Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

    Zagrywki Zuzanna Wólczyńska recenzja


    Zapiszcie sobie tę młodzieżówkę na listę książek do przeczytania. Nie pożałujecie, obiecuję. 🥹🤎

    Świat Arii wypełnia cisza. Po śmierci mamy zmaga się nie tylko z żałobą, ale również musiała nauczyć się żyć z częściową utratą słuchu. W dodatku tata coraz gorzej radzi sobie z brakiem żony. Nie jest łatwo. Dziewczyna wycofała się z życia towarzyskiego, ale wciąż ma marzenie. I jest nim Aiden.

    Austin trenuje zapasy pod okiem taty Arii. A raczej trenował, bo cała jego kariera stanęła pod znakiem zapytania ze względu na głupi żart. Ale Austin ma plan!

    Aria pomoże mu znowu wkupić się w łaski trenera.

    Austin pomoże jej zdobyć serce swojego brata - Aidena.

    A potem ich drogi się rozejdą, prawda?

    Jedno nieporozumienie, które namiesza na lata. Jeden pocałunek, który nie powinien się wydarzyć.


    Czytałam wszystkie książki Zuzy i mogę śmiało powiedzieć - „Zagrywki” są moją ulubioną powieścią spod pióra autorki.

    I choć początkowo czytelnik jest zagubiony w tych wszystkich imionach zaczynających się od literki A, to potem jest już tylko lepiej.

    „Zagrywki” to młodzieżówka, która nie jest infantylna. I to pierwsza z licznych zalet.

    Mamy tu romans sportowy, ale wreszcie nie jest to ani hokej, ani koszykówka. Zuza przybliża nam zapasy, które były ważną częścią jej życia, więc wie, o czym pisze. Takiej książki jeszcze nie czytaliście, a ja bardzo doceniam oryginalność.

    Bohaterowie są wolni od toksycznych zachowań. Pomimo wieku Austin jest chodzącą zieloną flagą. I nie mówię tylko o pieczeniu słodkości, czym oczywiście skradł moje serce. Ale o tym, jak troszczy się o Arię. O tym, że nie traktuje jej inaczej ze względu na jej częściową niepełnosprawność. Wspiera ją, ale również zachęca do większej otwartości i samodzielności. Uprzedzam, że łezka w oku może się zakręcić. 🥹🤎

    Pierwsza miłość, szkolne dramy, błędy młodości, ale też błędy rodziców. Znajdziecie tu wszystko, czego szukacie w dobrej młodzieżówce. Książka polecana jest czytelnikom od 14. roku życia.

    Chętnie przeczytałabym kolejne tomy o bohaterach drugoplanowych. Zuza o tym już wie. 😈🤎
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze

    Zgotujmy sobie romans Joanna Mordak recenzja


    Przedstawiam Wam idealną książkę na wakacje! ☀️🇮🇹

    Emma jest amerykańską vlogerką kulinarną. Trafia do Positano, aby nagrać materiały w ramach pracy. Jednak zaraz po przyjeździe prawie wpada pod skuter szalonego włoskiego kierowcy. 

    Vincent jest właścicielem restauracji i wie, że Emma przyjechała tu na zlecenie sieci hoteli. Od początku łączą ich intensywne i negatywne emocje.

    Ale mimo to postanawiają sobie pomóc. On nauczy ją gotować, bo to skandal, aby vlogerka kulinarna nie potrafiła gotować, a ona wypromuje jego restaurację.

    A w międzyczasie poudają parę. ❤️‍🔥

    „Zgotujmy sobie romans” to historia pełna włoskich smaków, letnich zachodów słońca i gorącej temperatury. 

    Trudno będzie to wyjaśnić, ale Asia zrobiła z instant love motyw slow burn. Bo, jeśli spojrzymy na to obiektywnie, relacja bohaterów rozwinęła się w krótkim czasie. Pobyt Emmy we Włoszech nie trwał długo.

    Ale jednocześnie zostało to taaaaak  wydłużone przez autorkę! Napięcie sięgało zenitu, a czytelnik już miał ochotę popchnąć bohaterów w swoje objęcia.

    Pierwszy raz spotykam się z błyskawiczną miłością, która jednocześnie rozwija się powoli. To zaskakujące, a ja lubię zaskoczenia.

    Bohaterowie są stworzeni na zasadzie kontrastu. Różni ich wszystko - 10 lat, zupełnie inny sposób życia, a przede wszystkim kontrastowe charaktery. Emma jest chodzącym słońcem i nic jej nie powstrzyma przed tańczeniem w deszczu. Vin jest nieco wycofany i skryty. Ciągle przewraca oczami, widząc entuzjazm Emmy. Ale jednocześnie nie może się jej oprzeć!

    Mistrzostwem są dialogi - pełne sarkazmu, przekomarzania się i drobnych uszczypliwości. Bohaterowie niejednokrotnie poprawia Wam humor swoimi rozmowami!

    Idealnie oddany wakacyjny klimat, sprawi, że zamarzycie, aby przenieść się do Positano i… wpaść pod skuter pewnego Włocha. Ale ze względów bezpieczeństwa lepiej tego nie róbcie. 😉
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    The Complete Misunderstanding - Ola Rochowiak - Recenzja

    Nie tak to miało wyglądać. Marisa chciała grzecznie złożyć wypowiedzenie i rozpocząć swój trzymiesięczny płatny urlop. Ale czy można ją winić? Pozwoliła sobie na powiedzenie wszystkiego, co od lat leżało jej na sercu. Skończyło się tak, że to szef ją zwolnił, a o płatnym urlopie może zapomnieć.

    Teraz Marisa nie ma ani pieniędzy, ani pracy, ani planu na siebie. Sfrustrowana i nieco zdołowana zaczyna przeglądać pamiątki w domu rodzinnym. 

    Jakimś dziwnym splotem okoliczności czytanie starych fanfików o sławnym muzyku kończy się zapisaniem na kurs pisania z bestsellerowym autorem. Mari nie czytała żadnej książki Timoty’ego Bakera, ale jego sukces jest dla niej wystarczającym dowodem na to, że mężczyzna na pewno jej pomoże, a ona stanie się kolejną bestsellerową autorką.

    Jedno spóźnienie i kilka bezczelnych odzywek sprawia, że ta dwójka się nienawidzi. Nie ma mowy o żadnym enemies to lovers, tutaj ogień płonie tylko w wyobraźni Mari, która chciałaby spalić te wszystkie żądania od Timoty’ego.

    Ale przecież każdy autor wie, że nienawiść i miłość dzieli tylko jeden krok.

    To moje kolejne spotkanie z twórczością Oli Rochowiak, ale pierwsze zderzenie Oli z romansem o dorosłych bohaterach. Jak sobie poradziła z tym wyzwaniem?

    Przez tę książkę się płynie! Czułam się niczym kolejna uczestniczka kursu z pisania. Sama nie potrafię pisać, więc utożsamiałam się z tymi mniej utalentowanymi uczestnikami. Podobała mi się odwaga i spontaniczność Mari. Ja nie potrafiłabym tak zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Ta 26-latka jest niezwykle narwana. Jest przeciwieństwem Timoty’ego, który do czasu poznania Marisy panował nad swoimi emocjami. 

    Historia głównego bohatera była pełna bólu, co nadawało tej historii autentyczności i większego znaczenia. Bo czy po takiej tragedii można jeszcze raz pozwolić sobie na miłość? 

    W wywiadzie, który możecie przeczytać na moim profilu, Ola wspomniała, że chciała w tej książce pokazać, jak wygląda proces pisania. Że nie jest to tak instagramowa praca, jak nam się wydaje. Że nie każda wydana książka stanie się bestsellerem. I przede wszystkim, że to wcale nie jest łatwe zadanie! Ogromną przyjemność sprawiło mi zajrzenie za kulisy życia pisarza. 

    „The Complete Misunderstanding” to jednotomowa powieść dla czytelników powyżej 18. roku życia. 💕📖

    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Jeden moment - Aleksandra Muraszka - Recenzja

    Autorka książek o miłości pełnej bólu napisała komedię romantyczną. Czy porzuciła swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i oszczędziła bohaterów przed cierpieniem?

    Spoiler alert: nie.

    Talia i Hael jeszcze kilka lat temu byli dla siebie całym światem.
    A jednak cały świat był przeciwko nim.
    Dziś to oni są przeciwko sobie - pracują w tej samej branży i nieustannie ze sobą rywalizują.

    Do czasu!

    Kiedy brat Haela i siostra Talii proszą ich o współpracę przy organizacji ślubu, muszą nie tylko ponownie spojrzeć sobie w oczy, ale przede wszystkim działać razem, aby zorganizować najpiękniejszy dzień dla bliskich.

    Czy po wszystkim, co przeszli, jest to w ogóle możliwe? 

    Przepiękna szata graficzna sugeruje, że będzie to uroczy romans, jednak Ola nie zmieniła swojego pisarskiego DNA i dodała odrobinę goryczy, dzięki czemu emocji nie brakuje.

    To książka, przy której będziecie się śmiać, wzruszać, złościć i kibicować bohaterom całym sercem. Już od pierwszych stron wciąga i obiecuje przewrotną historię.

    Może Muraszka debiutuje w komediach romantycznych, ale jej styl się nie zmienia - scena poznania głównych bohaterów zaskakuje, bawi, może nieco wręcz szokuje? Z pewnością zapamiętacie ją na długo - dokładnie tak jak w przypadku „Swallow”.

    Dwie linie czasowe sprawiają, że czytelnik nie może się doczekać momentu, w którym odkryje, co przyczyniło się do rozstania tak zakochanych osób.

    Ta historia może Was wręcz doprowadzić do łez. Przygotujcie sobie chusteczki.

    Ola za pomocą „Jednego momentu” przypomniała mi, dlaczego tak kocham romanse. Atmosfera iskrząca od napięcia, charyzmatyczni bohaterowie i pełne emocji dialogi. Pokochacie ten słodko-gorzki romans!

    Jeden moment rozpoczyna serię „Ann Arbor”, w której każdy tom opowie historię innych bohaterów.
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Mapa pragnień - Alice Kellen - recenzja - ekranizacja - serial

    Grace ma 22 lata i żadnego planu. Nie wie, czego chce, tak naprawdę nawet nie wie, kim jest. Urodziła, aby uratować siostrę. Zawsze znała swój życiowy cel. Żyła, aby żyła Lucy.

    Teraz kiedy Lucy zmarła, Grace nie wie, co dalej.

    To wtedy okazuje się, że starsza siostra widziała jej zagubienie i jeszcze za życia przygotowała dla niej grę. „Mapa pragnień” ma poprowadzić Grace ku lepszej przyszłości, ku akceptacji siebie i wyprowadzić ją z labiryntu niekończących się myśli.

    Pierwsze zadanie: odnaleźć Willa Tuckera.

    Przeczytałam wszystkie książki Alice Kellen i jeszcze żadna mnie nie rozczarowała. To autorka, w których słowach jest magia. Pisze tak refleksyjnie, że po lekturze jej twórczości trzeba dać sobie chwilę na ułożenie wszystkiego w głowie, może nawet na przedefiniowanie tego, co już wiedzieliśmy. 

    Sami widzieliście, jak wiele cytatów zaznaczyłam - Alice pisze w taki sposób, że każde jej zdanie chce się zachować na dłużej, bo skłania do myślenia. Są autorzy, którzy budują zdania w prosty sposób. Kellen maluje obrazy słowami.

    To nie jest tylko książka o żałobie. To nie jest tylko książka o miłości. Równie ważna jest tam miłość do samego siebie, akceptacja siebie, szukanie piękna w sobie. Dlaczego takim wyzwaniem stało się dla nas spojrzenie w lustro? Dlaczego w swoim odbiciu widzimy wroga, a nie przyjaciela? 

    Nasi bohaterowie są rozbici, a takie osoby nie mogą stworzyć zdrowej relacji. I jestem niezmiernie wdzięczna za to, że Alice nie powiela bajki, która mówi, że miłość drugiej osoby nas uleczy. Że to wystarczy, aby wszystko magicznie się ułożyło. Nie wystarczy. Autorka podkreśla, jak ważne jest, aby najpierw postawić na siebie, na swoje uzdrowienie, a dopiero potem skoncentrować się na budowaniu „nas”. 

    „Mapa pragnień” to poruszająca powieść.
    O stracie najbliższej osoby, ale również o poszukiwaniu własnej drogi. 
    O śmierci, ale również o drugich szansach.
    O pożegnaniach, ale też o cieszeniu się życiem, o szukaniu małych przyjemności, 
    poszukiwaniu celu i nadziei w najsmutniejszych momentach.
    To nie tylko znakomity romans new adult, ale przede wszystkim refleksyjna powieść o życiu. 

    Czy jesteś gotowy, aby chwycić za mapę i zmierzyć czoła wyzwaniom?

    Ekranizacja w postaci miniserialu ma pojawić się jeszcze w 2026 roku na Netflixie.

    Premiera już 11 marca. 🌈




    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
     
    Ballada o miłości - Lucinda Riley - Recenzja


    Chociaż Lucinda Riley zmarła w 2021 roku, to wydawnictwo zaskoczyło nas jej nową książką. Jak to możliwe? „Ballada o miłości” została wydana w 1997 roku, jeszcze pod nazwiskiem Edmonds, nie Riley.  Przeredagował ją syn Lucindy, Harry Whittaker, którego poznaliśmy dzięki jego pracy przy ostatniej części serii „Siedem sióstr”.

    „Ballada o miłości” rozpoczyna się od sceny w celi więziennej. Nie wiemy, kim jest kobieta, która spędziła niespełna 20 lat w więzieniu. Nie wiemy, dlaczego tam trafiła. Ale wiemy, że w najbliższych dniach zostanie zwolniona warunkowo i chce walczyć o sprawiedliwość.

    Akcja rozgrywa się w latach 1964-1987. Poznajemy historię tworzenia się kultowego zespołu The Fishermen. Najpierw trafiamy do Ballymore - smaganego wiatrem miasteczka na wybrzeżu Irlandii. Następnie przenosimy się do londyńskiej metropolii, by później już podróżować po Stanach Zjednoczonych z zespołem.

    Czytałam wszystkie wydane w Polsce książki Lucindy Riley. Ta historia wydaje mi się najbardziej młodzieżowa. Uważam, że ma największy potencjał dotarcia do młodych osób. Dotychczas twórczość Lucindy kojarzyła się z mamami i babciami, i choć zawsze uważałam, że to książki dla każdego pokolenia, to „Ballada o miłości” może skraść serca również córkom. Klimatem przypomina nieco „Daisy Jones nad The Six”, ponieważ poznajemy kulisy tworzenia, trwania oraz upadku kultowego zespołu, a historia tworzy się na oczach czytelników.

    Czytałam wiele książek, które łączą dwie osie czasowe - przeszłość i teraźniejszość. Ale to właśnie Lucinda tworzy najbardziej skomplikowane, wielowątkowe opowieści, na których rozwiązanie nie możemy się doczekać, a jednocześnie nie chcemy się rozstawać z ich bohaterami.

    Książki Lucindy to zawsze dobry wybór. Przekonajcie się sami, sięgając po jednotomową powieść - „Ballada o miłości”.



    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (243)
    • Literatura młodzieżowa (94)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (38)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (9)
      • ▼  sierpnia (2)
        • Zagrywki
        • Zgotujmy sobie romans
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates