Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek

     
    Aktor Ewelina Dobosz Faceci do wynajęcia recenzja

    Natalia wyjeżdża do Los Angeles, gdzie ma zastąpić ciotkę w pracy. Pozostawia w Polsce swój niepotrzebny dyplom ukończenia studiów z astronomii, przewrażliwionych rodziców, a także dalekiego od ideału partnera.

    Pierwszy zgrzyt? Tak sławny aktor zgadza się, aby jego główna pracownica, koordynująca pracę całego domu została zastąpiona przez dziewczynę bez doświadczenia w tej dziedzinie? Wątpliwe.

    Takich sytuacji było więcej, ale nie jestem tutaj od tego, aby spoilerować.

    Niestety, nie była to najlepsza książka. Nie jestem skłonna polecić Wam ją nawet na tak zwane "odmóżdżenie". Fabuła przypominała bardziej bajkę niż romans. Bohaterowie nie przypadli mi do gustu. Zachowanie Natalii mnie wielokrotnie zaskakiwało i to niestety nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. David też momentami zachowywał się lekkomyślnie.

    Natomiast główny kryzys (ten moment, który pojawia się, gdy jest już idealnie, zazwyczaj, gdy mijacie 70-80% części książki) pojawił się dosłownie znikąd. W jednej chwili wszystko jest w porządku, w drugiej zaś Natalia zaczyna histeryzować. Przeczytałam ten moment dwa razy, bo myślałam, że może coś mi umknęło, ale nie. To scena, która wymaga całkowitej poprawki.

    Autorka pokusiła się też o próbę nadania "Aktorowi" głębi i poruszyła wątek blasków i cieni sławy. Dobrze, że pojawił się ten temat i choć jest on już przerobiony na wszystkie sposoby, obawiam się, że bez niego nie dotrwałabym do zakończenia.

    Ostatnią rzeczą, na którą muszę zwrócić uwagę, są literówki. To już kolejna książka wydawnictwa, w której widzę więcej niż kilka literówek.

    Odnoszę wrażenie, że "Aktor" był pisany i wydawany w pośpiechu. Świadczy o tym niedopracowanie fabuły oraz wspomniane literówki.

    To czwarty tom serii "Faceci do wynajęcia" i, według mnie, najsłabszy. Książki w tej serii nie są ze sobą powiązane, więc możecie je czytać w dowolnej kolejności. Sama zastanawiam się, czy sięgnę po kolejną część "Facetów..." - "Ogrodnik" był bardzo zabawny, ale im dalej, tym gorzej.

    "Aktor" zdobywa dwie kostki czekolady.



    Recenzje poprzednich tomów:
    Trener
    Ogrodnik
    Kucharz

    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz recenzowaną książkę.


    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Ewelina Dobosz "Droga na szczyt" recenzja

    Liwia pozornie ma wszystko. Świetnie persperującą firmę, pasję, która nadaje jej życiu sens i oczywiście udany związek. Kluczowe jest tu słowo "pozornie". Jej narzeczony coraz częściej pokazuje Livii swoją mroczną stronę, a ona ma coraz więcej obaw co do ich małżeństwa. Do tego dochodzi niechęć wobec miłości Livii do gór. Kobieta pragnie zdobywać szczyty i spełniać swoje marzenia. Jej partner chce ją mieć przy swoim boku. Do zdobycia Korony Ziemi został jej jedynie Mount Everst, tymczasem nadaża się idealna okazja.

    W firmie Livii zjawia się Daniel Terlecki, znany himalaista. Wraz ze swoją ekipą prosi o sponsorowanie ich najbliższej wyprawy na Mount Everest. Livia wie, że to jest jej szansa. Oni chcą pieniędzy, które ona ma, oni mogą pomóc jej zrealizować jej cel. A przy tym firma zyska rozgłos. Plan idealny!

    Niestety jej zdania nie podziela Daniel i nie zgadza się na dołączenie Livii do wyprawy. Uważa, że kobieta nie jest na to gotowa. Oczywiście Livia nie przyjmuje odmowy i postanawia udowodnić Danielowi, że się myli. W ten sposób spędzają więcej czasu, a między nimi pojawia się prawie że namacalna chemia.

    W drodze na szczyt będą musieli zmierzyć się z licznymi trudnościami, a ich uczucie i narzeczony Livii to najmniejszy problem. Livia ma mroczną przeszłość, która uniemożliwia jej wyrwanie się z toksycznego związku. Jak poradzą sobie bohaterowie w tej sytuacji? Czy zdobędą Mount Everest? A może podczas przygotowań do podróży ich życia, odkryją to, co naprawdę w życiu jest ważne?

    W ostatnim czasie jak grzyby po deszczu pojawiają się książki dotyczące gór. Popularnością cieszą się powieści non-fiction, ale nie tylko. Autorki romansów coraz częściej stawiają na himalaistę zamiast biznesmena. I dobrze - lubię powiewy świeżości w literaturze. Obawiam się jednak, że za chwilę ten typ bohatera będzie wykorzystywany zbyt często, ale tym będziemy się martwić później. ;)

    Po raz pierwszy z tym wątkiem spotkałam się rok temu, przy lekturze książek Melissy Darwood. Jeśli mieliście okazję czytać "(Nie)zdobytą", to i "Droga na szczyt" Wam się spodoba. Obie historie, poza górami oczywiście, łączy wątek hate-love, który uwielbiam. Zarówno Melissa Darwood, jak i Ewelina Dobosz stworzyły silnego, charakternego bohatera. Ale podejrzewam, że himalaista musi taki być - zdeterminowany, nieugięty, odważny.

    Tematyka książki bardzo mi się spodobała. Mogłam poszerzyć swoją wiedzę o górach. Świetnie się to czyta, kiedy za oknem widoczne są śnieżne krajobrazy. Może brakuje gór, ale i tak można wczuć się w klimat. :)

    To, co mi przeszkadzało to mnóstwo niedomówień między bohaterami. Przysięgam, że wielokrotnie chciałam im powiedzieć, aby wreszcie sobie wszystko wyjaśnili. Wstyd Livii przed wyjawieniem prawdy był tak silny, że nie mogła się odważyć na szczerość, a przez to sytuacja jedynie się skomplikowała. Ale to tak w książkach musi być, już jestem przyzwyczajona, chociaż wciąż zdarza mi się irytować z tego powodu. :)

    Wielki plus za zakończenie, które było ogromną niespodzianką. Nie sposób było przewidzieć takiego splotu wydarzeń, a to się zawsze ceni.

    "Droga na szczyt" zdobywa trzy kostki czekolady.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

    Poniżej sprawdzisz, gdzie w najlepszej cenie kupisz "Drogę na szczyt".
    Share
    Tweet
    Pin
    No komentarze
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (244)
    • Literatura młodzieżowa (94)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (38)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (10)
      • ▼  września (1)
        • Cinnamon Spice Inn. Miłość może być najsłodszą z p...
      • ►  sierpnia (2)
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates