszystkim pomysłowa fabuła, którą doceniam, bo lubię wszystko, co nowatorskie. Podobał mi się oryginalny początek, kiedy to autorka celowo wprowadziła czytelnika w błąd.

    Drugi plus przyznaję za odliczanie rozdziałów kolejnymi zerwaniami. Ale to akurat można było dopracować. Mamy tylko informację "wtedy" i "teraz" oraz numer kolejnego zerwania. Brakowało mi konkretnie podanego roku, wieku bohaterki - czegoś, co pomogłoby mi określić, jak dawno było "wtedy".

    Prawda jest taka, że pochłonęłam tę książkę, bo nie mogłam się od niej oderwać. Moja ocena byłaby wyższa, gdyby nie zbyt duża liczba scen zbliżeń. W pewnym momencie były one ważniejsze od rozmów głównych bohaterów. Niestety.

    Dobrze, że Whitney G. pozwala też sobie na dłuższe formy. Zdecydowanie ma fajne pomysły i pełnowymiarowe powieści pozwalają jej rozwinąć skrzydła. Nowelki były w porządku, ale pozostawiały niedosyt. Czekam na więcej! 🤎

    Ode mnie trzy kostki czekolady.



    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Narzeczony na miesiąc Whitney G recenzja

    Lubicie krótkie książki? Przyznam, że rzadko po takie sięgam (zresztą też rzadko na nie trafiam) ze względu na przyspieszoną fabułę, ale są ciekawą odmianą od grubych tomisk.

    Emily jest świetna w swojej pracy, jednak to nie zmienia faktu, że nie marzy o niczym innym jak o zmianie miejsca zatrudnienia. Niestety, chociaż dwoi się i troi, nie może znaleźć żadnej luki w umowie, obowiązującej ją jeszcze przez 2 lata. Gdy sytuacja wydaje się już naprawdę beznadziejna, szef składa jej propozycję nie do odrzucenia — jeśli Emily przez miesiąc będzie udawała jego narzeczoną, on pozwoli jej odejść przed wygaśnięciem umowy. To szalone, ale to również jedyne, co pozwoli kobiecie uwolnić się od tej pracy.

    Tak, "Narzeczonego na miesiąc" czyta się błyskawicznie (bo jakżeby inaczej). Tak, ta historia wciąga od razu. Tak, jest przyjemnie i zabawnie. To rozrywka nie wymagająca większych przemyśleń, idealna po długim dniu w pracy. "Narzeczony na miesiąc" to bardzo dobry romans, ALE za krótki! 170 stron to nawet nie jest powieść, tylko opowiadanie.

    Whitney G znana jest z takich krótkich książek, więc nie powinno to zaskakiwać. Jednak wciąż jest to dla mnie niezrozumiałe, bo autorka potrafi pisać, ma przyjemny styl, jej romanse są zabawne i namiętne. Jedyny problem to tak mała liczba stron, która znacznie przyspiesza akcję i sprawia, że romans zmienia się w bajkę. Dlaczego więc nie chce napisać pełnowymiarowej książki?

    Podczas czytania "Narzeczonego na miesiąc" cały czas z tyłu głowy miałam myśl, że to jest za bardzo oderwane od rzeczywistości. A wystarczyłoby nieco wydłużyć akcję w czasie, przedłużyć trochę rozwijanie relacji między bohaterami i byłoby naprawdę lepiej. Dla mnie przejście od "tylko razem pracujemy, choć jest między nami napięcie seksualne" do "kocham cię" było za szybkie. Ale z drugiej strony — czy na 170 stronach można byłoby to zrobić powoli?

    Dlatego żałuję, że ta książka nie jest po prostu obszerniejsza, a akcja bardziej rozciągnięta w czasie. Dla mnie to taki romans w przyspieszeniu — bardzo dobry romans, ale wciąż w przyspieszeniu.

    Ode mnie trzy kostki czekolady.


    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz "Narzeczonego na miesiąc".

    Share
    Tweet
    Pin
    2 komentarze
     
    Twój Carter Whitney G. recenzja

    Gdybym miała porównać tę książkę do czekolady, powiedziałabym, że to ta z dodatkiem chilli. Bo "Twój Carter" to słodka historia z odrobiną pikanterii. Może nawet nie odrobiną a sporą garścią.

    Arizona i Carter przyjaźnią się od czasów szkoły podstawowej. Zawsze nierozłączni, ale nigdy nie przekroczyli granicy przyjaźni. Nie było między nimi przyciągania czy chemii. Jednak to w pewnym momencie się zmieniło, a oni muszą teraz się zastanowić, jak wpłynie to na ich relację.

    Jedyne, co mi przeszkadzało to fakt, że ta zmiana w relacji głównych bohaterów była tak nagła jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Nagle i Carter, i Arizona zobaczyli w swoim przyjacielu coś więcej. Kompletnie mnie to nie przekonało.

    Podobało mi się, że bohaterowie są tak skrajni. Ona szukała prawdziwej miłości, on bronił się przed nią rękami i nogami.

    Historia jest przeplatana ze wspomnieniami bohaterów. Pierwsze pocałunki, pierwsze randki, pierwsze zbliżenia. To pozwala czytelnikowi poznać tło opowieści.

    Choć okładka sugeruje uroczą książkę, to przypominam, że nie jest ona taka niewinna, jak się wydaje. Występują sceny seksu i to wcale nie tak słodkie, jakbyście mogli się spodziewać. Nie każdemu będzie podobać się połączenie czekolady z chilli. 😉

    Spędziłam z "Twój Carter" miło czas i chociaż nie spodziewałam się takiego ognia, to nie przeszkadzał mi on.

    PS Każdy rozdział w tej książce jest zatytułowany inną piosenką Taylor Swift 🤯

    "Twój Carter" zdobywa trzy kostki czekolady.
    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz "Twój Carter".

    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (243)
    • Literatura młodzieżowa (94)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (38)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (9)
      • ▼  sierpnia (2)
        • Zagrywki
        • Zgotujmy sobie romans
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates