Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek


    30 lat temu w ponurym, zwyczajnym miasteczku dorastał Eddie, spędzając czas ze swoimi przyjaciółmi. Kiedy wszystko się zmieniło? Tego nikt nie potrafi dokładnie określić? Czy zaczęło się to wraz z przybyciem nowego mieszkańca? Czy może tragiczne wydarzenia zapoczątkował wypadek w wesołym miasteczku? A może wszystko zaczęło się w dniu, w którym dzieciaki zaczęły rysować tajemne znaki za pomocą kredy? Odnalezienie zwłok z pewnością odbiło się na psychice Eddiego i jego przyjaciół.

    Teraz, 30 lat później, każdy z nich przechowuje wspomnienia z dzieciństwa głęboko ukryte. Jednak tajemnicze listy z rysunkiem wykonanym kredą, sprawiają, że wspomnienia wracają.

    Kimże bowiem jesteśmy, jeśli nie sumą doświadczeń, które zbieramy przez całe życie? Bez nich stajemy się tylko mięsem, szkieletem i krwiobiegiem.


    Co wydarzyło się tak naprawdę w małym miasteczku? Odkryj prawdę o historii, która wydarzyła się 30 lat temu.

    Tak naprawdę o tej książce nie można zbyt wiele powiedzieć, by za dużo nie zdradzić. Autor "Kredziarza" miał dobry pomysł. Chociaż na początku się trochę nudziłam, to książka była naprawdę ciekawa. Końcówka mnie zaskoczyła. Właściwie do samego końca, nie wiedziałam, jak to wszystko się zakończy. Dobrym pomysłem było przeplatanie rozdziałów z akcją w czasie teraźniejszym i sprzed 30 lat. To sprawiło, że jeszcze bardziej chcieliśmy wiedzieć, co wydarzyło się w dzieciństwie bohaterów, bo wiedzieliśmy już, jakie to miało skutki. Należy docenić również sam pomysł z wykorzystaniem kredy i niewinnej dziecięcej zabawy jako do tragicznych wydarzeń.

    Ogólnie oceniam ją lepiej niż "Kobietę w oknie", ale czy zasługuje na trzy kostki czekolady? Może dwie i pół. 
    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

    Share
    Tweet
    Pin
    3 komentarze

    Anna Fox to 39-letnia psycholog specjalizująca się w pracy z dziećmi. Ma za sobą traumatyczne wydarzenia, które przyczyniły się do rozwoju jej choroby — agorafobii, czyli lęku przed otwartą przestrzenią. To już prawie rok odkąd nie opuściła domu.

    Jako chora mówię, że agorafobia nie tyle zniszczyła moje życie, co się nim stała.

    Jej rodzina się rozpadła. Mieszka sama, kontaktuje się z mężem i córeczką jedynie telefonicznie. Jej rozrywką jest oglądanie czarno-białych filmów oraz podglądanie życia sąsiadów. W dodatku bierze leki tylko,gdy jej się przypomni, nie przejmuje się dawkami, a tabletki popija alkoholem.

    Anna jest na skraju załamania. Nie ma własnego życia, dlatego tak bardzo interesuje ją życie sąsiadów. Każdego dnia spędza długie godziny obserwując codzienność sąsiadów. Pewnego dnia widzi przez okno coś, co zmienia wszystko, a ona wpada w poważne tarapaty.

    Rzeczywistość miesza się z halucynacjami wywołanymi mieszanką leków i alkoholu. Czytelnik ufa wizjom Anny, jednak w tej książce nic nie jest takie, jak się wydaje.

    I  nie mówcie mi, że tego nie widziałam, bo wiem, co widziałam.

    Prawda jest taka, że ostatnio lubuje się w tego typu książkach. Jednak "Kobieta w oknie" nie podbiła mojego serca. Jej czytanie szło mi opornie, co było spowodowane małą czcionką, ale i akcją, która nie za bardzo mnie wciągnęła. Tak naprawdę dopiero pod koniec byłam zafascynowana i nie mogłam oderwać się od lektury. A zanim dotarłam do tego momentu, zastanawiałam się, co niezwykłego widzą wszyscy w tej opowieści.

    Dla mnie "Kobieta w oknie" była w porządku. Tylko i wyłącznie dobra. Bez fajerwerków i większych powodów do zachwytów. Owszem, kilkukrotnie akcja mnie zaskoczyła, ale niestety zbyt często zastanawiałam się, ile jeszcze stron pozostało mi do końca. Jedynie zakończenie, które jest już totalną niespodzianką, uratowało według mnie tę książkę.

    Przeczytać warto, ale nie oczekujcie po "Kobiecie w oknie" czegoś niezwykłego. Przyznaję dwie kostki czekolady.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
    Share
    Tweet
    Pin
    2 komentarze
    Poznajcie Ellę Harper — siedemnastoletnią sierotę. Ojciec nigdy jej nie poznał. Matkę wykończył rak na oczach córki. Ella sprzedała wszystko, co mogła, by wynająć mieszkanie, w którym nikt nie będzie na tyle ciekawski, by pytać ją o tożsamość, w szkole natomiast podrabiała podpis zmarłej matki. Walczy, by poradzić sobie samodzielnie do osiągnięcia samodzielności. Ciężko pracuje, uczy się, a jej jedyną motywacją są marzenia o studiach i dobrej pracy.

    Wtedy w jej życiu pojawia się Callum Royal, który przedstawia się jako najlepszy przyjaciel ojca Elli — zmarłego ojca. Callum mówi o liście, który ojciec Elli pozostawił mu, informując, że ma córkę i prosząc o odnalezienie jej i zaopiekowanie się nią.

    W ten sposób Callum Royal staje się prawnym opiekunem Elli, a ona przeprowadza się do willi, którą równie dobrze można nazwać pałacem. Oczywiście nie robi tego bez powodu — Callum obiecuje jej dziesięć tysięcy dolarów za każdy miesiąc, który spędzi w tym domu. A do tego wiele dodatków. Ella wie jedno — to jest jej szansa na dobrą przyszłość.

    (...) ten dom to iluzja. Piękna błyskotka, sen, który Callum próbuje mi wcisnąć — w rzeczywistości równie trwały co papier. Na tym świecie żaden błysk nie jest wieczny.

    Tak siedemnastolatka staje się częścią rodziny Royalsów i poznaje pięciu synów Calluma, którzy są przepełnieni nienawiścią do Elli. Rozpieszczeni młodzi bogacze niejednokrotnie wystawiają ją na pośmiewisko, szydzą z niej, a jej życie w szkole zamieniają w piekło. 

    Niestety serce nie idzie w parze z rozumem, a Ellę ciągnie do jednego z braci — Reeda.

    Jak Ella poradzi sobie w świecie luksusu i braku skrupułów? Czy tajemnice, które odkryje, sprawią, że będzie chciała uciec i zatęskni za swoim dawnym życiem? 

    Twoje życie się odmieniło, co? Jesteś niczym jakaś księżniczka z bajki. Ale bajki kłamią. Takie dziewczyny jak my zawsze zmieniają się po balu z powrotem w dynie.

    Podczas lektury "Papierowej księżniczki" miałam mieszane uczucia. Pierwszą rzeczą, jaką mi się nie podobała, był wiek głównych bohaterów, szczególnie Elli. Książka o siedemnastolatce przeznaczona dla pełnoletnich czytelników? Dziewczyna wydaje mi się za młoda o 2-3 lata, tak samo bracia Royals. 

    Postacie, poza samą Ellą i nielicznymi wyjątkami, to rozpieszczone, niezwykle irytujące dzieciaki bogaczy i uwierzcie mi, nie sposób ich polubić. Tak przynajmniej na początku myślałam. A potem autorki (tak, tak, AUTORKI, bo Erin Watt to pseudonim skrywający dwie przyjaciółki) tak pokierowały całą akcją, że nie tylko poczułam fascynację Reedem równą Elli, ale powoli oswajałam się z innymi bohaterami książki i okazywało się, że wcale nie są tacy źli, jak na początku myślałam.

    Im więcej czytałam, tym bardziej mi się podobało. Wciągnęłam się i w trzy godziny skończyłam całą książkę, pragnąc więcej. Zakończenie złamało mi serce i nie mogłam uwierzyć, że autorki mogły tak zakończyć pierwszy tom! Byłam bardzo rozemocjonowana i zafascynowana tą historią, a początkowe obiekcje odeszły w zapomnienie.

    Spotkałam się z porównaniem "Papierowej księżniczki" do "50 twarzy Greya", ale nie zgadzam się z nim. Owszem, książka jest naładowana erotycznym napięciem, ale (to chyba spoiler, więc UWAGA) do sceny seksu nie dochodzi. W dodatku przypominam, że bohaterowie są naprawdę młodzi.

    Podsumowując, mimo że na początku byłam rozczarowana bohaterami, to z każdym kolejnym rozdziałem to uczucie zamieniało się w fascynację, a ja nie mogłam oderwać się od lektury. "Papierowa księżniczka" uzależnia, a do tego jest przepełniona intrygami, emocjami i erotycznym napięciem. Napis z tyłu książki informujący, że "sprawia, że czytelnicy niecierpliwie czekają na kolejne tomy" nie kłamie, a ja jestem tego żywym dowodem. Przyznaję trzy kostki czekolady i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko cierpliwie oczekiwać kontynuacji.
    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
    Premiera książki 14 marca.
    Share
    Tweet
    Pin
    12 komentarze

    Szesnastoletni Aaron ma za sobą próbę samobójczą. Na jego nadgarstku widnieje blizna w kształcie uśmiechu, przypominająca mu o tym, jak chciał umrzeć za szczęście.

    Nie mogę uwierzyć, że to ja byłem tym gościem, który wyciął uśmiech w swoim nadgarstku, nigdzie nie odnajdując szczęścia; gościem, który myślał, że znajdzie je w śmierci.

    Ojciec Aarona popełnił samobójstwo kilka miesięcy temu. To właśnie Aaron odnalazł go w wannie.

    Wsparcie matki oraz Genevieve — dziewczyny Aarona, pomaga mu dojść do siebie, do tego regularnie uczęszcza na spotkania z psychologiem. Wszystko wydaje się podążać w dobrą stronę.

    Szesnastoletni chłopak coraz częściej słyszy o Instytucie Leteo, który tłumi przykre wspomnienia. Ludzie mający za sobą ogromne tragedie, poddają się ryzykownej operacji na mózgu, a potem, jeśli wszystko się powiedzie, wiodą beztroskie życie bez oddechu przeszłości na karku.

    Aaron marzy o szczęściu, jednak wciąż ma trudności z pozbieraniem się po traumatycznych wydarzeniach.

    Kiedy Geneveiew wyjeżdża na trzy tygodnie, Aaron spędza mnóstwo czasu z niedawno poznanym Thomasem. To wtedy wszystko się komplikuje, problemy nawarstwiają się i zdają się przerastać nastolatka. Aaron jest skłonny poddać się zabiegowi w Instytucie Leteo.

    Jak ważną rolę odgrywają w naszym życiu wspomnienia? Czy możemy żyć bez wspomnień? Do czego jesteśmy zdolni, by być szczęśliwym?

    Szczęście nie powinno być tak trudne.

    Ta książka była ogromną niespodzianką dla mnie. Mówi się, że na świecie zawładnęła sercami czytelników. Nie wiem, jak przyjmie się w Polsce. To inna powieść, niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. To młodzieżówka poruszająca niezwykle ważne tematy, ale też trudne. Niełatwo jest pisać o homoseksualizmie w książce skierowanej do nastolatków. Jednak Adam Silvera zrobił to znakomicie.

    Potrzeba akceptacji sprawiła, że Aaron bał się pokazać prawdziwe ja, ujawnić się przed przyjaciółmi, a nawet rodziną. Obawiał się szykanowania, a nawet ataków przemocy. Co to za świat, jeśli możemy dostać pięścią w twarz za bycie sobą?

    Przyznaję, że na początku nie czułam tego klimatu, a opisy zabaw amerykańskiej młodzieży po prostu mnie nudziły. Nic się nie działo. Jednak to było potrzebne wprowadzenie, by zrozumieć w pełni to, co ma wydarzyć się dalej. Kilka razy myślałam już, że wiem, jak potoczą się losy bohaterów, jednak wtedy po raz kolejny akcja mnie zaskakiwała. Tak, to nieprzewidywalna i naprawdę głęboka opowieść.

    Polecam, jeśli macie ochotę na młodzieżówkę inną niż wszystkie, jeśli nie boicie się trudnych tematów, a nawet poruszania tabu. Jeśli jesteście gotowi na kontrowersje i refleksje nie tylko o homoseksualizmie, szukaniu siebie, życiu i śmierci, ale i procesie dojrzewania, to polecam Wam "Raczej szczęśliwy niż nie" z całego serca. To książka, o której szybko nie zapomnicie.
    Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.


    Share
    Tweet
    Pin
    12 komentarze
    Nowsze Posty
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (247)
    • Literatura młodzieżowa (95)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (41)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (14)
      • ▼  października (4)
        • Pod złotym niebem
        • Desire. Odzyskać nadzieję
        • Love Inn
        • Między sercem a rozumem
      • ►  września (1)
      • ►  sierpnia (2)
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates