Siostra cienia


Star i Cece są nierozłączne. Mimo że jest sześć sióstr, to ta dwójka zawsze trzymała się razem. Było to usprawiedliwiane tym, że dziewczynki dzieliło zaledwie kilka miesięcy, więc ich relacja była porównywana do relacji rodzeństwa bliźniaczego. Jednak dziewczynki stały się kobietami, a ich zależność zaczęła być postrzegana przez innych jako niezdrowa. Głównym powodem tego było ich odmienne usposobienie. Cece była głośna i zawsze decydowała za siebie i siostrę. Cichutka Star żyła w cieniu Cece i nie podejmowała własnych decyzji. W życiu jednak poświęciła już zbyt wiele dla ukochanej siostry.

Po śmierci ojca, Cece decyduje, że wraz z Star przeprowadzą się do drogiego mieszkania w Londynie, gdzie Cece ma zacząć studia, a Star kurs gotowania. Star, kochająca przyrodę, ciszę i spokój, jest przytłoczona zatłoczonym Londynem, a jedyną zieleń jaką widzi jest kilka roślin na jej balkonie.

Kiedy czyta list, który zostawił jej ojciec wraz ze wskazówkami dotyczącymi jej pochodzenia, boi się, ale jednocześnie wie, że musi wyjść z cienia siostry. Zaczyna walkę o własne życie.

Niejedna z nas mogłaby znaleźć w sobie coś ze Star - miłość do książek, szczegółowa wiedza o literaturze, zamiłowanie do natury, roślin oraz spokojne, ciche i ugodowe usposobienie. Wydaje się, że Star nie jest wystarczająco silna, aby móc decydować o sobie, a tym bardziej, aby odciąć się od siostry.

Główna bohaterka nie chciała stracić siostry, ale chciała odzyskać własne życie. Jak to zrobić, aby nie ucierpiała jej relacja z Cece?
Ponownie poznajemy losy Star oraz jej przodków, które przeplatają się w tej książce. Tym razem autorka przybliża nam postać króla Anglii, więc macie gwarancję, że będzie ciekawie.

Trzeci tom podobał mi się bardziej niż drugi, być może ze względu na opisy cudownej księgarni oraz wszechobecną w tej książce miłość do literatury. A jeśli mowa o miłości, nie oczekujcie po tej historii, że będzie miło i przyjemnie. Wręcz przeciwnie. Będzie trudna walka, wiele cierpienia i sporych wyzwań od losu, którym nie każdy podoła.

Moja miłość do serii Siedem Sióstr rozwija się z każdym następnym tomem. Uwierzcie mi, po tę serię warto sięgnąć.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Może zainteresuje Cię również

2 komentarze

  1. Muszę przeczytać wszystkie części Siedmiu Sióstr ;) ponoć genialne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twoim wpisie naprawdę odczuwa się potrzebę sięgnięcia po całą serie, która już wciągnęła prawdopodobnie wielu czytelników :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)