Siostra perły


Cece jest zdruzgotana. Nie sądziła, że tak wpłynie na nią śmierć ojca. Myślała, że jest twarda i kryje się z uczuciami. Niestety, myliła się. Po tym, jak ostatnio oddaliła się od niej ukochana siostra Star - do tej pory nierozerwalna część Cece - dziewczyna postanawia uciec. Po raz pierwszy podróżuje bez Star. Po raz pierwszy robi coś sama i czuje się z tym fatalnie.

Cece postanawia wrócić do Tajlandii, na jedną z plaż, gdzie kilka miesięcy temu była naprawdę szczęśliwa. Jednak wtedy towarzyszyła jej Star, teraz jest sama i rozpoczyna nowy rozdział w życiu. Czy podoła wyzwaniu, jakie postawiło przed nią życie?

Tak jak i pozostałe siostry Cece rozpoczyna poszukiwania swojego pochodzenia. Wskazówki ojca prowadzą ją do Australii, gdzie ma szukać Katherine. Z internetu dowiaduje się, że jest to kobieta, która zasłynęła z połowu pereł.

To nie jest dobry czas w życiu Cece, ale to ogromna szansa, aby się zmienić. Czeka ją sporo pracy i ogromne wyzwania. Australia otworzy jej oczy na wiele spraw.

Po raz kolejny Lucinda Riley nie zawiodła. Stworzyła historię w której przeszłość ma ogromny wpływ na teraźniejszość. Autorka pokazuje, że jeśli nam uda się uciec od konsekwencji naszych czynów, to z pewnością odczują je nasi potomkowie. Mamy tutaj wątek różnych ras ludzi i odmiennego traktowania. Dowiadujemy się jak na początku XX wieku w Australii traktowano dzieci "mieszane". W dodatku autorka świetnie opisała przemysł wydobywania pereł, które mogło przyczynić się do zdobycia fortuny lub do stracenia majątku życia. "Siostra pereł" mnie ponownie oczarowała. Mimo że w poprzednich tomach nie mogłam polubić postać Cece, to zagłębienie się w jej życie, jej emocje, pozwoliło mi zrozumieć jej zachowanie. Jednak po raz kolejny bardziej interesująca dla mnie jest opowieść o przodkach, gdzie klimat autorka uchwyciła nienagannie. Czytelnik natychmiast wczuwa się w miejsce, czas i okoliczności wydarzeń, a potem naprawdę z trudem wraca do rzeczywistości. Uwielbiam to, że Lucinda Riley bawi się nie tylko splatając przeszłość z teraźniejszością, ale i wydarzenia oraz postacie historyczne z tymi wymyślonymi przez nią. 

Teraz nie pozostało mi nic poza czekaniem na kolejne trzy tomy.💞
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Może zainteresuje Cię również

4 komentarze

  1. Bardzo chętnie przeczytam. Pierwszy raz jestem na twoim blogu i jego nazwa mnie urzekła! Czekolada + książka, to najlepsze połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się sposób w jaki piszesz o tej książce. Faktycznie mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka i również jestem ciekawa co dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu zabrać się za tę serię ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)