Kobieta w oknie


Anna Fox to 39-letnia psycholog specjalizująca się w pracy z dziećmi. Ma za sobą traumatyczne wydarzenia, które przyczyniły się do rozwoju jej choroby — agorafobii, czyli lęku przed otwartą przestrzenią. To już prawie rok odkąd nie opuściła domu.

Jako chora mówię, że agorafobia nie tyle zniszczyła moje życie, co się nim stała.

Jej rodzina się rozpadła. Mieszka sama, kontaktuje się z mężem i córeczką jedynie telefonicznie. Jej rozrywką jest oglądanie czarno-białych filmów oraz podglądanie życia sąsiadów. W dodatku bierze leki tylko,gdy jej się przypomni, nie przejmuje się dawkami, a tabletki popija alkoholem.

Anna jest na skraju załamania. Nie ma własnego życia, dlatego tak bardzo interesuje ją życie sąsiadów. Każdego dnia spędza długie godziny obserwując codzienność sąsiadów. Pewnego dnia widzi przez okno coś, co zmienia wszystko, a ona wpada w poważne tarapaty.

Rzeczywistość miesza się z halucynacjami wywołanymi mieszanką leków i alkoholu. Czytelnik ufa wizjom Anny, jednak w tej książce nic nie jest takie, jak się wydaje.

I  nie mówcie mi, że tego nie widziałam, bo wiem, co widziałam.

Prawda jest taka, że ostatnio lubuje się w tego typu książkach. Jednak "Kobieta w oknie" nie podbiła mojego serca. Jej czytanie szło mi opornie, co było spowodowane małą czcionką, ale i akcją, która nie za bardzo mnie wciągnęła. Tak naprawdę dopiero pod koniec byłam zafascynowana i nie mogłam oderwać się od lektury. A zanim dotarłam do tego momentu, zastanawiałam się, co niezwykłego widzą wszyscy w tej opowieści.

Dla mnie "Kobieta w oknie" była w porządku. Tylko i wyłącznie dobra. Bez fajerwerków i większych powodów do zachwytów. Owszem, kilkukrotnie akcja mnie zaskoczyła, ale niestety zbyt często zastanawiałam się, ile jeszcze stron pozostało mi do końca. Jedynie zakończenie, które jest już totalną niespodzianką, uratowało według mnie tę książkę.

Przeczytać warto, ale nie oczekujcie po "Kobiecie w oknie" czegoś niezwykłego. Przyznaję dwie kostki czekolady.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Może zainteresuje Cię również

2 komentarze

  1. Szkoda,że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Jestem ciekawa moich wrażeń, gdyż mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciąż się zastanawiam nad tą książką, czy dać jej szansę czy nie, ale widzę, że u Ciebie było z nią bez szału, więc nie będę się spieszyć z ostateczną decyzją. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)