Pierwsza miłość


Dziś mam przyjemność przedstawić Wam czwartą już książkę, którą objęłam patronatem. Jest to zbiór opowiadań autorstwa polskich pisarzy. Tytuł ten stworzyły różne osobowości, wyróżniające się innymi doświadczeniami, innymi przeżyciami, innymi piórem, więc historie zawarte w "Pierwszej miłości" dzieli wiele, ale łączy miłość - pierwsza miłość. Jak łatwo się domyślić, to ona jest głównym tematem książki. Pisarze biorący udział w tworzeniu tego zbioru opowiadań pokazali siłę miłości na kilka zupełnie różnych sposobów. Każdy z nich poruszył ten wątek inaczej, ale każda z historii jest wyjątkowa tak jak pierwsza miłość.

Oczywiście, jak to bywa z pracami zbiorowymi, twórczość jednego autora podoba nam się bardziej, innego mniej. To też okazja do poznania polskich pisarzy, bo choć wiele nazwisk było mi znanych, to kilku twórców poznałam dopiero dzięki przeczytaniu "Pierwszej miłości". I właśnie to jest jednocześnie wada, ale i zaleta takich antologii. Z jednej strony możecie momentami się nudzić, nie trafi do Was każda historia, nie spodoba Wam się styl każdego autora. Ale możecie znaleźć kilka perełek, których twórczość będziecie chcieli zgłębić po zapoznaniu się z "próbką" ich umiejętności.

Za serce chwyciło mnie opowiadanie "Pierwsza randka" opowiadający o Janie, który zwierza się młodej dziewczynie, odwiedzającej szpital, z tego, jak wyglądała jego znajomość z żoną. Na szpitalnym łóżku wraca do lat swojej młodości i przypomina sobie najpiękniejsze, a także najtrudniejsze momenty w jego życiu. Agata Przybyłek, która jest autorką tej historii, wzruszyła mnie praktycznie do łez. 

Zapytałaś mnie wczoraj, czy jestem szczęśliwy. Odpowiedziałem wymijająco, ponieważ prawda jest taka, że mimo udanej młodości bardzo długo nie byłem. Aż do dziś - do naszej rozmowy.

Kolejnym opowiadaniem, które zapadło mi w pamięci, jest "Algorytm miłości" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, a także zabawna "Randka z duchem" Katarzyny Bereniki Miszczuk.



Nie chcę zdradzać Wam, co znajdziecie jeszcze w "Pierwszej miłości", bo chciałabym, abyście sami to odkryli. Mogę zapewnić, że każda historia jest wyjątkowa tak jak i każda pierwsza miłość. Autorzy spisali się na medal, ukazując różne oblicza tego uczucia, które możne zarówno zmienić nasze życie na lepsze, jak i złamać nasze serce i odebrać nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

Mogę Wam obiecać, że to, co znajdziecie w tej książce, niejednokrotnie Was wzruszy. Będziecie mieć łzy w oczach, czuły uśmiech na ustach i rozmarzone oczy. Nie będziecie chcieli oderwać się od lektury. A być może i inaczej spojrzycie na swojego ukochanego...
Ode mnie oczywiście cztery kostki czekolady, bo czyta się przyjemnie, a historie zawarte w "Pierwszej miłości" wzbudzają w czytelniku całą gamę emocji. 


Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Stronna za możliwość patronowania tej książce. A Was zapraszam do księgarni, ponieważ "Pierwsza miłość" jest już dostępna w sprzedaży.

Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Po Twojej recenzji jestem ciekawa tej lektury :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że ten tytuł jest tak dobry, bo wkrótce sama będę go czytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Teoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła. Być może i ja sięgnę po nią w niedługim czasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, historie o miłości nadal nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach, ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)