Stand by me


Paweł nie szuka związków. Przygody na jedną noc, rzadziej kilka, zupełnie mu wystarczają. Po tym, jak wiele lat czuł coś do Leny, wybranki serca jego kumpla, odpuścił sobie jakiekolwiek głębsze relacje.

Teraz przybywa do rodzinnego miasta w celu nadzorowania budowy.

Sara wraca do domu na wakacje. Jej siostra ją wystawiła, więc ma za sobą męczącą podróż z ciężkimi walizkami. Na dworcu dzwoni do swojej przyjaciółki i prosi o pomoc. Ta wysyła swojego brata - Pawła, za którym Sara, grzecznie mówiąc, nie przepada. Kiedyś jej uczucia do niego były zupełnie inne - zauroczyła się starszym bratem przyjaciółki, ale to zmieniło się, gdy poznała o nim prawdę - Paweł to kobieciarz i zarozumiały dupek. Jednak potrzebowała pomocy, dlatego nie będzie narzekać.

Od pierwszego spojrzenia coś się między nimi dzieje. A nawet nie coś, a dużo. Dogryzają sobie, kłócą się, niemała pyskówka. Paweł nie rozumie, dlaczego Sara nie potrafi być choć przez chwilę miła. Uważa ją za wiedźmę - piękną, ale wiedźmę.

Była zbyt wyrywna i agresywna, żeby mógł jej pozwolić na wszystko. Uśmiechnął się w myślach. To była dziewczyna z ogniem, którą po prostu trzeba obłaskawić, ale nie tradycyjnymi sposobami, tylko podstępem.

Nienawidzą się. Ciskają w siebie ogniem. Ich relacja jest pełna żaru. Od nienawiści do miłości? W ich przypadku to niemożliwe, ale czy na pewno?

Po raz kolejny Agata Czykierda Grabowska stworzyła świetną historię. Podczas czytania miałam rozpalone policzki, a i niejednokrotnie czułam ucisk w klatce piersiowej. Czułam emocje bohaterów na własnej skórze. Autorka jak zawsze pisze w taki sposób, że nie sposób nie wczuć się całym sobą w tę opowieść. Przekomarzanie i droczenie się bohaterów zawsze uwielbiałam w książkach, a tu jest tego typu rozmów mnóstwo! W dodatku po możecie odnaleźć tu odrobinę słowiańskich klimatów. 

Czy warto sięgnąć? Oczywiście! Tak jak i przy pozostałych książkach Agaty Czykierdy-Grabowskiej, zakochałam się w głównych bohaterach. Uwierzcie mi, że ta autorka po prostu nie ma kiepskiej książki.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Może zainteresuje Cię również

2 komentarze

Dziękuję za aktywność na blogu. :)