Obsługiwane przez usługę Blogger.
  • STRONA GŁÓWNA
  • SPIS RECENZJI
  • MÓJ BOOKSTAGRAM
  • PATRONATY
  • ARTYKUŁY
    • Wizyta w studio Harry'ego Pottera
    • Co podarować książkoholikowi na święta?
    • Bookstagram - jak zacząć?
    • Podróż z książką
    • Czytelnicy polecają świąteczne książki
    • Blogerzy polecają świąteczne książki
    • Jak poradzić sobie z lekturami szkolnymi?
    • Co blog zmienił w moim życiu?
    • O BOOKSTAGRAMIE
    • CYTATY
    Instagram

    Książki Dobre Jak Czekolada | blog z recenzjami książek


    "Sezon na lisa" to trzeci już i zarazem ostatni tom cyklu "Pierwsza miłość". Autorka skupia się tym razem na Olku, którego mogliśmy już poznać w poprzednich książkach Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Olek rozpoczyna pracę w Lisiej Dolinie i próbuje zapomnieć o Sarze, która go zauroczyła już jakiś czas temu, jednak związała się z Pawłem. Chłopak musi się z tym pogodzić, a do tego potrzebuje czasu. 

    Pewnego letniego dnia szefowa przestawia mu nową pracownicę — Paulę o długich rudych włosach spiętych w kitkę przypominających lisią kitę. Paula i Olek stale się przekomarzają, żartują i mimo że nie są w swoim typie, to jednak coś zaczyna się między nimi rodzić. 

    Czy będzie to kolejny wakacyjny romans? A może przetrwają próbę czasu i uda im się zbudować trwały związek?

    Było w niej coś takiego, co bardzo przyciągało i nie chodziło nawet o kolor jej włosów. To ta mieszanka buntu, zadziorności, niewinności i bezbronności była taka pociągająca. Dziwne, bo nigdy nie gustowałem w filigranowych, bezbronnych dziewczynkach.

    W tej historii nie brakuje nam powodów do wzruszeń, momentów chwytających za serce, ale też zabawnych sytuacji i dialogów, które doprowadzają nas do śmiechu. To nie tylko opowieść o wakacyjnej miłości. Agata Czykierda-Grabowska porusza w tej książce ważne kwestie. Poznajemy problemy, z jakimi zmagają się bohaterowie i widzimy, że życie tych młodych ludzi nie jest usłane różami, a mimo to radzą sobie i to całkiem nieźle.

    Jesteśmy świadkami, jak Olek stopniowo zdobywa zaufanie Pauli, pomaga jej się otworzyć i wreszcie dziewczyna dopuszcza go do siebie. Nareszcie nie jest sama z tym całym bajzlem, jaki zafundowało jej życie. Nigdy nie miała czasu, by zaangażować się w jakąś bliższą relację, nie miała możliwości zbudować z kimkolwiek czegoś trwałego. To jednak się zmienia, a ona poznaje uroki wszystkich pierwszych razów.

    Czy jednak jest to coś więcej niż tylko wakacyjna przygoda? Co się stanie, kiedy wakacje dobiegną końca i nadejdzie czas podjęcia poważnych decyzji?

    Co ja mogę więcej powiedzieć? Każda książka Agaty Czykierdy-Grabowskiej bardzo mi się podoba. To już powoli robi się nudne i mało autentyczne. ;) Czy można jeszcze ufać moich zachwytom, jeśli za każdym razem nie mogę dopatrzyć się ani jednej wady? Pewnie nie. Ale, ale — tym razem mam jedno małe ale. Malusieńkie. Ale jednak. Korekta zawiodła. Dosłownie kilkukrotnie, nie było to jakieś rażące, jedynie małe niedopatrzenie. Często zarzuca się polskim książką kiepską korektę i w tym przypadku było to widoczne. Nie jest to nic, czego nie można byłoby poprawić, dlatego nie wpłynęło to na ostateczną ocenę tej książki, bo po przeczytaniu nie pamiętałam, jakie błędy wyłapałam, a w mojej pamięci były jedynie sceny, które przyspieszyły bicie mojego serca. A to jest właśnie to, czego oczekuję od dobrej książki.

    Tradycyjnie już cztery kostki czekolady wędrują do Agaty Czykierdy-Grabowskiej, a ja niecierpliwie wyczekuje informacji o premierze jej kolejnych powieści. Chyba się uzależniłam.

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję autorce — Agacie Czykierdzie-Grabowskiej oraz Wydawnictwu Novae Res.
    Share
    Tweet
    Pin
    3 komentarze

    Miri, Penny i Soleil udzielają wywiadów dla mediów. Każda z nich opowiada własną wersję wydarzeń. Jednak ich wyznania nie pokrywają się całkowicie.

    Nastolatki przedtem przyjaźniły się, a wraz z Jonahem stanowili nierozłączną grupę. Ale to było przedtem — teraz Jonah leży w śpiączce w szpitalu, a historia, jak tam trafił, jest opowiadana w kilku wersjach. Która z nich jest prawdą? Co tak naprawdę wydarzyło się i jaką rolę odegrała w tej tragedii znana autorka?

    Nasi bohaterowie są zafascynowani pisarką Fatimą Ro, której debiut "Pod prąd" zachwycił czytelników w całej Ameryce. Kiedy przyjaciele przybywają na spotkanie autorskie Fatimy, mają przygotowany plan, jak zbliżyć się do ich idolki. Nie mogą jednak przypuszczać, że będzie to początek niezwykłej przyjaźni, która zakończy się tragicznym finałem.

    Kiedy nas przygarnęła, zdałam sobie nagle sprawę... wszystkie zdałyśmy sobie sprawę, że marzymy o tym, by być częścią czegoś ważnego. Zaprzyjaźnienie się z Fatimą Ro, przynależność do wąskiego grona jej bliskich przyjaciół, to było to.

    To, co najbardziej podobało mi się w "To wszystko prawda" to budowa. Autorka stworzyła fabułę z wywiadów przeprowadzanych z bohaterkami, które przeplatają się z serią artykułów, ukazujących treść dziennika Soleil. Mamy też okazję przeczytać również fragmenty najnowszej książki Fatimy Ro "Rozgrzeszenia Brady'ego Stevensona", która w tej historii odgrywa ważną rolę.

    "To wszystko prawda" wyjątkowo szybko wciąga. Świetnie skonstruowana fabuła nie pozwala ani na chwilę odłożyć powieści na bok. Myślę, że to jedna z lepszych pozycji z gatunku literatury młodzieżowej. Tematyka oczywiście porusza te tematy, które są istotne w świecie młodych ludzi. Czytamy o wpływie autorytetów na życie nastolatków, ślepe zapatrzenie w ludzi, bezgraniczne zaufanie, a wręcz naiwność. Naszej czwórce bohaterów marzyło się przeżycie przygody, wierzyli, że Fatima Ro odmieni ich dotychczasowe życie. I tak się stało. Dostali to, czego pragnęli, jednak w zupełnie innej postaci.

    Lygia Day Peñaflor nie zamierzała wydawać tej opowieści. Pisała ją dla siebie i to w tajemnicy, jednak dzięki jej agentce "To wszystko prawda" ujrzało światło dzienne i nie tylko zostało wydane, ale i przetłumaczone na kilkanaście języków, a także stało się międzynarodowym bestsellerem. 

    Przyznaję cztery kostki czekolady i zachęcam Was do sięgnięcia po tę niestandardową opowieść.
    Za egzemplarz recenzencki Wydawnictwu Otwartemu.
    Share
    Tweet
    Pin
    1 komentarze

    Dziś mam przyjemność przedstawić Wam czwartą już książkę, którą objęłam patronatem. Jest to zbiór opowiadań autorstwa polskich pisarzy. Tytuł ten stworzyły różne osobowości, wyróżniające się innymi doświadczeniami, innymi przeżyciami, innymi piórem, więc historie zawarte w "Pierwszej miłości" dzieli wiele, ale łączy miłość - pierwsza miłość. Jak łatwo się domyślić, to ona jest głównym tematem książki. Pisarze biorący udział w tworzeniu tego zbioru opowiadań pokazali siłę miłości na kilka zupełnie różnych sposobów. Każdy z nich poruszył ten wątek inaczej, ale każda z historii jest wyjątkowa tak jak pierwsza miłość.

    Oczywiście, jak to bywa z pracami zbiorowymi, twórczość jednego autora podoba nam się bardziej, innego mniej. To też okazja do poznania polskich pisarzy, bo choć wiele nazwisk było mi znanych, to kilku twórców poznałam dopiero dzięki przeczytaniu "Pierwszej miłości". I właśnie to jest jednocześnie wada, ale i zaleta takich antologii. Z jednej strony możecie momentami się nudzić, nie trafi do Was każda historia, nie spodoba Wam się styl każdego autora. Ale możecie znaleźć kilka perełek, których twórczość będziecie chcieli zgłębić po zapoznaniu się z "próbką" ich umiejętności.

    Za serce chwyciło mnie opowiadanie "Pierwsza randka" opowiadający o Janie, który zwierza się młodej dziewczynie, odwiedzającej szpital, z tego, jak wyglądała jego znajomość z żoną. Na szpitalnym łóżku wraca do lat swojej młodości i przypomina sobie najpiękniejsze, a także najtrudniejsze momenty w jego życiu. Agata Przybyłek, która jest autorką tej historii, wzruszyła mnie praktycznie do łez. 

    Zapytałaś mnie wczoraj, czy jestem szczęśliwy. Odpowiedziałem wymijająco, ponieważ prawda jest taka, że mimo udanej młodości bardzo długo nie byłem. Aż do dziś - do naszej rozmowy.

    Kolejnym opowiadaniem, które zapadło mi w pamięci, jest "Algorytm miłości" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, a także zabawna "Randka z duchem" Katarzyny Bereniki Miszczuk.



    Nie chcę zdradzać Wam, co znajdziecie jeszcze w "Pierwszej miłości", bo chciałabym, abyście sami to odkryli. Mogę zapewnić, że każda historia jest wyjątkowa tak jak i każda pierwsza miłość. Autorzy spisali się na medal, ukazując różne oblicza tego uczucia, które możne zarówno zmienić nasze życie na lepsze, jak i złamać nasze serce i odebrać nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

    Mogę Wam obiecać, że to, co znajdziecie w tej książce, niejednokrotnie Was wzruszy. Będziecie mieć łzy w oczach, czuły uśmiech na ustach i rozmarzone oczy. Nie będziecie chcieli oderwać się od lektury. A być może i inaczej spojrzycie na swojego ukochanego...
    Ode mnie oczywiście cztery kostki czekolady, bo czyta się przyjemnie, a historie zawarte w "Pierwszej miłości" wzbudzają w czytelniku całą gamę emocji. 


    Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Stronna za możliwość patronowania tej książce. A Was zapraszam do księgarni, ponieważ "Pierwsza miłość" jest już dostępna w sprzedaży.
    Share
    Tweet
    Pin
    5 komentarze

    Trzeci tom serii "Royals" był przeze mnie długo wyczekiwany. Jednak gdy sięgnęłam po zakończenie tej historii - zawiodłam się. Od początku seria ta nie była niezwykle ambitna, ale jednak wciągnęłam się i czytałam zainteresowana. Były momenty, kiedy akcja mnie całkowicie pochłaniała - były też takie, gdy miałam dość głównych bohaterów.

    W trzecim tomie oczekujemy ostatecznych deklaracji i decyzji między księciem Alexandrem a Clarą. Przewidujemy, że skończy to się niczym bajka - przepięknym ślubem i słowami „i żyli długo i szczęśliwie". Jednak żeby nie było zbyt słodko, na naszych bohaterów czekają niemałe problemy.

    Przeszłość upomina się o Clarę, a ona sama nie jest bezpieczna, mimo całej ochrony, jaką zapewnia jej narzeczony. Między zakochanymi też zaczynają pojawiać się napięcia. Alexander ma mnóstwo obowiązków i coraz rzadziej się widują. W dodatku Clara ma wątpliwą przyjemność poznać jedną z dawnych partnerek jej ukochanego. Kobieta na nowo wkracza w życie Alexandra i nie zamierza ponownie zniknąć.

    Czy ślub oraz szczęśliwe zakończenie będzie miało miejsce?

    Alexander miał nade mną władzę i nie mogłam temu zaprzeczyć, tak samo jak nie mogłam zakwestionować tego, że potrzebuję powietrza do życia. Wkurzał mnie, ale ten gniew tylko nasilał moje pragnienie. Wiedział o tym. Wiedział, że ma nade mną kontrolę.

    Niestety, a trzecim tomie pojawiło się o wiele więcej znanych nam schematów oraz typowych sytuacji. Nic nie mogło mnie tam zaskoczyć, widząc, że docieram do trzeciej czwartej objętości książki, wiedziałam, że czeka mnie jakiś kryzys. Brakowało tam jakichś nowych elementów, które mogłyby zaciekawić czytelnika. Kłótnie głównych bohaterów i ich problemy, zamiast fascynować, stały się po prostu irytujące. To, co podobało mi się w pierwszym i drugim tomie, odeszło w niepamięć. Niestety. A przecież można było to dobrze rozegrać. Owszem, wiem, że po tym gatunku nie można wiele oczekiwać poza rozgrywką i chwilą ucieczki od rzeczywistości, przeniesienia do pięknego świata, wręcz nierealnego. Ale jednak chciałabym, aby autorka włożyła w to zakończenie nieco wysiłku i utrzymała, jeśli nie podwyższyła, poziom z poprzednich tomów. Zbyt często zdarza się, że autor zaczyna dobrze, a kończy byle jak. Dlaczego? Zabrakło weny, pomysłów, siły, chęci, a może czasu? Nie wiem, co tutaj zawiniło, ale niestety, jestem rozczarowana "Koroną na zawsze" i nagradzam ją jedynie dwoma kostkami czekolady.




    Share
    Tweet
    Pin
    3 komentarze
    Nowsze Posty
    Starsze Posty

    Polecany post

    Bookstagram. Jak zacząć?

    2 października 2018 roku minął rok odkąd prowadzę bookstagrama. Zakładając konto na Instagramie, nie przypuszczałam, że osiągnie ono tak ...

    Wybierz coś dla siebie

    • Kalendarze/dzienniki (4)
    • Kryminał/sensacja/thriller (38)
    • Literatura dla dzieci (2)
    • Literatura fantastyczna (40)
    • Literatura historyczna (14)
    • Literatura kobieca (247)
    • Literatura młodzieżowa (95)
    • Literatura piękna (1)
    • Literatura współczesna (7)
    • Literatura świąteczna (14)
    • Patronat (41)
    • Poezja (4)
    • Reportaż (1)
    • artykuł (14)
    • cytaty (23)
    • hate-love (19)
    • wywiad (4)

    Najpopularniejsze

    • Moje ulubione cytaty z książek (I)
      Ponieważ na moim Instagramie zdjęcia z cytatami są Waszymi ulubionymi postami, postanowiłam podzielić się z Wami jeszcze większą ilości...
    • Fale i echa
      Jej życie jest pełne lęku przed śmiercią. Jego życie jest pełne śmierci. Nina ma 21 lat i studiuje w Warszawie pedagogikę wczes...
    • Córka gliniarza
      Indy wpadła w prawdziwe tarapaty. Strzelanina pod jej księgarnią nie wróży niczego dobrego. Jej pracownik zgubił torbę pełną brylantów,...

    Archiwum

    • ▼  2026 (14)
      • ▼  października (4)
        • Pod złotym niebem
        • Desire. Odzyskać nadzieję
        • Love Inn
        • Między sercem a rozumem
      • ►  września (1)
      • ►  sierpnia (2)
      • ►  lipca (2)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  kwietnia (2)
    • ►  2025 (9)
      • ►  listopada (1)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  lutego (3)
    • ►  2024 (27)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (1)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (1)
      • ►  marca (2)
      • ►  lutego (3)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2023 (25)
      • ►  listopada (2)
      • ►  października (2)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (1)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (1)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (2)
    • ►  2022 (42)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (5)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (5)
      • ►  czerwca (2)
      • ►  maja (4)
      • ►  marca (3)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2021 (51)
      • ►  grudnia (9)
      • ►  listopada (4)
      • ►  października (1)
      • ►  września (3)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (3)
      • ►  maja (6)
      • ►  kwietnia (3)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (8)
      • ►  stycznia (5)
    • ►  2020 (71)
      • ►  grudnia (5)
      • ►  listopada (3)
      • ►  października (10)
      • ►  września (12)
      • ►  sierpnia (1)
      • ►  lipca (4)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (2)
      • ►  kwietnia (5)
      • ►  marca (13)
      • ►  lutego (10)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2019 (54)
      • ►  grudnia (1)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (2)
      • ►  sierpnia (6)
      • ►  lipca (7)
      • ►  czerwca (4)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (7)
      • ►  lutego (15)
      • ►  stycznia (1)
    • ►  2018 (85)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (6)
      • ►  października (6)
      • ►  września (9)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (19)
      • ►  czerwca (5)
      • ►  maja (8)
      • ►  kwietnia (8)
      • ►  marca (6)
      • ►  lutego (6)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2017 (65)
      • ►  grudnia (7)
      • ►  listopada (7)
      • ►  października (4)
      • ►  września (5)
      • ►  sierpnia (4)
      • ►  lipca (9)
      • ►  czerwca (8)
      • ►  maja (5)
      • ►  kwietnia (4)
      • ►  marca (4)
      • ►  lutego (4)
      • ►  stycznia (4)
    • ►  2016 (21)
      • ►  grudnia (4)
      • ►  listopada (8)
      • ►  października (9)
    Instagram

    Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates