Miłość made in China


Jak wygląda życie uczuciowe w Chinach? Zupełnie inaczej niż na Zachodzie. Tradycje, przestarzałe obyczaje, inna kultura sprawiają, że wiele kobiet pragnie uciec od małżeństwa z chińskim mężczyzną i pragnie zachodniej miłości.

W swoim reportażu Dorian Malovic opisał rezultaty badań przeprowadzonych w latach 2011-2015. Rozmawiał z wieloma kobietami, które zwierzyły mu się ze swoich sekretów, a także tajemnic swoich rodzin i przyjaciółek. Ze łzami w oczach opowiadały o życiu w kraju, który kreuje się na potęgę, jednak zabija życie uczuciowe.

W Chinach nie można nikogo poznać osobiście. By spotkać się z jakimś mężczyzną, zawsze trzeba skorzystać z pomocy pośrednika: rodziców, ciotki, kuzynów, przyjaciół, znajomych ze studiów lub kolegów z pracy. Jeśli dziewczyna sama zagada do nieznajomego, jest uważana za prostytutkę.

Wisząca przed urzędem do spraw planowania rodziny lista rodzin, rodziców, kobiet, dzieci, nawet z datami miesiączek kobiet. Wszystko było kontrolowane. Kary za ponadprogramowe dziecko? Horrendalne! Niezamężne kobiety po 25 roku uchodzą za stare panny. 

"Miłość made in China" to skarbiec pełen wiedzy o kulturze Chin. Czego pragną Chinki, szukając kandydata na męża? Jak ma się homoseksualizm w tym kraju? Jak organizuje się wesela i jak wygląda życie po ślubie? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi w fascynującym reportażu Doriana Malovica. Warto dowiedzieć się, jak wygląda życie miłosne w innych miejscach na świecie i docenić wolność, jaką mamy w Polsce.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Znak.


Może zainteresuje Cię również

5 komentarze

  1. Ja o Chinach uwielbiam czytać, nawet ostatnio taki mini-maraton miałam :). O tym tytule jeszcze nie słyszałam. Chętnie się przyjrzę bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko... Niektóre zasady brzmią strasznie. A pozycja jest jak najbardziej ciekawa i widać, że warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czytać reportaże, a ten wydaje się być świetny, więc będę musiała to gdzieś dorwać. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za aktywność na blogu. :)