Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

     
    Maria_Martinez_Ty_i_inne_katastrofy_naturalne_recenzja

    Maria Martinez zachwyciła mnie już wyborem tytułu swojej książki - "Ty i inne katastrofy naturalne" brzmi oryginalnie i obiecuje nietuzinkową lekturę.

    Historia życia Harper, jak to często bywa w literaturze, zostaje wywrócona do góry nogami po śmierci jej babci, która pozostawia jej w spadku księgarnię. Czy młoda kobieta odważy się porzucić swoje dotychczasowe plany i podążać ścieżką, którą dla niej wyznaczyła babka?

    Harper musi uporządkować swoje myśli. Siostra proponuje jej, aby wycofała się na malutką Wyspę Księcia Edwarda i zastanowiła się nad swoją przyszłością. To właśnie tam, w miejscu ważnym dla Harper ze względu na jej ulubioną książkę - "Anię z Zielonego Wzgórza" - dołącza do niej mężczyzna, który kiedyś złamał jej serce.

    I wtedy zaczyna się katastrofa naturalna.

    Nie tylko tytuł jest tu oryginalny, ale i miejsce akcji. Wyspa Księcia Edwarda to nietypowe, ale jakże klimatyczne miejsce akcji. Bohaterowie "Ty i inne katastrofy naturalne" zdradzają nam wiele ciekawostek dotyczących "Ani z Zielonego Wzgórza", co uatrakcyjnia lekturę.

    Dużym atutem są przepiękne fragmenty, nieco refleksyjne cytaty, z którymi czytelnik może się utożsamiać, a z pewnością masowo zaznaczać.

    Pewnie zachęci Was też informacja, że to książka o książkach. Główna bohaterka chciałaby napisać książkę i, o czym już wspomniałam wcześniej, babcia pozostawia jej w spadku księgarnię. Z każdej strony bije miłość do literatury, nie brakuje rozważań dotyczących tego, jak istotne są w życiu człowieka książki. 

    Przejdźmy jednak do wad, których na szczęście nie ma wiele. Nie potrafię uwierzyć w nagłe olśnienie głównej bohaterki. Zmiana sposobu myślenia nie pojawia się tak gwałtownie, to powolny proces. 

    Nie mogę też nie wspomnieć o literówkach (czytałam wersję elektroniczną Legimi). Męskie czasowniki były wypowiadane przez kobietę i odwrotnie, co sprawiło, że polskie wydanie straciło w moich oczach. 

    Mimo tych mankamentów, spędziłam z powieścią Marii Martinez wspaniały czas. Z pewnością sięgnę po kolejne książki tej autorki.

    Ode mnie trzy kostki czekolady.


    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz recenzowaną książkę.

    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Kierunek_miłość_Catherine_Walsh_recenzja

    Kiedy zaczynacie czytać świąteczne książki? 🤎

    Gdybym sama o tym decydowała, zapewne byłaby to połowa listopada. Ale recenzenci powieści bożonarodzeniowe czytają już we wrześniu. 🙈😅

    "Kierunek miłość" jest książką, którą trzeba przeczytać tej zimy. Pokochałam tę historię, choć nie powiem - zestresowała mnie! Ale o tym za chwilę. 

    Główni bohaterowie - Molly i Andrew co roku spotykają się w samolocie podczas lotu z Chicago do Irlandii. Czytelnik naprzemiennie poznaje aktualne przygody bohaterów oraz te, które wydarzyły się podczas wcześniejszych podróży do Irlandii.

    A wracając do początku recenzji - skąd ten stres? Nasi bohaterowie usiłują zdążyć na święta. Ale ich lot jest opóźniony ze względu na warunki atmosferyczne nad oceanem. Ominąć ocean w drodze do Europy? Trudna sprawa. Ale to możliwe. Chyba. Okaże się po jakimś milionie przesiadek i kolejnych przygód. 

    Jedno jest pewne - ani przez chwilę nie będziecie się nudzić!

    "Kierunek miłość" czytałam w połowie września w 30-stopniowym upale. Wydawało mi się, że to niemożliwe, abym w takim czasie i w takich warunkach poczuła świąteczny klimat. Ale to się udało. Co więcej - autorce udało się nie tylko wzbudzić we mnie stres związany z niekończącą się podróżą, ale też ekscytację na myśl o kolejnych przygodach postaci, ciekawość, bo nie mogłam się doczekać poznania historii bohaterów w całości, a także nadziei, że wszystko dobrze się skończy i zdążą na rodzinne święta.

    To była piękna historia. Prolog nie zwiastował czegoś aż tak udanego. A już z pewnością po jego lekturze nie zgadłabym, kto będzie naszym głównym bohaterem. Ta książka jest pełna niespodzianek i zaskoczeń. Czytelnik nie robi nic innego, tylko trzyma kciuki, żeby wszystko się udało. Idealne połączenie świątecznego klimatu, motywu podróży z humorem i uroczymi scenami. Jestem zachwycona i bardzo polecam Wam "Kierunek miłość".

    Ode mnie cztery kostki czekolady.


    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najniższej cenie kupisz recenzowaną książkę.
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Mężczyzna, którego nigdy nie spotkałam Ella Cook recenzja

    Mężczyzna, którego nie spotkałam zaczyna się jak bajka. Hannah odbiera telefon od nieznanego numeru. W obecnych czasach rzadko ktokolwiek do kogoś dzwoni, więc robi to z ciekawości. Okazuje się, że to pomyłka. Mężczyzna dzwonił w sprawie pracy. Mimo to dzwoni jeszcze raz. A Hannah ma nadzieję, że rozmówcy udało się mimo wszystko wybrać prawidłowy numer i zdobyć pracę.

    Davey jest Amerykaninem i stara się o pracę w Londynie. Gdy ją dostaje, pisze o tym Hannah. I tak zaczyna się ich wymiana wiadomości.

    Choć dzieli ich ocean, to łączy lekkość rozmowy. Davey prosi o rady dotyczące odpowiedniej dzielnicy do zamieszkania w Londynie, Hannah chętnie pomaga.

    Ich relacja z dnia na dzień robi się coraz bardziej poważna. Nie potrafią doczekać się dnia, w którym mężczyzna przyleci do Londynu, do Hannah.

    Jak mówiłam - to brzmi jak bajka. Cudowna, idealna, nierealna bajka. A potem zaczyna się życie, a historia zmienia się o 180 stopni.

    Nie powiem Wam, co się wydarzyło, ale wstrząsnęła mną ta książka. Trudno nie cierpieć razem z bohaterami. Trudno nie złościć się na los, kiedy tak okrutnie drwi z Hannah i Daveya. Tę książkę przeżywa się całym sobą. A po jej lekturze wciąż się o niej myśli.

    Moje jedyne zastrzeżenie to zakończenie. Pozostał niedosyt. Zabrakło mi rozdziału lub dwóch pełnych sielanki. Tego oczekuję po ostatnich stronach romansów. A Elle Cook zostawiła mnie nieco nieusatysfakcjonowaną.

    To debiut, ale jeden z lepszych, jakie czytałam. Jestem przekonana, że przeczytam jeszcze coś od tej pisarki.

    To jak, macie w planach tę książkę? 

    Ode mnie oczywiście cztery kostki czekolady.


    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz recenzowaną książkę.
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Mister Missus E.L. James recenzja


    ⚠️ Uwaga, recenzja "Missus" może zawierać spoilery "Mistera". 

    W pierwszym tomie poznaliśmy Maxima, którego brat ginie w wypadku, a więc to Maxim staje się lordem i spada na niego mnóstwo z tym związanych obowiązków. 

    Alessia, młodziutka Albanka, ucieka handlarzom ludzi i udaje jej się zatrudnić jako sprzątaczka u Maxima. Wierzy, że zacznie od nowa, w nowym kraju i skutecznie ukryje się przed niebezpieczeństwem. To wtedy zostaje zatrudniona w mieszkaniu Maxima.

    W drugim tomie bohaterowie wymieniają się obrączkami i zaczynają nowy rozdział życia. Jednak na ich drodze wciąż staje wiele przeszkód jak, chociażby wciąż nielegalny pobyt Alessi w Wielkiej Brytanii. Ponadto, zarówno Maxim, jak i Alessia są targani wątpliwościami, czy ich związek się nie rozpadnie i czy są dla siebie wystarczający. Kolejna kwestia to nastawienie ludzi do ich małżeństwa. Swoimi spojrzeniami i docinkami wyrażają nieufność wobec Alessi.

    Byłam pozytywnie zaskoczona. Sama nie wiem, dlaczego moje nastawienie było negatywne, ale obawiałam się tej historii. Już sama obojętność obu tomów wydaje się przytłaczająca. Ale wiecie co? Ta dylogia nie różni się niczym od pikantnych książek, które czytam na co dzień. Nie ma tutaj ekstremalnych scen jak w poprzedniej serii autorki. Co więcej - pierwszy tom nazwałabym nawet nieco powolnym romansem, ponieważ dopiero w połowie książki dochodzi do zbliżenia między głównymi bohaterami.

    Mam dwie główne uwagi. Szybko zmienia się perspektywa, a czytelnik wręcz może się pogubić przeskakując z punktu widzenia Maxima do Alessii. Czasami jest to tylko jeden akapit!

    Ta historia jest po prostu przegadana. Zdecydowanie można było obie części skrócić do 350-400 stron.

    Podsumowując - ta dylogia wypadła znacznie lepiej niż się spodziewałam. Na tle "50 twarzy Greya", a także innych, obecnie popularnych romansów, "Mister" i "Missus" prezentują się nawet subtelnie, choć nie myślcie, że pikantnych scen jest niewiele. Fabuła zaskakuje elementami thrillera, poruszając, chociażby temat handlu ludzi, a zagrożenia czyhające na główną bohaterkę, utrzymują czytelnika w napięciu.

    Ode mnie dwie kostki czekolady.


    Później sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz "Missus".
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Nowsze Posty
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (243)
    • Literatura młodzieżowa (93)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (36)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (7)
      • ▼  lipca (2)
        • Fever Dream
        • Miłość na pełny etat
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates