Apartament w Paryżu


Każdego roku w okresie Bożego Narodzenia Gaspard z niechęcią przybywa do Paryża. Zamyka się wynajętym mieszkaniu i pisze sztukę. Tej zimy po raz kolejny przyleciał do miasta miłości, jednak tym razem w wyniku pomyłki nie będzie sam - w jego apartamencie znajduje się Madeline.

Żadne z nich nie chce towarzystwa, ale jednocześnie nie zamierzają rezygnować z pobytu w przepięknym mieszkaniu słynnego malarza. Są skazani na siebie przez kilka najbliższych dni. Gaspard i Madeline poznają tragiczne losy Lorenza, dowiadują się, że przed śmiercią namalował trzy obrazy, które nigdy nie zostały odnalezione. Madeline, która pracowała w policji, rozpoczyna małe śledztwo, a Gaspard jej towarzyszy. Nikt nie wie, co przyniosą ich poszukiwania.

Fascynująca twórczość Lorenza wciągnęła ich oboje, znaleźli się pod jej przemożnym wpływem. Wszystko, co dotyczyło tego artysty - sens jego malarstwa czy tajemnice życia prywatnego - otoczone było w ich myślach przedziwną aurą irracjonalnej nadziei, że gdy wreszcie odkryją jego sekrety, staną się ich własnością. Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy - szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie.

Madeline wraca do gry - dostaje od losu szansę, by po tropach dojść do rozwiązania zagadki, której nie odkryli najlepsi policjanci. Gaspard, zamiast pisać zamknięty w czterech ścianach, otwiera się na świat i z zaangażowaniem godnym detektywa śledczego, poszukuje obrazów Lorenza.

"Apartament w Paryżu" to moje drugie spotkanie z twórczością Guillaume Musso. Znany na całym świecie francuski pisarz słynie z zakończeń książek, których nikt nie może przewidzieć. I taki też jest finał jego najnowszej powieści - nie ma sposobu, aby ktokolwiek się domyślił, jak Musso zakończy akcję. Muszę jednak wspomnieć, że dla mnie wydarzenia kończące "Apartament w Paryżu" są nieco nierealne. Nie sądzę, aby w rzeczywistości taka akcja mogła mieć miejsce i nikt nie zwróciłby na to uwagi. Chętnie podyskutowałabym z Wami na ten temat, ale teraz za dużo mogłabym Wam zdradzić.

Wydarzenia rozgrywają się zaledwie kilka dni, a dzieje się dużo. Śledztwo jest na tyle wciągające, że trudno przerwać czytanie. Poszukiwania zaginionych dzieł Lorenza sprawia, że bohaterowie przechodzą wewnętrzną przemianę, stają się bardziej dojrzali i znajdują w sobie odwagę, by podjąć śmiałe decyzje.

Co prawda Paryż nie jest ukazany tutaj jako piękne i urokliwe miasto, a wręcz przeciwnie. Szare, brudne i przygnębiające. Jednakże Musso stworzył niezwykle artystyczny klimat. Opisy miejsc zachwycają, chociażby pracowni malarskiej. Autor wspomina wielokrotnie o obrazach, a czytelnik aż chce je zobaczyć na własne oczy.

"Apartament w Paryżu" może mnie nie zachwycił na tyle, abym dała cztery kostki czekolady, ale jednak spędziłam z tą książką kilka miłych godzin. Musso oczarował mnie klimatem książki, a zakończenie zdecydowanie zaskoczyło. Niestety było kilka momentów, gdy akcja mi się dłużyła. Nie wiem, jak wypada ta książka na tle pozostałych powieści Musso, mogę porównać ją jedynie do "Dziewczyny z Brooklynu", którą czytałam zimą i wydaje mi się, że najnowsze dzieło Musso wypada trochę słabiej.
Premiera "Apartamentu w Paryżu" już 1 sierpnia.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Może zainteresuje Cię również

9 komentarze

  1. Mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie kończę czytać kolejną już książkę Musso i sięgam po "Apartament w Paryżu", ale... innego autora 😂😂 Michelle Gable. Ale do apartamentu Musso na pewno zajrzę, uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zaczęłam czytać, więc zobaczymy jakie wrażenie zrobi na mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam sporo pozytywnych opinii na temat tej książki, sama mam zamiar po nią sięgnąć w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak do tej pory miałam tylko jedną randkę z tym autorem i niestety nie zaiskrzyło. Zastanawiam się czy dać kolejną szansę, ale chyba nie przy tej książce :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam Dziewczynę z Brooklynu i mi się podobała, więc szkoda że wypada troszkę słabiej nowa książka. Jednakże lubię autora, dlatego z chęcią poznam i sama się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swego czasu czytałam wszystkie książki tego autora, ale te nowości jakoś ostatnio pominęłam. Będę musiała nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książek autora i całkiem mi się spodobały. Apartament w Paryżu podejrzewam, że teżby mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Apartament w Paryżu" to książka, z którą faktycznie można spędzić kilka przyjemnych godzin. Dobra pozycja, by zaczytać się w wakacyjne wieczory, więc polecamy już teraz! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)